Z
zbyyszek
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2009
- Odpowiedzi
- 88
Witam, w najbliższym czasie znajomy ma stawić się jako ŚWIADEK w sprawie o sfałszowanie podpisu na umowie kupna-sprzedaży auta. Faktycznie on go sfałszowal i chce się do tego przyznac, na poczatku twierdzil ze bedzie odmawial odpowiedzi na to pytanie bo podobno ma takie prawo, ale moim zdaniem odmówienie odpowiedzi jest w sumie jednoznaczne z przyznaniem sie do winy prawda? Kwestia jest taka, ze pojednał się z poszkodowanym, ich relacje sa normanle. Wynajal adwokata i adwokat mowil ze sprobuje warunkowo umorzyc postepowanie bo podobno jest taka mozliwosc jesli gorna granica kary nie przkracza 3 lat a jak pojednal sie ze sprawca to 5 lat (tak gdzies czytalem nie wiem na ile to jest prawdą). Oni się pojednali, on chce dobrowolnie poddać sie karze jesli nie da się umorzyc, ale kwiestia jest taka, ze on narazie wystepuje jako swiadek a jak sie przyzna bedzie jako podejrzany czy oskarzony i on OKROPNIE boi sie stawic na Policje na przesluchanie ze go zamkną do aresztu, jak myslicie, może tak być? Nigdy wczesniej nie karany, chce się przyznac, nie mataczy w sprawie, chce sie stawiac i ogolnie nie ma z tym problemu, czy wobec tego mozna wobec niego areszt zastosowac uzasadniajac go np obawą, że nie bedzie się stawial, lub mataczył itd, bo on juz nie spi po nocach i boi sie pojsc... Pomożcie..