Ach ten spadek i jak się nie dać wykiwać rodzinie ?-pomocy

  • Autor wątku Autor wątku Alma_Rey
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Alma_Rey

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2008
Odpowiedzi
6
Moi drodzy mamy z siostrą problem zacznę od początku : odziedziczyłyśmy z siostrą część spadku po zmarłym dziadku (siedlisko wraz z gruntami ornymi, łąkami i lasami ) każda z nas dostała po 1/8 (dlatego my dostałyśmy spadek ponieważ nasz ojciec zmarł jeszcze przed śmiercią dziadka jakiś rok wcześniej) zaś 2 ciotki dostały po 2/8 każda z nich ,a babcia dostała 10/8 z całego spadku . Więc wszyscy jesteśmy współwłaścicielami więc chciałabym się dowiedzieć jakie postępowanie mamy podjąć z siostrą aby nasza część spadku była wydzielona na nas żebyśmy mogły to sprzedał ? co powinniśmy zrobić ? gdzie się udać ?

Kolejny problem jest taki że nasz ojciec miał zapisaną na siebie w księgach wieczystych działkę 2 ha, ostatnio w starostwie chciałam się coś na ten temat dowiedzieć a się okazało ze działka się " rozpłynęła w powietrzu " jak ją odnależć , moja mama jest pewna na 100 % ze działka była na tatę bo była przy zapisywaniu jej na ojca a w starostwie nam powiedziano ze żadnej działki nie ma >>> pomóżcie co mamy z siostra zrobić , jak szukać i walczyć o swoje ..
 
Teoretycznie jest tak, że współwłaściciele w częściach ułamkowych mogą dowolnie rozporządzać swoim udziałem (więc go sprzedać), tylko że w spadku jest jedno ale.
Kc stanowi:
[lex:1szd3yj0]Art. 1035. Jeżeli spadek przypada kilku spadkobiercom, do wspólności majątku spadkowego oraz do działu spadku stosuje się odpowiednio przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych z zachowaniem przepisów niniejszego tytułu.
Art. 1036. Spadkobierca może za zgodą pozostałych spadkobierców rozporządzić udziałem w przedmiocie należącym do spadku. W braku zgody któregokolwiek z pozostałych spadkobierców rozporządzenie jest bezskuteczne o tyle, o ile naruszałoby uprawnienia przysługujące temu spadkobiercy na podstawie przepisów o dziale spadku.[/lex:1szd3yj0]
W związku z powyższym najrozsądniej jest wnieść o dział spadku oraz zniesienie współwłasności, i wtedy jako samodzielni posiadacze i jedyni właściciele konkretnego wydzielonego ze spadku gruntu, możecie spokojnie go zbyć bez zgody pozostałych spadkobierców.
Możliwe, że oni sami zaproponują Wam podczas działu spadku nabycie tych udziałów, a zresztą sami - już teraz - powinniście im to zaproponować.

Co do drugiego pytania, to przydałaby się tu Mona.
Na mój gust, trzeba by podejść do sądu (Wydział Ksiąg Wieczystych) i sprawdzić co w księdze jest napisane na ten temat.
Jakiej konkretnie gruntowej nieruchomości to dotyczy (nr ewidencyjny działki), a potem wnieść pismo do Starosty o wyjaśnienie tej kwestii z podaniem nr ewidencyjnego działki oraz nr KW.
Takie sprawy nie załatwia się na tzw. gębę, bo zawsze zostaniecie zbyci i wyjdziecie z niczym.
 
"Na mój gust, trzeba by podejść do sądu (Wydział Ksiąg Wieczystych) i sprawdzić co w księdze jest napisane na ten temat.
Jakiej konkretnie gruntowej nieruchomości to dotyczy (nr ewidencyjny działki), a potem wnieść pismo do Starosty o wyjaśnienie tej kwestii z podaniem nr ewidencyjnego działki oraz nr KW."
To jak bym chciala isc do sadu i tam uzyskac info to napewno sie placi za taka usluge? tak w przyblizeniu ile sie placi za taka sprawe?
 
Nic się nie płaci. Przynajmniej nic mi na ten temat nie wiadomo.
Księgi wieczyste są jawne i każdy kto ma w tym interes prawny ma prawo wglądu w daną księgę.
Mam nadzieję, że znacie numer interesującej Was Księgi Wieczystej?
 
dziekuje za odpowiedz juz pedze walczyc o swoje :) do uslyszenia
 
jesli chodzi o numer to musimy wszystkiego szukac od nowa poniewaz rodzina ojca nie chce nam pomoc .. chca nas wydziedziczyc a jak sie dowiedziec jaki jest to numer?
 
[cytat:1hpeljjx]chca nas wydziedziczyc [/cytat:1hpeljjx]
Nie ma takiej opcji.
Wydziedziczyć mógł zmarły, ale że nie żyje, więc jest to niemożliwe.
Nie mylmy też pojęć.
Czym innym jest pominięcie w spadku (potocznie - wydziedziczenie) a co innego prawdziwe wydziedziczenie, które ma za zadanie odebranie prawa do zachowku, gdzie i tak dzieci wydziedziczonego mogą wystąpić o zachowek, bo ich to wydziedziczenie nie obejmuje.
Co do numeru KW, na ten moment nie wiem jak do tego dojść, ale może się dowiem później.
Mam nadzieje, że do tego czasu ktoś kto miał podobny problem, lub większą wiedzę w tej materii, nas o tym poinformuje.
 
Powrót
Góra