L
luiza1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2009
- Odpowiedzi
- 8
witam mam problem ktorego nie umiem rozwiazac sama a uwazam ze przydalby mi sie prawnik lub porada takiej osoby.z narzeczonym i 3 dzieci wynajmujemy mieszkanie umowe mamy na 2 lata.ale ostatnio moj narzeczony stracil prace i od 2 miesiecy nie placimy dzierzawy.dzierzawa wynisi 1065zl.mieszkamy w kamienicy w ktorej wszystko jest do remontu palil nam sie ostatnio prad.zadzwonilam do wlascicielki kamienicy i poinformowalam ja o tym iz grozi to ze wszyscy sie spalimy.na co uslyszalam ze jak sie natychmiast nie wyniose to wniesie mi do sadu sprawe o odebranie mi dzieci bo nie mam na mieszkanie teraz.narzeczony szukam pracy ale ostatnio jest ciezko ja znalesc.do tego od meza wlascicielki uslyszalam ze to nie przytolek i cytuje''wez sie wynies ty stara ku..''itp epitety.co mam zrobic nie dosc ze mnie zastraszaja i strasza odebraniem mi dzieci to jeszcze ublizaja a sa to panstwo w podeszlym wieku juz.co robic dzieci sie boja ze mi ich zabiora.czy wogole jest takie prawo by zastraszac ludzi i grozic im czyms takim czy jest prawo by ktos mi ublizal za nic.ja jestem klebkiem nerwow juz .czy moge cos z tym zrobic czy jest paragraf jakis na takich ludzi.blagam o pomoc.