M
mati30
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2009
- Odpowiedzi
- 13
Chciałem się poradzić w sprawie odszkodowania.Sprawa była nastepująca,W styczniu weszło do mojego mieszkania 3 mężczyzn nie proszonych czyli wtargnęli oni wbrew mojej woli (art193)dwóch z nich zaczęło mnie bić powalając na ziemię i kopać trzeci w tym czasie ukradł laptopa.Policja ich złapała laptopa odzyskałem.Obrażenia miałem poniżej dni 7 miałem bardzo podbite oko(wielka pizda) dostałem akt oskarżenia a w nim było tylko tyle-kopiąc nogami i uderzając rękoma po całym ciele,powodując obrażenia ciała w postaci stłuczenia twarzoczaszki,przez co naraził go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienie skutku określonego w art 156 lub 157 to jest o przęstępstwo określone w art.158 oraz że dokonał zaboru laptopa to jest przęstępstwo określone w art 278 nie dopatrzyłem się tego że nic prokurator nie napisał o włamaniu się naruszeniu miru domowego, następnie dostałem wezwanie na rozprawę,napisałem pozew adhezyjny na kwotę 15 tys,zadościuczynienia.Odbyła się pierwsza rozprawa sędzia był dla mnie nie miły wręcz się nabijał namawiał mnie żebym założył oddzielną sprawę cywilną że oni tu nie są karnistami jak zapytałem czemu nie ma nic o art193 to mi pysnął że nie jestem prokuratorem pozwani stwierdzili że mogą mi zapłacić po 1tys.zł łocznie 3tys.Ja się nie zgodziłem powiedziałem że się na myślę i sędzia ustalił termin drugiej rozprawy a na koniec do pozwanych powiedział żeby się ze mną skontaktowali i nie trzymali się sztywno tych 3 tys,skoro ja wykazałem dobrą wolę i powiedziałem że się zastanowię .Byłem pewien że na drugiej sprawie 7,5 a minimalnie 5 tys dostanę.Na drugiej sprawię był ze mną nawet adwokat co spowodowało że sędzia był milutki w toge się w końcu ubrał był też prokurator.Gdy zacząłem mowić że po zastanowieniu mając na uwadze to że był to zwykły napad bandycki i włamanie znowu zaczął mówić że w akcie oskarżenia nie ma nic o naruszaniu miru domowego tylko o pobiciu to adwokat dodał że jeszcze laptop.Powiedziałem że chcę się 7,5tys.to jeden ze sprawców powiedział że zaczerpnęli porady prawnej i adwokat powiedział im że przy takich obrażeniach to 3 tys to maksymalna kwota i więcej nie dadzą wtedy adwokat poprosił o rozmowę ze mną i mówi że on mnie nie namawia ale że jak się nie zgodzę na te kwotę to sędzia zamknie sprawę i żeby bedę musiał wnosić cywilną a to koszty nie wiadomo kiedy będzie no i wróciłem i mówię że chcę chociaż 5 tys.a sędzia nie, niech się pan zastanowi jak się pan teraz nie zgodzi będzie następna rozprawa i będzie pan wtedy wyłącznie zdany na sąd.No i się zgodziłem chciałem by było wpisane że to częściowe zadośćuczynienie ale powiedział że tak nie można.Nie wiem może się na oglądałem za dużo filmów amerykańskich ale wydawało mi się że za wyzwanie kogoś ludzie biorą znacznie większe odszkodowania.Proszę mi powiedzieć jaką kwotę mogłem przy tej sprawie otrzymać i czy mogę jeszcze założyć oddzielnie sprawę cywilną.