Ak 47

  • Autor wątku Autor wątku luigi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

luigi

Użytkownik
Dołączył
06.2007
Odpowiedzi
36
Witam

Jak wiadomo AK 47 (popularny Kałasznikow) przez ostatnie 60 lat cieszy się niezwykłą popularnością. Stąd też bardzo duże zainteresowanie tą bronią wśród miłośników militariów, a ponieważ nasze prawo o broni jest bardzo restrykcyjne, większość musi zadowolić się replikami. Dlatego ciekawi mnie kwestia legalności takiego eksponatu. Plany budowy oryginalnego Kałasza można znaleźć w sieci, ale pozostaje kwestia kiedy prawo uzna replikę za broń. Wiadomo im lepsza replika, tym większe zainteresowanie miłośników, ale niestety Policji też. Czy istnieje jakaś wytyczna/granica, która odróżnia replikę od broni?
 
Wg mnie przynajmniej połowa (jeśli nie ponad połowa) tych, którzy teraz skarżą się na obecne przepisy o broni i amunicji po ewentualnej nowelizacji i złagodnieniu przepisów będzie skarżyć się na X-sa (przyszłego premiera), że Rząd nie stworzył funduszu dla osób będących ofiarami przestępstw z użyciem broni palnej (chyba, że wymyślą jakąś większą głupotę).

Broń palna (o pewnie o taką Ci chodzi) w rozumieniu polskich przepisów to każda przenośna broń lufowa, która miota, jest przeznaczona do miotania lub może być przystosowana (przedmiot, który ze względu na swoją budowę lub materiał, z którego jest wykonany, może być łatwo przerobiony w celu miotania) do miotania jednego lub większej liczby pocisków lub substancji w wyniku działania materiału miotającego.
 
Odnosząc się do pierwszej części chciałbym zapytać, jaki sens ma zakaz posiadania broni, skoro bez większych problemów, każdy może sobie takiego kałasza zrobić. Wystarczy 5 minut w google i trochę znajomości angielskiego. Na przykład:

From Soup to Nuts, Building an AK-47: Part Two - Heat Treating the Parts - Surplusrifle.com

A co się tyczy drugiej części, to rozumiem że granicę wyznacza Policja czy biegły na podstawie własnego widzimisię?
 
luigi napisał:
jaki sens ma zakaz posiadania broni
Zakazu posiadania broni w Polsce nie ma (lecz rozumiem o co Ci chodzi).
luigi napisał:
bez większych problemów, każdy może sobie takiego kałasza zrobić
Biorąc pod uwagę taki tok myślenia można zadać pytanie dlaczego polskie prawo przewiduje kary za pewne czyny. Za wykroczenia, za przestępstwa... Przecież każdy może do kogoś podejść i pozbawić go życia. Nie da się uchronić przed tym, że jakaś banda pijanych małolatów będzie krzyczała o 2 w nocy pod czyimś oknem...
luigi napisał:
rozumiem że granicę wyznacza Policja czy biegły na podstawie własnego widzimisię?
Nie na podstawie własnego widzimisię ale na podstawie przepisów, które są bardziej jasne niż niezrozumiałe (no... chyba, że ktoś będzie wymagał np. rozporządzenia definiującego znaczenie spójnika "lub").
 
TSG napisał:
Przecież każdy może do kogoś podejść i pozbawić go życia. Nie da się uchronić przed tym, że jakaś banda pijanych małolatów będzie krzyczała o 2 w nocy pod czyimś oknem...

Tylko, że posiadając broń twoje szanse w walce z nimi się wyrównują, a szczególnie tyczy się to kobiet i ludzi starszych. Przestępca bez problemu może zdobyć broń, dlaczego zwykły niekarany i pełnoletni obywatel ma być gorszy?

TSG napisał:
Nie na podstawie własnego widzimisię ale na podstawie przepisów, które są bardziej jasne niż niezrozumiałe (no... chyba, że ktoś będzie wymagał np. rozporządzenia definiującego znaczenie spójnika "lub").

Byłbym bardzo wdzięczny za podanie, które to przepisy lub gdzie ich szukać.
 
luigi napisał:
Byłbym bardzo wdzięczny za podanie, które to przepisy lub gdzie ich szukać.
Ustawa z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji (Dz.U. 1999 nr 53 poz. 549 - link do tekstu ujednoliconego czyli ze wszystkimi zmianami - ustawa w takim brzmieniu w jakim obecnie obowiązuje) - do tego 26 obowiązujących rozporządzeń dotyczących poszczególnych elementów owej ustawy + jedna dyrektywa europejska związana z tematem broni (podać do tego linki?).
luigi napisał:
Tylko, że posiadając broń twoje szanse w walce z nimi się wyrównują, a szczególnie tyczy się to kobiet i ludzi starszych. Przestępca bez problemu może zdobyć broń, dlaczego zwykły niekarany i pełnoletni obywatel ma być gorszy?
Zwykły niekarany i pełnoletni obywatel może tak samo zdobyć nielegalnie broń i przed takimi praktykami nie da się społeczeństwa uchronić ale problem bardziej leży w tym, czy warto dać obywatelom swobodniejszy dostęp do broni. Nawet w "najlepszym kraju na świecie" (czyli USA) dostęp ten jest w pewnym stopniu regulowany.
 
TSG napisał:
Ustawa z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji (Dz.U. 1999 nr 53 poz. 549 - link do tekstu ujednoliconego czyli ze wszystkimi zmianami
Dzięki wielkie

TSG napisał:
Zwykły niekarany i pełnoletni obywatel może tak samo zdobyć nielegalnie broń i przed takimi praktykami nie da się społeczeństwa uchronić ale problem bardziej leży w tym, czy warto dać obywatelom swobodniejszy dostęp do broni. Nawet w "najlepszym kraju na świecie" (czyli USA) dostęp ten jest w pewnym stopniu regulowany.

Oczywiście, że dostęp powinien być regulowany, ale reguły powinny być jasno określone. Spełniasz je, dostajesz pozwolenie, nie spełniasz nie dostajesz, a obecnie to Policja ustala reguły. Moim zdaniem, skoro można bez problemu zrobić sobie broń, to po co ta cała hipokryzja.
 
luigi napisał:
Oczywiście, że dostęp powinien być regulowany, ale reguły powinny być jasno określone.
Ale co konkretnie wedle obecnie obowiązujących przepisów nie jest jasno określone?
luigi napisał:
Spełniasz je, dostajesz pozwolenie, nie spełniasz nie dostajesz, a obecnie to Policja ustala reguły.
Reguły przecież są ustalone.
luigi napisał:
Moim zdaniem, skoro można bez problemu zrobić sobie broń, to po co ta cała hipokryzja.
Więc czy Twoim zdaniem (sytuacja analogiczna) nie powinno się karać osób, które zamykaną inne osoby np. w piwnicach i trzymają je tam przez kilka miesięcy bo jest ustalone kiedy można pozbawić człowieka, wbrew jego woli, wolności?
 
TSG napisał:
Ale co konkretnie wedle obecnie obowiązujących przepisów nie jest jasno określone?

Reguły przecież są ustalone.

Otóż nie do końca, jak twierdzi minister Czuma:
TSG napisał:
- Mało kto bowiem zdaje sobie sprawę, że obowiązujące obecnie prawo jest bardzo liberalne w tym sensie, że komu władza chce dać pozwolenie na broń, temu daje, a komu nie chce dać, temu nie daje. Taka sytuacja pełnej samowoli urzędniczej opartej o uznaniowe przepisy nie powinna mieć miejsca w państwie prawa - tłumaczy były szef resortu sprawiedliwości.

http://prawo.money.pl/aktualnosci/w...mach;pol;miliona;sztuk;broni,3,0,595971.html#

TSG napisał:
Więc czy Twoim zdaniem (sytuacja analogiczna) nie powinno się karać osób, które zamykaną inne osoby np. w piwnicach i trzymają je tam przez kilka miesięcy bo jest ustalone kiedy można pozbawić człowieka, wbrew jego woli, wolności?

Ja twierdze, że nie tylko powinno się karać, ale również każdy obywatel ma prawo do obrony przed takimi osobami. Obywatel bez broni nie ma żadnych szans z uzbrojonym przestępcą. Przykładem może być nie tak dawne zabójstwo barmanki na Polach Mokotowskich.

Nagroda za pomoc w schwytaniu zabójców - Polska - Fakty w RMF24 - najświeższe wiadomości
 
luigi napisał:
Tylko, że posiadając broń twoje szanse w walce z nimi się wyrównuja
Tak napewno ... chyba tylko w wyobrazni podsycanej amerykanskimi filmami.
Napewno czlowiek niewyszkolony w kontakcie z bronia moze narobic wiecej szkod niz pozytku.
Ja bym nie chcial np zeby podczas robienia zakupow np w biedr*nce ktos za mna stal z AK-47 bo ma zachwianie emocjonalne ze rzucila go narzeczona czy cos w tym stylu.
 
neveren napisał:
Ja bym nie chcial np zeby podczas robienia zakupow np w biedr*nce ktos za mna stal z AK-47 bo ma zachwianie emocjonalne ze rzucila go narzeczona czy cos w tym stylu.
Rownie dobrze dzisiaj za toba moze stac ten sam osobnik z nozem w reku.
 
albo z basebolem .... tylko ze w przypadku broni palnej (a juz w szczegolnosci karabinu) w reku szalenca jej uzycie moze prowadzic do prawdziwej traumy ... basebol czy noz = szybko spacyfikowany.Zreszta nalezy sie zastanowic czasem , do czego skonstruawano ta rzecz ktora sie posluguje... noz do survivalu max ... basebol do gry sportowej.Jak ktos ma jakies w miare normalne zasady to nie bedzie tak zle.
 
W rekach szalenca to i nawoz do kwiatkow moze byc niebezpieczny. Bedzie chcial jakis cymbal wyrzadzic krzywde wiekszej grupie to paczka zapalek mu wystarczy.
 
Ostatnia edycja:
neveren napisał:
Tak napewno ... chyba tylko w wyobrazni podsycanej amerykanskimi filmami.
Napewno czlowiek niewyszkolony w kontakcie z bronia moze narobic wiecej szkod niz pozytku.
Ja bym nie chcial np zeby podczas robienia zakupow np w biedr*nce ktos za mna stal z AK-47 bo ma zachwianie emocjonalne ze rzucila go narzeczona czy cos w tym stylu.

Po pierwsze przy wydawaniu pozwolenia można zrobić egzamin itp.
A po drugie: dlaczego dzisiaj nie może za tobą stać człowiek uzbrojony w pistolet? Jaki problem zrobić go samemu?

Polecam: "More guns less crime"
http://www.youtube.com/watch?v=EDC9RbOP6Yo&feature=related
 
Ostatnia edycja:
to jak bedziesz robil to zrob z biomasy , wtedy jest bardziej ekologicznie
 
luigi napisał:
Naprawdę trudno o tytuł bardziej "pasujący" do sytuacji w Stanach Zjednoczonych :D:D:D

Zasadniczo po wysłuchaniu mam refleksję, że albo ten pan jest kompletnym idiotą, albo za kompletnych idiotów uważa tych, którzy go słuchają - bo niektóre jego argumenty są tak bezsensowne, że aż dziw bierze, że jest w stanie je wypowiadać z powaga na twarzy.
 
Ripper napisał:
Naprawdę trudno o tytuł bardziej "pasujący" do sytuacji w Stanach Zjednoczonych :D:D:D

Zasadniczo po wysłuchaniu mam refleksję, że albo ten pan jest kompletnym idiotą, albo za kompletnych idiotów uważa tych, którzy go słuchają - bo niektóre jego argumenty są tak bezsensowne, że aż dziw bierze, że jest w stanie je wypowiadać z powaga na twarzy.

"More Guns, Less Crime: Understanding Crime and Gun Control Laws" jest książką napisaną przez pana John R. Lott'a. Tutaj wrzuciłem dla przykładu kawałek wywiadu. A co się tyczy dyskusji, to wolałbym żebyśmy używali argumentów. Jak piszesz, że są bezsensowne to napisz które i dlaczego. Rozumiem, że można się z nim zgadzać bądź nie, ale pisać: "on jest idiotą, bo tak" nie ma sensu
 
Człowiek z USA, kraju, w którym wolność posiadania broni jest znaczna i w którym ilość przestępstw popełnianych z użyciem broni palnej jest ogromna, a zabójstw, wręcz niewyobrażalna - w D.C rocznie od strzału ginie jedna osoba na 3000 tysiące mieszkańców, dla porównania, w niebezpiecznej Warszawie przypada rocznie 1 zabójstwo (z użyciem wszelkich środków) na 17000 mieszkańców - twierdzi, że zwiększenie ilości broni w społeczeństwie, to dobra taktyka dla poprawy jego bezpieczeństwa.
Dla poparcia swojej tezy wysuwa argument, że obywatel powinien mieć broń, aby mógł się bronić w razie, gdy stanie się ofiarą przestępstwa.
Czyli, przeciętny Kowalski, w razie np. rabunku lub włamania powinien móc wyciągnąć swojego gnata i się ostrzeliwać. Efekty takiego "myślenia" widać doskonal w Stanach. Tam bardzo często włamywacz, czy rabuś, wiedząc, że jego ofiara może być uzbrojona, od razu ładuje kulkę w łeb i pan John Smith zamiast portfela traci życie, bo nawet, jeżeli jest uzbrojony, to nie ma szansy na użycie broni. A nawet, jakby taką szansę miał, to kto wygra w takim pojedynku? Zwykły obywatel, który w życiu do nikogo nie strzelał, czy bezwzględny gangster, dla którego zabić człowieka, to jak splunąć?

Bardzo też mi się podoba argumentacja przeciwko rejestracji broni. Tutaj już naprawdę nie wiem, czy gość jest naprawdę do tego stopnia ignorantem w temacie, w którym się wypowiada, czy zgrywa idiotę licząc, że Amerykanie i tak się nie połapią. Ten tekst o tym, jak to rejestracja broni praktycznie nigdy się nie przydaje przy przestępstwach, bo nikt nie strzela ze swojej broni, jest naprawdę żałosny.
 
Ripper napisał:
Człowiek z USA, kraju, w którym wolność posiadania broni jest znaczna i w którym ilość przestępstw popełnianych z użyciem broni palnej jest ogromna, a zabójstw, wręcz niewyobrażalna - w D.C rocznie od strzału ginie jedna osoba na 3000 tysiące mieszkańców, dla porównania, w niebezpiecznej Warszawie przypada rocznie 1 zabójstwo (z użyciem wszelkich środków) na 17000 mieszkańców - twierdzi, że zwiększenie ilości broni w społeczeństwie, to dobra taktyka dla poprawy jego bezpieczeństwa.

Jak mniemam DC oznacza District of Columbia. Ale do rzeczy.
"Washington, D.C.'s gun laws are considered by many to be the strictest in the United States"
Firearms Control Regulations Act of 1975 - Wikipedia, the free encyclopedia

Twoje dane mówią same za siebie. W stanie, który mocno ogranicza posiadanie broni, przestępczość jest bardzo duża.
Ripper napisał:
Dla poparcia swojej tezy wysuwa argument, że obywatel powinien mieć broń, aby mógł się bronić w razie, gdy stanie się ofiarą przestępstwa.
Czyli, przeciętny Kowalski, w razie np. rabunku lub włamania powinien móc wyciągnąć swojego gnata i się ostrzeliwać. Efekty takiego "myślenia" widać doskonal w Stanach. Tam bardzo często włamywacz, czy rabuś, wiedząc, że jego ofiara może być uzbrojona, od razu ładuje kulkę w łeb i pan John Smith zamiast portfela traci życie, bo nawet, jeżeli jest uzbrojony, to nie ma szansy na użycie broni. A nawet, jakby taką szansę miał, to kto wygra w takim pojedynku? Zwykły obywatel, który w życiu do nikogo nie strzelał, czy bezwzględny gangster, dla którego zabić człowieka, to jak splunąć?

Gdzie masz te efekty? Konkrety proszę.
Jako historię autentyczną mogę podać przypadek, który wydarzył się w mojej rodzinie przed wojną. Pradziadek zobaczył złodziei i zaczęła się strzelanina. Po chwili uciekli. Bez broni nie miałby żadnych szans.
Posiadana broń nie zlikwiduje przestępczości, ale pozwoli ją ograniczyć. Strzelanie, podobnie jak jazdę samochodem każdy ćwiczy we własnym interesie.

Ripper napisał:
Bardzo też mi się podoba argumentacja przeciwko rejestracji broni. Tutaj już naprawdę nie wiem, czy gość jest naprawdę do tego stopnia ignorantem w temacie, w którym się wypowiada, czy zgrywa idiotę licząc, że Amerykanie i tak się nie połapią. Ten tekst o tym, jak to rejestracja broni praktycznie nigdy się nie przydaje przy przestępstwach, bo nikt nie strzela ze swojej broni, jest naprawdę żałosny.

A co ci da rejestracja broni, przy masowym do niej dostępie? To tylko zwiększenie biurokracji. Ale to jest wchodzenie w szczegóły. Czy broń ma być rejestrowana czy nie, jest mi zupełnie obojętne.
 
Powrót
Góra