P
piotr1234567
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2009
- Odpowiedzi
- 2
Witam wszystkich bardzo serdecznie....
Bardzo was proszę o pomoc z uwagi na fakt iż moja głupota w tym roku nie zna komletnie żadnych granic. Jestem bardzo spokojnym człowiekiem mam dopiero 23 lata. Nigdy nie miałem żadnych problemów z policją, byłm uczciwym studentem, pracującym i nie mającym żadnych problemów z prawem.
W tym roku wszystko się zmieniło, nie wiem właśnie czym to jest spowodowane ale napewno za to wszystko mogę tylko siebie winić. A więc do rzeczy...
4 miesiące temu złapano mnie na rowerze pod wpływem alkoholu, nie posiadałem jeszcze prawo jazdy, dopiero byłem w trakcie robienia tego dokumantu, miałem we krwi około 1,5 promila alkocholu, postanowiłem dobrowolnie poddać się karze, policjant który mnie przesłuchiwał zadzwonił do prokuratora dyżurnego, zaproponował mi 3000 zł kary i zakar prowadzenia pojazdów na okres 1 roku, nie dostałem żadnego wyroku w zawieszenia gdyż nie chciałem, przyszły do mnie potem papiery z sądu i dostałem następującą karę:
- rok zakazu na prowadzenie pojazdów mechanicznych
- 1000 zł kary oraz zostałem zwolniony ze wszelkich opłat sądowych
W tym roku poejcaliśmy ze znajomymi do łeby na wymarzone wakacje, poprzez moją i kolegi głupotę wakacje zmieniły sie w prawdziwy koszmar.
Piliśmy sobie alkohol jak to bywa na wakacjach. Kolega wypozyczył z wypozyczalni skuter drogowy, kolega pierwszy pojechał zrobić małe kułeczko (posiadał on prawo jazdy), gdy przyejechał juz do nas na miejsce postanowiłem zrobić sobie fotke na skuterze (miałem na uwadze to że nie mogę prowiadzić pojazdów mechanicznych), los chciał ze podjechałem dosłownie pół metra na skuterze gdy podbiegła do nas policja. Zabrali nas na komisariat, bardzo przestraszyłem się gdzyż uznali że jechałem skuterem i niewazne ze było to dosłownie pół metra w celu zrobienia fotografii. Ze strachu zaproponowałem im łapówkę w wysokosci 300 zł, wykpili mnie i powedzili ze zostane dodadkowo oskarżony o probę wręczenia łapówki funkcionariuszowi policjii. Podczas dmuchania mielismy mniej niż promil alkochlu we krwi. Ja miałem nawet mnie 0.38 w wydychanym powietrzu. Trafiliśmy następnie na komisariat na 24 godziny, po 24 godzinach podczas przesłuchania kolega dobrowolnie poddał sie karze i prokurator zaproponował mu 1600 zł kary oraz odebranie prawka na rok (po roku będzie je mógł odzyskać w wydziale komunikacji), Ja zostałem wezwany do rokuratoury gdzie zeznałem swoją wersje wydarzeń i będze miał postawione 3 zarzuty - złamanie zakzu sądowego, probe przekupienia, oraz jazde po pijaku na skuterze, bardzo proszę was o informacje co tak naprawde mi grozi, wiem ze przekupienie jest bardzo karane, bardzo się boję ze trafie do więzienia, nie miałem nigdy zawiazów, mam naprawde czystą przyszłości ale jednak się boje, prosze mi pwoedzieć czy myslicie że to będzie wyrok w zawiasach ?
Boję sie tego co może z tego być wiem ze jestem głupi powedziałem ze miałem strach w oczach
Bardzo was proszę o pomoc z uwagi na fakt iż moja głupota w tym roku nie zna komletnie żadnych granic. Jestem bardzo spokojnym człowiekiem mam dopiero 23 lata. Nigdy nie miałem żadnych problemów z policją, byłm uczciwym studentem, pracującym i nie mającym żadnych problemów z prawem.
W tym roku wszystko się zmieniło, nie wiem właśnie czym to jest spowodowane ale napewno za to wszystko mogę tylko siebie winić. A więc do rzeczy...
4 miesiące temu złapano mnie na rowerze pod wpływem alkoholu, nie posiadałem jeszcze prawo jazdy, dopiero byłem w trakcie robienia tego dokumantu, miałem we krwi około 1,5 promila alkocholu, postanowiłem dobrowolnie poddać się karze, policjant który mnie przesłuchiwał zadzwonił do prokuratora dyżurnego, zaproponował mi 3000 zł kary i zakar prowadzenia pojazdów na okres 1 roku, nie dostałem żadnego wyroku w zawieszenia gdyż nie chciałem, przyszły do mnie potem papiery z sądu i dostałem następującą karę:
- rok zakazu na prowadzenie pojazdów mechanicznych
- 1000 zł kary oraz zostałem zwolniony ze wszelkich opłat sądowych
W tym roku poejcaliśmy ze znajomymi do łeby na wymarzone wakacje, poprzez moją i kolegi głupotę wakacje zmieniły sie w prawdziwy koszmar.
Piliśmy sobie alkohol jak to bywa na wakacjach. Kolega wypozyczył z wypozyczalni skuter drogowy, kolega pierwszy pojechał zrobić małe kułeczko (posiadał on prawo jazdy), gdy przyejechał juz do nas na miejsce postanowiłem zrobić sobie fotke na skuterze (miałem na uwadze to że nie mogę prowiadzić pojazdów mechanicznych), los chciał ze podjechałem dosłownie pół metra na skuterze gdy podbiegła do nas policja. Zabrali nas na komisariat, bardzo przestraszyłem się gdzyż uznali że jechałem skuterem i niewazne ze było to dosłownie pół metra w celu zrobienia fotografii. Ze strachu zaproponowałem im łapówkę w wysokosci 300 zł, wykpili mnie i powedzili ze zostane dodadkowo oskarżony o probę wręczenia łapówki funkcionariuszowi policjii. Podczas dmuchania mielismy mniej niż promil alkochlu we krwi. Ja miałem nawet mnie 0.38 w wydychanym powietrzu. Trafiliśmy następnie na komisariat na 24 godziny, po 24 godzinach podczas przesłuchania kolega dobrowolnie poddał sie karze i prokurator zaproponował mu 1600 zł kary oraz odebranie prawka na rok (po roku będzie je mógł odzyskać w wydziale komunikacji), Ja zostałem wezwany do rokuratoury gdzie zeznałem swoją wersje wydarzeń i będze miał postawione 3 zarzuty - złamanie zakzu sądowego, probe przekupienia, oraz jazde po pijaku na skuterze, bardzo proszę was o informacje co tak naprawde mi grozi, wiem ze przekupienie jest bardzo karane, bardzo się boję ze trafie do więzienia, nie miałem nigdy zawiazów, mam naprawde czystą przyszłości ale jednak się boje, prosze mi pwoedzieć czy myslicie że to będzie wyrok w zawiasach ?
Boję sie tego co może z tego być wiem ze jestem głupi powedziałem ze miałem strach w oczach