O
olciaaa1103
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2014
- Odpowiedzi
- 11
Witam.
Nigdy nie miałam takiej sytuacji więc proszę was bardzo o pomoc.
Dnia 12 kwietnia zamówiłam przez internet narożnik z salonu Agata meble. Wpłaciłam zaliczkę czyli całą sumę 2349 zł ponieważ inaczej nie wysłali by mi mebla. Wczoraj zadzwoniła do mnie firma kurierska która miała dostarczyć towar do domu, z informacją że towar jest uszkodzony i zwracają go na magazyn. Oczywiście nikt z Agaty nie zadzwonił do mnie i nie poinformował o sytuacji. Dzisiaj zadzwoniłam do firmy i dowiedziałam się tylko że towar jest tak zniszczony że nie da rady przysłać mi go domu. A więc czekam od 12 kwietnia na narożnik który do mnie nie przyjedzie i mam 2 warianty. Zamówić jeszcze jeden i czekać kolejny miesiąc bo musza zrobić go od nowa lub zwrot pieniędzy. Na zwrot pieniędzy mają 14 dni a z tego co się dowiedziałam na rozpatrzenie reklamacji/skargi też mają 14 dni. Uziemili na całe 2 miesiące. Czy mogę dochodzic się jakiejś rekompensaty za stracony czas i nie dotrzymanie umowy z ich strony ? Jak napisać takie pismo do nich i czy proponujecie jakąś konkretną rekompensatę czy czekać na ich propozycje ? Bardzo bym was prosiła o pomoc jestem w totalnej kropce, a nie wspomnę już nic o moich nerwach.
Pozdrawiam
Aleksandra
Nigdy nie miałam takiej sytuacji więc proszę was bardzo o pomoc.
Dnia 12 kwietnia zamówiłam przez internet narożnik z salonu Agata meble. Wpłaciłam zaliczkę czyli całą sumę 2349 zł ponieważ inaczej nie wysłali by mi mebla. Wczoraj zadzwoniła do mnie firma kurierska która miała dostarczyć towar do domu, z informacją że towar jest uszkodzony i zwracają go na magazyn. Oczywiście nikt z Agaty nie zadzwonił do mnie i nie poinformował o sytuacji. Dzisiaj zadzwoniłam do firmy i dowiedziałam się tylko że towar jest tak zniszczony że nie da rady przysłać mi go domu. A więc czekam od 12 kwietnia na narożnik który do mnie nie przyjedzie i mam 2 warianty. Zamówić jeszcze jeden i czekać kolejny miesiąc bo musza zrobić go od nowa lub zwrot pieniędzy. Na zwrot pieniędzy mają 14 dni a z tego co się dowiedziałam na rozpatrzenie reklamacji/skargi też mają 14 dni. Uziemili na całe 2 miesiące. Czy mogę dochodzic się jakiejś rekompensaty za stracony czas i nie dotrzymanie umowy z ich strony ? Jak napisać takie pismo do nich i czy proponujecie jakąś konkretną rekompensatę czy czekać na ich propozycje ? Bardzo bym was prosiła o pomoc jestem w totalnej kropce, a nie wspomnę już nic o moich nerwach.
Pozdrawiam
Aleksandra