Administrator nie chce usunąć publicznego profilu.

  • Autor wątku Autor wątku mnemosyne
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mnemosyne

Zbanowany
Dołączył
05.2016
Odpowiedzi
17
Mam problem. Parę lat temu napisałam parę ebooków. W między czasie ktoś założył na moje nazwisko profil na stronie ****.pl Aktualnie, moje ebooki już dawno nie istnieją. Napisałam do administratora z prośbą aby usunąć ten publiczny profil, ponieważ nie chcę aby tam widniało moje nazwisko. Nie jestem poza tym żadnym pisarzem. Powołałam się na tzw. prawo do zapomnienia. Niestety, administrator nie chce zgodzić się na usunięcie moich danych. Napisał:
"Strona autora - nie jest to nic na kształt profilu na Facebooku - to raczej notka encyklopedyczna na kształt Wikipedii, napisana przez użytkowników na podstawie dostępnych informacji (pochodzących z okładek książek, z Pani strony internetowej itd.) Jeśli te informacje są błędne, oczywiście poprawimy je zgodnie z Pani sugestiami.Prawo do bycia zapomnianym nie ma charakteru bezwzględnego, co oznacza, że administrator nie ma obowiązku w każdym przypadku uwzględniać żądania. W przypadku gdy podstawą żądania jest sprzeciw podmiotu danych administrator może nie zrealizować żądania, gdy występują nadrzędne interesy po stronie administratora lub innych osób odnoszących korzyść z przetwarzania danych, np. prawo użytkowników/ czytelników do uzyskania podstawowych informacji o autorach rozpowszechnionych książek."
Problem w tym, że ja nie mam biogramu na Wikipedii, ani strony internetowej... Natomiast mam problem ze stalkerem, który posługiwał się przez 5 lat moim nazwiskiem w Sieci, stąd moja prośba do administratora. Czy ma prawo odmówić? Co z RODO?


moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Rozpowszechniłaś swoje ebooki anonimowo, pod pseudonimem czy pod własnym imieniem i nazwiskiem? Jeśli w tej ostatniej wersji to jest obowiązkiem osób trzecich wskazywanie autora zgodnie z podpisem pod utworem, RODO nie ma tutaj nic do rzeczy.
 
Ostatnia edycja:
Pod nazwiskiem. Tyle, że tych ebooków już nie ma w sieci. Mnie tylko chodzi o ten profil, który tam widniej.
 
Ostatnia edycja:
Na czym polega ten profil? Jeśli to opis, recenzja, bibliografia autora to trudno tutaj o naruszeniu prawa.
 
Jest tam tylko moje imię i nazwisko. Nic więcej.
 
No jak skąd? Dziwne pytanie. Wiem, bo tylko ja te ebooki pisałem, a nie ma już ich, bo poprosiłem inne księgarnie o ich wykasowanie, a są one importowane na inne strony z baz tych księgarni.
 
Jeśli nie ma podstaw prawnych to nic nie zrobię. Stąd było moje pytanie w pierwszym poście.
 
Powrót
Góra