>studii
Hm, czy chodzi ci może o "studni"?
> Powodem były trzy nie zaliczone przedmioty i trudna sytuacja w domu. Jenym słowem drugi semestr mam nie zaliczony.
To ba rdzo nie do brze dla cie bie.
>I teraz mam wskoczyć na ten drugi semestr i go powtórzyć. Mam pytanie-czy będę musiała od początku wnosic opłate za nauke na tym semestrze ?
A czy studiowałaś na drugim semestrze? Czy uczęszczałaś na zajęcia i korzystałaś z oferty edukacyjnej?
>czy z opłaty jestem zwolniona i najwyżej różnice będę musiała uiścić?
Różnicę czego?
>Nie zabardzo się orientuje w tej dziedzinie.
Toznowuniedobrzedlaciebie.
>wiem, powinnam zapytać się w sekretariacie, ale niewiem jak.
Proponuję następujący plan działania:
1. Idziesz na wydział.
2. Pukasz do drzwi sekretariatu.
3. Po usłyszeniu "Proszę" wchodzisz do środka.
4. Mówisz "Dzień dobry".
5. Przedstawiasz się i wyłuszczasz swój problem.
Wiem, że ten plan nie jest doskonały i posiada luki, ale można go traktować jako punkt wyjścia do opracowania bardziej szczegółowego konspektu.
A na poważnie - mam nadzieję, że ten post to prowokacja jako ucznia podstawówki. Bo nie chce pomieścić mi się w głowie, żeby osoba mająca ambicje studiować, tak potwornie kaleczyła nasz Język Ojczysty. Jeśli jednak to nie prowokacja - to uzyskanie przez taką osobą dyplomu byłoby kompromitacją dla wykładających na uczelni profesorów, że nie odsieli jej na odpowiednio wczesnym etapie.