A
aciD
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2007
- Odpowiedzi
- 1
Witam , mam problem z administratorem budynku, z administracją, rok temu w kwietniu pisaliśmy o pozwolenie o zagospodarowanie suszarni jako lokal użytkowy, mamy podpisy wszystkich lokatorów pod zgodą, administracja wyraziła zgodę, musieliśmy załatwić przekwalifikowanie pomieszczeń na biurowe w urzędzie miasta, trwało to 4 miesiące bo trzeba było robić nowe zagospodarowanie terenu bo nie było jakiś mapek, w tym czasie dostaliśmy klucze i zaczęliśmy remont pomieszczeń. Później parę miesięcy trwało załatwienie podzielników na kaloryfery, licznika na prąd. Administracja zażądała podpisania umowy z datą wcześniejszą, wpłacenia wadium. To zrobiliśmy podpisaliśmy umowę na 7 miesięcy do tyłu. Po jakimś czasie lokatorka tego budynku , mieszkająca piętro niżej, nie spodobało się jej ze tam był remont, ze za długo, ze pracownica chodzi w szpilkach, ze nasze samochody stoją na parkingu, ( zawsze było jakieś miejsce) ze na jednym z samochodów była kartka ze chce ktoś sprzeda, wiec zgłosili skargę na naszą firmę ze mamy komis samochodowy. Administracja zażądała spłaty 6000zł zaległego czynszu. Wypowiedziała nam umowę i ze do 7 dni musimy opuścić pomieszczenia, bo nie regulujemy czynszu oraz są na nas skargi, na remont wydaliśmy 15000zł do tego postępowania administracyjne 2000zł wadium. Proszę o pomoc. Co zrobi,, czy administracja zrobiła to zgodzie z prawem.??