AC - szkoda całkowita - jak z tego wyjść

  • Autor wątku Autor wątku eleles
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

eleles

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2016
Odpowiedzi
8
witajcie

Potrąciłem sarnę swoim samochodem na początku lipca - koszt auta około 50kPLN, ale w katalogu ubezpieczyciela (Proama/Generali) wartość w marcu/kwietniu wyniosła 36 kPLN (auto z USA) i na tyle zostało ubezpieczone w AC.

Szkody niewielkie - ASO współpracujące z Proama wyceniło naprawę wraz z robocizną, na oryginalnych częsciach na około 15-20 kPLN.
Rzeczoznawca Proama przyjechał na oględziny i dziś dostałem info że powstała SZKODA CAŁKOWITA...

Nie mam jeszcze kosztorysu ani dalszego info ale mam kilka pytań:
a) jaka jest procedura odwoławcza - tj. mogę przedstawić kosztorys ASO że są chętni i w stanie dokonać naprawy w kwocie która nie przekroczy szkody całkowitej?
b) czy wrak zostaje moją właśnością po wypłacie ewentualnego odszkodowania? Rozumiem że od Proamy dostanę kwotę = wartość auta przed wypadkem - wrak = wyłata, a także wrak pozostanie moją właśnością i mogę z nim robić co chcę?
c) czy wrak po szkodzie całkowitej może być nadal użytkowany, na tej samej rejestracji etc?

obawiam się że Proama gra na to żeby zawyżyć szkodę żeby była całkowita - ponieważ chcą wycenić wysoko wrak i wypłacić mi jak najmniej różnicy, co na logikę nie ma sensu ale w tym wypadku - z ich punktu widzenia ekonomicznie się zgadza.
Co mogę zrobić aby temu zapobiec?
 
Ubezpieczycielowi bardziej opłaca się zrobić szkodę całkowitą. Wrak po wypłacie odszkodowania zostaje Twoja własnością i możesz to naprawić we własnym zakresie, sprzedać, cokolwiek. Musisz rozważyć czy bardziej Ci się opłaca zachować rozbity pojazd i kasę czy będziesz się upierać żeby naprawili go.
 
Powrót
Góra