50% spłaconego długu, wierzyciel twierdzi, że 100% - komornik, co dalej?

  • Autor wątku Autor wątku xeptone
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

xeptone

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2011
Odpowiedzi
29
Witam.

Rok temu poszedłem na ugodę z wierzycielem odnośnie kwoty 1500 zł a następnie rozłożyłem spłatę na cztery raty z czego spłaciłem dwie w kwocie 781,24 zł a więc ponad 50% po czym z racji braku pieniędzy wstrzymałem spłatę reszty. Bez żadnej informacji wczoraj tj. 09.11.2013r przyszło mi pismo z sądu o "nadaniu klauzuli wykonalności". Rozumiem, że sprawa w przeciągu tygodnia trafi bez pośrednio do komornika? Pisałem maila do wierzyciela o spłacie 50% zadłużenia lecz wierzyciel twierdzi, że jestem w dalszym ciągu winien 1500 zł. Mam potwierdzenia przelewu na wyciągu z konta bankowego. I teraz najważniejsze pytanie co robić dalej ?

Pozdrawiam.
 
jak nie przemówisz mu do rozumu, pozostanie powództwo przeciwegzekucyjne
 
Umowa była słowna, tj. umówiliśmy się w mailu którego treści nie posiadam, niestety. Jedyny dowód to potwierdzenie wpłat na konto wierzyciela.
 
Ale na wyciągu z konta widnieje imię i nazwisko wierzyciela oraz przelana kwota...
 
jerry23:

To ja CI prześlę kwotę 1 zł tytułem kredytu i napisze, że masz mi oddać milion...

Tytuł przelewu, to tylko oświadczenie przelewającego, może tam napisać co chce, a ma to tylko bardzo pośrednie znaczenie.

Ugoda, to umowa, zwolnienie z długu, to umowa itp. Nie ma umowy na piśmie, trudno ją będzie wykazać przed sądem, bo przecież świadków nie ma...
 
rafal_26 napisał:
jerry23:

To ja CI prześlę kwotę 1 zł tytułem kredytu i napisze, że masz mi oddać milion...

Tytuł przelewu, to tylko oświadczenie przelewającego, może tam napisać co chce, a ma to tylko bardzo pośrednie znaczenie.

Ugoda, to umowa, zwolnienie z długu, to umowa itp. Nie ma umowy na piśmie, trudno ją będzie wykazać przed sądem, bo przecież świadków nie ma...
zgadza się rafał, ale z tym 1 zł to poszedłeś za daleko w ślepą uliczkę :) bywają takie sprawy, gdzie treść tytułu przelewu ma niebagatelne znaczenie
 
Jedyną mi znaną sprawą jest to tzw. początek dowodu na piśmie odnośnie tzw. zakazu dowodowe dla czynności ad probationem.

Jeśli nie ma innych dowodów, to jest to oświadczenie strony i taką ma ogólną moc dowodową, czyli żadną. Równą temu co powie strona na sali rozpraw. Jeśli nie wykaże tego, co powiedziała, to... nie ma to prawnego znaczenia (oczywiście w zakresie twierdzeń).
 
Czyli z tego co napisaliście nie pozostaje mi nic innego jak czekać na pismo od komornika który zażąda 1500 zł + dodatkowy bonus dla siebie ? I inaczej mówiąc dałem się sam oskubać cwaniakowi na ponad 700 zł...
 
Powrót
Góra