Aborcja a odmowa USC przy wydaniu aktu urodzenia

  • Autor wątku Autor wątku lukasz2003
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
L

lukasz2003

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2016
Odpowiedzi
20
Witam, opisałam problem juz w ogólnych tematach jednak nie otrzymałam konkretnej odpowiedzi. W skrocie : siostra miesiac temu dokonała legalnej aborcji za granica. Dostała ze szpitala wypis w ktorym jest napisane : aborcja 12 tygodniowej ciazy z zespołem downa. Chciała zarejestrować dziecko w USC aby otrzymać akt urodzenia z adnotacja ze dziecko zostało martwo urodzone i dostała odmowę ponieważ Panie stwierdziły ze one nie sa pewne czy podczas aborcji dziecko rodzi sie martwe czy żywe!!!! Szwagier zadzwonił do szpitala w Niemczech aby
skorygowano wypis o te 3 brakujące słowa jednak otrzymał informacje ze nie skorygują bo to jest logiczne ze dziecko urodziło sie martwe po takim zabiegu i ze nie mozliwe jest aby w 12 tyg ciazy dziecko przeżyło. Moje pytanie brzmi : czy rzeczywiście USC miało prawo odmówić ? Co zrobic w tej sytuacji teraz ? Wszystko jest legalnie zrobione, siostra ma zgodę genetyka na ten zabieg i ma określona płeć dziecka . Przeciez aborcja to celowe przerwanie ciazy i nie wiem co tu jeszcze wyjaśniać , prosze o pomoc za co z gory dziekuje ! Nata
 
Zdublowany , ale nie otrzymałam odpowiedzi dlatego raz jeszcze prosze o pomoc i wyrozumiałość . Bardzo dziekuje !
 
To w ktorym miejscu powinnam umieścić pytanie ?
 
Już umieściłeś. Nie zakładaj nowego tematu, tylko czekaj cierpliwie.
 
Dobrze , dziekuje , bede czekac , pozdrawiam .
 
Aktu urodzenia nie wystawia się na podstawie wypisu ze szpitala, tylko na podstawie wystawionej przez szpital karty urodzenia (w tym przypadku-karty martwego urodzenia). Dowiedz się, czy w Niemczech funkcjonuje coś takiego.
 
Nie, w Niemczech nie funkcjonuje cos takiego i jak wspominalam nie otrzyma siostra nic poza tym wypisem.Powiedziano nam , ze Polska jako jedyny kraj w UE ma takie niepoważne przepisy i jesli dziecko urodziło sie w Niemczech to oni nie musza nic wystawiać. Przeciez ta ciaza nie wyparowała , jest na to legalny dokument przeciez .
 
USC nie ma problemu z wystawieniem aktu urodzenia na podstawie tego dokumentu co mamy, tylko ma problem z tym, ze obok słowa aborcja nie ma dopisku - martwo urodzone. Całe zamieszanie dotyczy tylko braku tych dwóch słów. Przeciez logiczne jest to ze w wyniku aborcji , podczas ogólnej narkozy w 12 tygodniu dziecko nie moze urodzić sie żywe.
 
no własnie usc ma problem, bo nie dostał czegoś w rodzaju karty urodzenia... martwego. Gdyby to było,toby byl akt urodzenia z adnotacją "martwe urodzenie" i byłby to równocześnie akt zgonu. Więc nie tylko urlop macierzyński, ale też zasiłek pogrzebowy (o ile Twoja siostra chciała pogrzeb zrobić) się należy. Twoja siostra miałaby mniejszy problem ze świadczeniami, gdyby zdecydowałaby się urodzić w Polsce. A skąd jej przyszło do głowy, że aborcję w Polsce robi się bez narkozy, to nie wiem
 
izaw8 napisał:
no własnie usc ma problem, bo nie dostał czegoś w rodzaju karty urodzenia... martwego. Gdyby to było,toby byl akt urodzenia z adnotacją "martwe urodzenie" i byłby to równocześnie akt zgonu. Więc nie tylko urlop macierzyński, ale też zasiłek pogrzebowy (o ile Twoja siostra chciała pogrzeb zrobić) się należy. Twoja siostra miałaby mniejszy problem ze świadczeniami, gdyby zdecydowałaby się urodzić w Polsce. A skąd jej przyszło do głowy, że aborcję w Polsce robi się bez narkozy, to nie wiem

Na przerwanie ciazy nawet z powodu wad genetycznych w Polsce nie dostanie sie znieczulenia. Dziecko trzeba urodzić i jest to normalny porod i lekarzy nic nie interesuje ze taka kobieta rodzi martwe dziecko. Wiemy to z doświadczenia bo siostra miala rozmowy z 3 lekarzami z 3 rożnych szpitali i każdy mowil - nie dajemy znieczulenia, trzeba urodzić w bólach - przykro nam . Z tego względu siostra przerwała ciąże za granica gdzie zabieg trwał 10 minut w pełnym znieczuleniu a nie w bólach przez 3 dni.
W zeszłym tygodniu siostra otrzymała ze szpitala kolejny dokument w ktorym lekarz przychylił sie do jej telefonów i wpisał dziecko martwo urodzone na dokumencie. Siostra poszła do USC będąc pewna ze teraz bez problemu wydadzą akt bo w koncu o ten zapis chodziło a tutaj niespodzianka-USC odmówiło wydania aktu po raz kolejny i skierowało mailowe zapytanie do konsula czy moze wydać akt na podstawie takich a takich dokumentów. Zaznaczam ze USC nie chciało od nas żadnych dokumentów dla konsula ponieważ stwierdziło ze ogólne zapytanie mailem im wystarczy- paranoja. Mamy czekac na odpowiedz. W miedzy czasie oddaliśmy sprawę to prawnika aby sie zajął tym problemem bo niekompetencja urzedów i brak wiedzy nas przerosła ! Mam nadzieje ze teraz sprawa nabierze tempa i wszystko sie szybko zakończy i otrzymamy akt. Z informacji z USC w innym mieście urzędnicy potrafią wystawić akt do terminacji przeprowadzonej za granica na podstawie dokumentu z pochówku dziecka a tutaj takie jaja i cyrk. Z tego wszystkiego zaluje tylko ze nasze początkowe zapytania nie były kierowane do USC na piśmie tylko w formie osobistego kontaktu bo przynajmniej miałabym podstawy do skargi na urzędników za kompletny brak reakcji i zlekceważenie problemu .
 
lukasz2003 napisał:
Na przerwanie ciazy nawet z powodu wad genetycznych w Polsce nie dostanie sie znieczulenia. Dziecko trzeba urodzić i jest to normalny porod i lekarzy nic nie interesuje ze taka kobieta rodzi martwe dziecko.
Nieprawda. Aborcja to mechaniczne usuwanie płodu, nie da się go urodzić. Zabieg był zawsze i jest obecnie wykonywany pod znieczuleniem. Poza tym kto Wam powiedział, że aborcja trwa 3 doby? NA 3 doby kobieta może być pozostawiona w szpitalu na obserwacji - tak samo jak w przypadku wykonania łyżeczkowania po poronieniu samoistnym. W przypadku powikłań, wiadomo, termin pobytu ulega wydłużeniu.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra