ACTA - a Prawa Autorskie!

  • Autor wątku Autor wątku marvel007
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
ACTA to nie ustawa, tylko umowa.
Wikipedia akurat należy do tych podmiotów, które bardzo dbają o odpowiednie licencje dla mediów, które wykorzystują.

Na pierwszej stronie tematu znajduje się link do tekstu umowy. Skoro tylu internautów jest tak żywotnie zainteresowanych jej treścią, to może warto się z nią zapoznać zamiast zadawać kolejne pytania świadczące o tym, że nie zadaliście sobie trudu nawet pobieżnego przejrzenia tego dokumentu.
 
No dobra, to mniej więcej wyjaśnione.

Ripper - Kolego :P Dobraaaa, wybacz ale wiesz że nie lubię (tzn. nie wiedziałeś ale już wiesz) ludzi, którzy nie dają nic do tematu a jedynie wiesz...
Ale dobra jest zgoda. Z Adminem także.

Czyli ACTA to umowa, która dopiero będzie podpisana, ale w życie od razu nie wejdzie, tylko powiedzmy np. w kwietniu?

I ostatnie pytanie i można zamykać: czy teraz nawet po czwartku mogę pobierać muzykę i np. filmy/gry czy raczej nie? Wiem, że to w ogóle nielegalne ale tylko pytam w sprawie ACTA.

Pozdrawiam!:)
 
marvel007 napisał:
No dobra, to mniej więcej wyjaśnione.

Ripper - Kolego :P Dobraaaa, wybacz ale wiesz że nie lubię (tzn. nie wiedziałeś ale już wiesz) ludzi, którzy nie dają nic do tematu a jedynie wiesz...
Ale dobra jest zgoda. Z Adminem także.

Czyli ACTA to umowa, która dopiero będzie podpisana, ale w życie od razu nie wejdzie, tylko powiedzmy np. w kwietniu?

I ostatnie pytanie i można zamykać: czy teraz nawet po czwartku mogę pobierać muzykę i np. filmy/gry czy raczej nie? Wiem, że to w ogóle nielegalne ale tylko pytam w sprawie ACTA.

Pozdrawiam!:)

Wejdzie w życie w momencie zawiadomienia depozytariusza umowy (w tym przypadku: rząd Japonii) o zakończeniu procedury ratyfikacyjnej.
Ratyfikacji umowy dokonuje prezydent po uprzedniej zgodzie parlamentu wyrażonej w drodze uchwalenia odpowiedniej ustawy.

Może to nastąpić za tydzień, za miesiąc, za rok albo i nigdy.
 
Wiem, że to w ogóle nielegalne...........

To po co pytasz?
Generalnie było, jest i będzie nielegalne tylko po ratyfikacji bardziej skutecznie ścigane.
 
Kerimus napisał:
To po co pytasz?
Generalnie było, jest i będzie nielegalne tylko po ratyfikacji bardziej skutecznie ścigane.

E tam. Będzie ścigane dokładnie z taką samą skutecznością :D
 
E tam. Będzie ścigane dokładnie z taką samą skutecznością :grin:

Ale przynajmniej więcej biurokratów będziemy musieli opłacać z naszych podatków i chyba finalnie o to chodzi. :confused:
 
Rzeczywiście temat wzbudził duże emocje .W związku z tym mam pytanie - bardzo proszę jeżeli to możliwe o krótką odpowiedź

Czy dla osób które TYLKO pobierają dane z internetu (bez udostępniania czegokolwiek) ewentualne wejście w życie ACTY coś zmienia?
 
Dla mnie łamanie prawa jest łamaniem prawa pozostaje pytanie co zmienia ACTA w egzekwowaniu prawa?
 
Co znaczy "tylko pobierają"? Jeśli pobierasz programy komputerowe do których nie masz praw/licencji etc. już teraz łamiesz prawo, ACTA nie ma nic do rzeczy. Samo pobieranie danych, nawet przy przeglądaniu forum internetowego są one pobierane :), nie jest w istocie "nielegalne", ale diabeł tkwi w szczegółach.
---

Zapomniałbym, niekwestionowaną zaletą ACTA, przy całym zamieszaniu informacyjnym, jest mimo wszystko zwiększenie świadomości a także wiedzy na temat prawa autorskiego wśród społeczeństwa. Niektórzy nawet dzisiaj są zdumieni- jak to, to ściąganie programów może byc łamaniem prawa?! Powielanie obrazków także? Ano może :)
 
Ostatnia edycja:
Czyli ogólnie rzecz biorąc i podsumowując wszystko co się dowiedziałem - pobieranie czegokolwiek, na co nie mam licencji/zgody autora jest zabronione i nielegalne, ACTA nie wnosi nic nowego. Jednak ACTA wprowadzili, aby (oprócz przypomnienia niektórym o prawie polskim i nielegalnym pobieraniu) wyłapać więcej tych piratów i surowo karać, mam rację?

Czyli wszyscy pobierający jakieś piraty powinni od chwili wprowadzenia/uchwalenia ACTA bardziej się pilnować. Tak?
 
Moi Drodzy nie chodzi mi o programy komputerowe,gry bo to jest nielegalne i szkoda czasu na rozwijanie tej kwestii
Chodzi mi o taką rzecz - jest forum ktoś wrzuca zdjęcia (nie wiem kto i skąd wziął te zdjęcia) następnie ja sobie pobieram te zdjęcia na własny użytek ,niczego nie udostępniam a pobranych zdjęć nie rozpowszechniam dalej
Zdaję sobie sprawę że to pytanie może się wydawać śmieszne lub trochę niedorzeczne ,ale zależy mi na precyzyjnej odpowiedzi
 
przemulka77 napisał:
Moi Drodzy nie chodzi mi o programy komputerowe,gry bo to jest nielegalne i szkoda czasu na rozwijanie tej kwestii
Chodzi mi o taką rzecz - jest forum ktoś wrzuca zdjęcia (nie wiem kto i skąd wziął te zdjęcia) następnie ja sobie pobieram te zdjęcia na własny użytek ,niczego nie udostępniam a pobranych zdjęć nie rozpowszechniam dalej
Zdaję sobie sprawę że to pytanie może się wydawać śmieszne lub trochę niedorzeczne ,ale zależy mi na precyzyjnej odpowiedzi

Art. 23 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych:

Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego (...).
 
marvel007 napisał:
Czyli ogólnie rzecz biorąc i podsumowując wszystko co się dowiedziałem - pobieranie czegokolwiek, na co nie mam licencji/zgody autora jest zabronione i nielegalne, ACTA nie wnosi nic nowego.

Generalnie, tak, ale są pewne wyjątki - jak np. ten wyżej. Ponadto nie jest karalne ściągnięcie muzyki, czy filmu na własny użytek (co nie znaczy, że jest to legalne!). Karalne jest natomiast rozpowszechnianie.

marvel007 napisał:
Jednak ACTA wprowadzili, aby (oprócz przypomnienia niektórym o prawie polskim i nielegalnym pobieraniu) wyłapać więcej tych piratów i surowo karać, mam rację?

ACTA ma być wprowadzone głównie w celu ujednolicenia przepisów w poszczególnych krajach-stronach, przy czym w Polsce praktycznie wszystkie rozwiązania przewidziane przez ACTA już są obecne. Ponadto, państwa-strony nie będą mogły złagodzić swoich przepisów poniżej pewnego "minimum", jakie w kwestii ochrony praw autorskich stanowi ACTA.
 
/monotematycznie/

No i podpisano.
Czy coś zmieniło się w naszym prawie?

-----------------------
Problemem są ewentualne przyszłe zmiany.
(parę definicji zawartych w ACTA nie ma odpowiedników w polskim prawie - zakładając że porozumienie będzie ratyfikowane, może nastąpić zmiana przepisów , nawet KK)

Jednak na dzień dzisiejszy (i w temacie "Youtube'") - problem jest identyczny jak wczoraj, czyli np. czy w zwiazku z mrozem łącze nie padnie....:D
 
Gdzie ten "wyraz" jest w krajowych przepisach/kodeksach(?).:D
 
Ostatnia edycja:
Ok. Tego terminu faktycznie nie ma w polskim prawie. Ale termin ten jest zdefiniowany na potrzeby ACTA, zatem nie ma tu żadnego pola do interpretacji:

"pirackie towary chronione prawem autorskim oznaczają towary będące kopiami stworzonymi bez zgody posiadacza praw lub osoby przez niego należycie upoważnionej w kraju wytworzenia i które są wytworzone bezpośrednio lub pośrednio z przedmiotu, którego skopiowanie stanowiłoby naruszenie prawa autorskiego lub prawa pokrewnego zgodnie z prawem kraju, w którym wykorzystano procedury określone w rozdziale II (Ramy prawne dla dochodzenia i egzekwowania praw własności intelektualnej);"
 
Mam pytanie. Skoro ACTA nie wprowadza niczego strasznego i w niczym nie utrudni życia internautom, to dlaczego negocjacje tej umowy były objęte ścisłą tajemnicą? Przecież, gdyby nie WikiLeaks, to do teraz nikt by zapewne nie wiedział (poza jednostkami) czym jest ACTA. Po co obejmować sekretem tak - według polityków - niegroźny traktat/umowę?
 
Powrót
Góra