500.000 długu jak to rozwiązać? aby zacząć żyć normalnie

  • Autor wątku Autor wątku Maurinka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
M

Maurinka

Użytkownik
Dołączył
09.2009
Odpowiedzi
61
witam

Jak w tytule posiadam tak ogromny dług nie ze swojej winy. Mam 2 dzieci utrzymuję sie sama i muszę zacząć normalnie żyć bo jestem już na skarju wyczerpania psychicznego. Nie posiadam nic więc podobno upadłość nie wchodzi w rachubę...
tu skąd część mojego długu,
http://forumprawne.org/prawo-cywilne/132292-kredyt-samochodowy-intercyza-pijany-sprawca.html
druga część to przez naiwność , czesne za szkołę gdzie starałam się o opłacanie jej ze środków socjalnych ( dzieci uczęszczały 6 lat do tej szkoły i 5 lat sumiennie opłacałam czesne) a szkoła z miesiąca na miesiąc przeciągała termin uzyskania odwiedzi, az dług narósł do 20 tyś. ( a mieli możliwość po miesiącu skreślenia syna z listy uczniów gdyż wiedzieli ze jestem nie wypłacalna i nie mam środków do życia).

Co mogę zrobić ? pracę mam na czarno bo nikt mnie nie chce zatrudnić, za star jestem.... dzieci i siebie muszę utrzymać ....
 
... jest kilka milionów osób które nie mają nic, w Polsce, w Niemczech ... w każdym kraju kapitalistycznym, po prostu trzeba się nauczyć żyć bez konta bankowego, umowy o pracę i jeżdżąc nie swoim autem, nic nadzwyczajnego :)
 
nic nie posiadasz to komornik nie może nic zająć i umarza sprawę, z pustego i Salomon nie naleje, a tym bardziej 500 000 zł.
 
a nie jest to tak ze po 10 latach znowu wierzyciel się dobija do mnie? mam problem z praca i normalnym utrzymaniem, pracuje na czarno a tu możliwości sa niewielkie a a bym trochę podnieść zarobki
 
Mądry wierzyciel nie dopuści do przedawnienia. Regulamin forum zabrania pomocy pracującym "na czarno"
 
Dług sam nie powstał jak piszesz. Ale pięć lat nic nie robiłaś z tym. Normalnie żyć? Jak dzieci dorosną to spłacicie tak czy siak te zobowiązanie.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra