Abonament rtv, odpowiedź na prośbę o wydanie dokumentów.

  • Autor wątku Autor wątku VolentiNonFitIniuria
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

VolentiNonFitIniuria

Witam.

Jakiś czas temu dostałem popularne ostatnimi czasy pismo z żądaniem haraczu w postaci abonamentu rtv. Nie zwlekając napisałem pismo z prośbą o wydanie z akt sprawy uwierzytelnionych odpisów dokumentów, na podstawie których wysunięto wobec mojej osoby roszczenia. Poniżej prezentuję pisma jakie otrzymałem w odpowiedzi. Interesuje mnie czy w świetle poniższych dokumentów mogę się w jakikolwiek sposób jeszcze odwoływać (nie mam w domu nikogo kto należałby do grupy zwolnionej z abonamentu, poza dziadkiem powyżej 75 roku życia, który mieszka „za ścianą” ale jest to oddzielne gospodarstwo)? Jeśli nie, to czy po opłaceniu mogę bezproblemowo wyrejestrować odbiorniki? Pozdrawiam.

Linki:
Kod:
http://zapodaj.net/a88cb885a5373.jpg.html
http://zapodaj.net/2b2effa69874c.jpg.html
http://zapodaj.net/12eb21ca293fc.jpg.html
http://zapodaj.net/c5e3a20c1aa64.jpg.html
 
Postanowiłem napisać po raz wtóry licząc, że może tym razem znajdzie się ktoś kto będzie wstanie jakoś pomóc.

Dostałem dzisiaj pismo "Zawiadomienie o zajęciu wynagrodzenia za pracę". Na tym piśmie poza kwotą dochodzonych należności na sumę 1709zł (!) jest również napisane coś takiego:

"Na podstawie art. 72 § 1 ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (Dz. U. z 2012 r. poz. 1015, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą", wzywa się ww. pracodawcę, aby nie wypłacał zajętej części wnagrodzenia, lecz przekazał ją organowi egzekucyjnemu aż do pełnego pokrycia egzekwowanych należności pieniężnych.
(Dane osoby, której dotyczy wezwanie)"

Oprócz samego zawiadomienia jest też "garść" pism "TYT-2".

Dodatkowo osoba, której pismo dotyczy jest już od sierpnia na emeryturze.

Dlatego też zastanawia mnie jak to będzie teraz wyglądać. Czy to, że wysłali zawiadomienie do pracodawcy przedłuży tylko cały proces i w końcu się połapią żeby zająć emeryturę? Czy mam jeszcze jakąkolwiek możliwość odwołania albo chociaż zmniejszenia tej kwoty?
 
Czy to, że nikt nie odpowiada jest dowodem na to, ze nic sie juz naprawde nie da zrobic? Czy moze zle cos napisalem albo ujalem? Moze brak jakiejs informacji? Za duzo do przeczytania dalem w pierwszym poscie? Moze powinienem tyllo strescic? Dajcie znac to doprecyzuje co trzeba.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra