Ak 47

  • Autor wątku Autor wątku luigi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ale jak jezdzisz samochodem to nie jezdzisz sobie jak chcesz , tylko masz swiatla znaki itd ... zreszta wedlug WHO
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/who_co_czwarty_z_nas_ma_chorobe_psychiczna_78299.html
Ale ja nie wiem z czego te choroby wynikaja moze wlasnie z ograniczen ... bo jak czasem w nocy przejade z punktu A do B z srednia predkoscia 15 km/h bo wszystkie swiatla sa czerwone mimo ze nic nie jedzie ani z lewej ani z prawej to doznaje takiego uczucia ze ciezko to opisac.

Nie mowie tu o Warszawie ani o tych innych wiekszych miastach ... ale o tych mniejszych 50-100 tys mieszkancow ... tu to mozna sie naprawde zalamac.

No i teraz dac wszystkim dostep do broni to od razu trzeba wprowadzic 3 tony przepisow czyli jeszcze wiecej ograniczen , wtedy WHO napisze ze ze co 2 ma chorobe psychiczna , i tak w kolko , ten pomysl jest do bani ... lepiej niech Inspekcja Ruchu Drogowego przejedzie sie czasem w nocy po miescie i zobaczy jak to wszystko dziala a nie tylko kase z mandatow liczyc.

I zamiast trabic o sondazach poparcia dla politykow , to objezdzic wszystkie miasta ... 100km w dzien i 100 km w nocy ... sprawdzic srednia predkosc dla wszystkich miast , i to ludziom podawac a nie jakies tam ... i porownac te predkosci z innymi krajami , wyciagnac wnioski i moze cos z tym zrobic .
 
Ostatnia edycja:
luigi napisał:
Twoje dane mówią same za siebie. W stanie, który mocno ogranicza posiadanie broni, przestępczość jest bardzo duża.
Myślę, że, jeżeli faktycznie interesujesz się tym tematem, to zdajesz sobie znakomicie sprawę z tego, iż wysoka przestępczość w D.C. nie ma nic wspólnego z tymi "drakońskimi" obostrzeniami w posiadaniu broni. Już Ci napisałem - w Warszawie dużo trudniej o legalną broń, niż w Waszyngtonie, a przestępstw wielokrotnie mniej, więc "More guns less crime" nie istnieje nawet jako korelacja, nie mówiąc już o związku przyczynowo-skutkowym.

luigi napisał:
Jako historię autentyczną mogę podać przypadek, który wydarzył się w mojej rodzinie przed wojną.
:)
luigi napisał:
Posiadana broń nie zlikwiduje przestępczości, ale pozwoli ją ograniczyć.
W jaki sposób? Podaj jeden rzeczowy argument.
Na razie, to na przykładzie USA widać, iż łatwy dostęp do legalnej broni powoduje eskalację przestępczości i brutalizację zachowań przestępców.
Złodziej, który obawia się o swoje życie, będzie bardziej skłonny do uśmiercenia osoby, którą okrada, niż taki, który wie, że najwyżej dostanie kopniaka w tyłek.
Nie tędy droga do ograniczania czy likwidacji przestępczości.
Większy dostęp do broni, bezsensowne nadmierne zaostrzanie kar, to populistyczne gadki polityczne, które mają wywrzeć wrażenie na wyborcach, ale nie mają żadnego poparcia w rzeczywistości.
Jeżeli każdy będzie miał w domu AK-47, to 90% włamywaczy zrezygnuje ze swojego fachu. Na ich miejsce przyjdą tacy, którzy od razu będą zabijać gospodarzy - tak na wszelki wypadek, by nie przyszło im do głowy się bronić. Dokładnie to stało się w USA. Jest mnóstwo przestępstw, których brutalność jest niewspółmierna do materialnego celu przestępstwa.

luigi napisał:
A co ci da rejestracja broni, przy masowym do niej dostępie? To tylko zwiększenie biurokracji.
Nie, to umożliwienie organom ścigania często skutecznych prób namierzenia możliwych "użytkowników" broni. Nawet jeżeli broń została skradziona, to przy odpowiedniej motywacji (np. po użyciu jej do zabójstwa) policji może się udać prześledzić drogę egzemplarza broni od prawowitego właściciela, do przestępcy.
Poza tym nie zapominajmy, że w krajach takich, jak USA, gdzie dostęp do broni palnej jest bardzo łatwy, broń staje się ulubionym narzędziem rozwiązywania doraźnych problemów. Także duży odsetek przestępstw jest popełnianych w mniejszym lub większym afekcie przez prawowitych właścicieli broni lub np. członków ich rodzin.
 
luigi napisał:
Otóż nie do końca, jak twierdzi minister Czuma
Jak dla mnie prawo jest na tyle jasne na ile trzeba. Prawo nie może wszystkiego regulować (a przecież właśnie przeciwko m. in. temu występuje duża liczba tych, którzy obecne przepisy o broni przeszkadzają) i czasami urzędnik czy ktoś inny (bo przecież na ostateczną decyzję ws. broni składa się wiele aspektów) musi dokonać wyboru. To, że czasami wybór dokonany jest na niekorzyść społeczeństwa (Były mąż koleżanki mojej siostry pobił się 10 lat temu z Jankiem po pijaku to wystawie opinie, że Janek jest alkoholikiem i przez to nie można dać mu pozwolenia na broń. itp.) to nie wina przepisów.
luigi napisał:
Ja twierdze, że nie tylko powinno się karać, ale również każdy obywatel ma prawo do obrony przed takimi osobami. Obywatel bez broni nie ma żadnych szans z uzbrojonym przestępcą.
Ale prawo nie daje przyzwolenia na posiadanie broni przez przestępców. To, że jakiś bandyta posiada nielegalnie pistolet wymusza działania w celu odebrania mu go a nie dawania broni innemu człowiekowi.
luigi napisał:
Jaki problem zrobić go samemu?
Ja nadal nie rozumiem dlaczego ów argument ciągle się pojawia. Jeśli dana broń, na którą wymagane jest pozwolenie zostanie zrobiona własnoręcznie to pozwolenie nadal będzie wymagane. Nie musi ona wyjść z fabryki.
Ripper napisał:
Człowiek z USA, kraju, w którym wolność posiadania broni jest znaczna
Co ciekawe tylko w jednym stanie nie trzeba posiadać pozwolenia na chodzenie po ulicy z ukrytą bronią. W reszcie USA można na ulicy mieć pistolet w dłoni ale trzymanie go publicznie w torbie wymaga pozwolenia ;)
 
Ostatnia edycja:
@luigi
Proponuję poszukać sobie różnych opracowań na ten temat.
To jest dosyć zwięzłe i ciekawe:
Firearms Research - Harvard Injury Control Research Center - Harvard School of Public Health
Tego typu materiałów jest naprawdę mnóstwo i są one oparte na publicznie dostępnych danych i statystykach. Nie warto więc słuchać ludzi pokroju Johna Lotta - przeczytałem sobie przed chwilą wpis o nim w Wiki i widzę, że poznałem się na nim od razu. Nie jestem jedynym, który uważa wygłaszane przez niego tezy za stek bzdur. Zarzuty pod jego adresem są dokładnie takie, jakie ja wysunąłem - najpierw szukanie na siłę korelacji, a potem usiłowanie wmawiania, że korelacja oznacza związek przyczynowo-skutkowy, czyli: prawo do noszenia broni to ograniczenie przestępczości.
Myślałem, że tacy pseudobadacze tylko w Stanach znajdują posłuch ;)
 
Ripper napisał:
Myślę, że, jeżeli faktycznie interesujesz się tym tematem, to zdajesz sobie znakomicie sprawę z tego, iż wysoka przestępczość w D.C. nie ma nic wspólnego z tymi "drakońskimi" obostrzeniami w posiadaniu broni. Już Ci napisałem - w Warszawie dużo trudniej o legalną broń, niż w Waszyngtonie, a przestępstw wielokrotnie mniej, więc "More guns less crime" nie istnieje nawet jako korelacja, nie mówiąc już o związku przyczynowo-skutkowym.
Skoro są "drakońskie obostrzenia", to chyba powinno być ciężej broń dostać niż w Warszawie. :) W Finlandii czy Szwajcarii broń jest powszechna, a jakoś tej gigantycznej przestępczości nie widać. Stan, w którym broń jest praktycznie zakazana, a przestępczość praktycznie rekordowa dla mnie jest słabym argumentem :)


Ripper napisał:
W jaki sposób? Podaj jeden rzeczowy argument.
Na razie, to na przykładzie USA widać, iż łatwy dostęp do legalnej broni powoduje eskalację przestępczości i brutalizację zachowań przestępców.
Przypominam, że podałeś stan o wysokiej przestępczości, o jednym z najtrudniejszych dostępie do broni. Gdzie ten przykład?

Ripper napisał:
Złodziej, który obawia się o swoje życie, będzie bardziej skłonny do uśmiercenia osoby, którą okrada, niż taki, który wie, że najwyżej dostanie kopniaka w tyłek.
Tylko ilu zrezygnuje z włamania, wiedząc że może zginąć

Ripper napisał:
Nie tędy droga do ograniczania czy likwidacji przestępczości.
Większy dostęp do broni, bezsensowne nadmierne zaostrzanie kar, to populistyczne gadki polityczne, które mają wywrzeć wrażenie na wyborcach, ale nie mają żadnego poparcia w rzeczywistości.
Jeżeli każdy będzie miał w domu AK-47, to 90% włamywaczy zrezygnuje ze swojego fachu.
Skoro 90% zrezygnuje ze swojego fachu, to chyba jest to droga do ograniczenia przestępczości :).

Ripper napisał:
Na ich miejsce przyjdą tacy, którzy od razu będą zabijać gospodarzy - tak na wszelki wypadek, by nie przyszło im do głowy się bronić. Dokładnie to stało się w USA. Jest mnóstwo przestępstw, których brutalność jest niewspółmierna do materialnego celu przestępstwa.
To czemu nie stało się tak w Finlandii, Szwajcarii itp? Byłbym bardzo wdzięczny, za podanie danych z których wyciągasz takie wnioski.

Ripper napisał:
Poza tym nie zapominajmy, że w krajach takich, jak USA, gdzie dostęp do broni palnej jest bardzo łatwy, broń staje się ulubionym narzędziem rozwiązywania doraźnych problemów. Także duży odsetek przestępstw jest popełnianych w mniejszym lub większym afekcie przez prawowitych właścicieli broni lub np. członków ich rodzin.

No to znowu zacytuję pana Lott'a:
Lott napisał:
Lott: During state legislative hearings on concealed-handgun laws, possibly the most commonly raised concern involved fears that armed citizens would attack each other in the heat of the moment following car accidents. The evidence shows that such fears are unfounded. Despite millions of people licensed to carry concealed handguns and many states having these laws for decades, there has only been one case where a person with a permit used a gun after a traffic accident and even in that one case it was in self-defense.

Interview with John Lott, author of More Guns, Less Crime
 
TSG napisał:
Jak dla mnie prawo jest na tyle jasne na ile trzeba. Prawo nie może wszystkiego regulować i czasami urzędnik czy ktoś inny musi dokonać wyboru. To, że czasami wybór dokonany jest na niekorzyść społeczeństwa to nie wina przepisów.
Obecne dzisiejsze prawo w praktyce oznacza zakaz posiadania broni dla nie karalnych i pełnoletnich obywateli.

TSG napisał:
Ale prawo nie daje przyzwolenia na posiadanie broni przez przestępców. To, że jakiś bandyta posiada nielegalnie pistolet wymusza działania w celu odebrania mu go a nie dawania broni innemu człowiekowi.

Prawo nie daje przyzwolenia na posiadanie broni oraz popełnianie przestępstw, ale przestępcy broń posiadają i popełniają przestępstwa.

TSG napisał:
Ja nadal nie rozumiem dlaczego ów argument ciągle się pojawia. Jeśli dana broń, na którą wymagane jest pozwolenie zostanie zrobiona własnoręcznie to pozwolenie nadal będzie wymagane. Nie musi ona wyjść z fabryki.

To jest praktyczny argument na to, że przestępca który chce mieć broń bez problemu ją zdobędzie.

TSG napisał:
Co ciekawe tylko w jednym stanie nie trzeba posiadać pozwolenia na chodzenie po ulicy z ukrytą bronią. W reszcie USA można na ulicy mieć pistolet w dłoni ale trzymanie go publicznie w torbie wymaga pozwolenia ;)

Tu nie chodzi o pozwolenie, ale o realny dostęp dla osób pełnoletnich i nie karanych. Każdy ma prawo do obrony siebie, rodziny oraz mienia.
 
luigi napisał:
Skoro są "drakońskie obostrzenia", to chyba powinno być ciężej broń dostać niż w Warszawie. :)
A zauważyłeś cudzysłów?
Dostęp do broni w D.C. jest oczywiście bardzo łatwy.

luigi napisał:
W Finlandii czy Szwajcarii broń jest powszechna, a jakoś tej gigantycznej przestępczości nie widać.
...
To czemu nie stało się tak w Finlandii, Szwajcarii itp? Byłbym bardzo wdzięczny, za podanie danych z których wyciągasz takie wnioski.
Widzę, że stajesz się nieodrodnym uczniem mistrza Lotta i zaczynasz bawić się w odwracanie kota ogonem ;)

Ja nie twierdzę, że dostęp do broni musi powodować eskalację przestępczości i przemocy (chociaż oczywiście powoduje takie zagrożenie).
Uważam natomiast, że teza, jakoby łatwiejszy dostęp do broni palnej dla obywateli mógł pomóc w ograniczeniu przestępczości jest kompletnie bzdurna, co zresztą pokazują dane.
W Finlandii nie wprowadzono wolności posiadania broni w odpowiedzi na szalejącą przestępczość.
A, jeżeli siedzisz choć trochę w tym temacie, to powinieneś wiedzieć, dlaczego tyle broni jest w prywatnych domach w Szwajcarii, do czego ta broń jest używana i w związku z tym, że przykład Szwajcarii jest tutaj mało szczęśliwy.

luigi napisał:
No to znowu zacytuję pana Lott'a:
Jeżeli chcesz się na poważnie interesować tym tematem, to po pierwsze - zmień autorytet. Ten pan nie zasługuje na to, by go cytować.

Przy okazji trochę się uderzę w pierś, bo ja też nie jestem bez winy, jeżeli chodzi o naginanie obiektywnej prawdy ;)
W końcu cały czas powołuję się na USA, to faktycznie jest wyjątkowo jaskrawy i patologiczny przykład tego, jak źle może się dziać, gdy da się obywatelom broń do rąk.
Także masz rację. Zgadzam się z tym, że łatwy dostęp do broni nie musi się równać eskalacji i brutalizacji przestępczości. Jednocześnie nadal twierdzę, że nie jest to sposób na ograniczenie przestępczości i nie widzę związku pomiędzy wolnością w dostępie do broni, a spadkiem przestępczości - a już na pewno nie w USA.
 
Ripper napisał:
A zauważyłeś cudzysłów?
Dostęp do broni w D.C. jest oczywiście bardzo łatwy.
Ale napisz dlaczego tak uważasz? Bo jeśli chodzi o legalną broń to "Washington, D.C.'s gun laws are considered by many to be the strictest in the United States"
Firearms Control Regulations Act of 1975 - Wikipedia, the free encyclopedia
Ripper napisał:
Widzę, że stajesz się nieodrodnym uczniem mistrza Lotta i zaczynasz bawić się w odwracanie kota ogonem ;)

to nie kwestia Lott'a, ale rzeczowych argumentów.

Ripper napisał:
Ja nie twierdzę, że dostęp do broni musi powodować eskalację przestępczości i przemocy (chociaż oczywiście powoduje takie zagrożenie).
Uważam natomiast, że teza, jakoby łatwiejszy dostęp do broni palnej dla obywateli mógł pomóc w ograniczeniu przestępczości jest kompletnie bzdurna, co zresztą pokazują dane.
Pozwól, że jeszcze raz cię zacytuję: "Jeżeli każdy będzie miał w domu AK-47, to 90% włamywaczy zrezygnuje ze swojego fachu." Nawet opierając się na twoim argumencie, można dowodzić, że broń powoduje ograniczenie przestępczości. Jeżeli masz te dane to daj linka :)

Ripper napisał:
W Finlandii nie wprowadzono wolności posiadania broni w odpowiedzi na szalejącą przestępczość.
A, jeżeli siedzisz choć trochę w tym temacie, to powinieneś wiedzieć, dlaczego tyle broni jest w prywatnych domach w Szwajcarii, do czego ta broń jest używana i w związku z tym, że przykład Szwajcarii jest tutaj mało szczęśliwy.
To skoro w Finlandii i Szwajcarii masowy dostęp do broni nie jest problemem, to dlaczego u nas go nie wprowadzić?

Ripper napisał:
Jeżeli chcesz się na poważnie interesować tym tematem, to po pierwsze - zmień autorytet. Ten pan nie zasługuje na to, by go cytować.
Mnie nie interesuje żaden autorytet, tylko argumenty.

Ripper napisał:
W końcu cały czas powołuję się na USA, to faktycznie jest wyjątkowo jaskrawy i patologiczny przykład tego, jak źle może się dziać, gdy da się obywatelom broń do rąk.
No ale póki co, dałeś patologiczny przykład z USA, gdzie dostęp do broni jest ograniczony:).
 
luigi napisał:
Pozwól, że jeszcze raz cię zacytuję: "Jeżeli każdy będzie miał w domu AK-47, to 90% włamywaczy zrezygnuje ze swojego fachu." Nawet opierając się na twoim argumencie, można dowodzić, że broń powoduje ograniczenie przestępczości. Jeżeli masz te dane to daj linka :)
Nie, nie spowoduje.
Spowoduje tyle, że na miejsce tych włamywaczy pojawią się inni, bardziej brutalni i bezwzględni.
Jeszcze raz Ci powtórzę:gadka tego Lotta to zwykły konserwatywny populizm.
luigi napisał:
To skoro w Finlandii i Szwajcarii masowy dostęp do broni nie jest problemem, to dlaczego u nas go nie wprowadzić?
Tylko po co?
luigi napisał:
Mnie nie interesuje żaden autorytet, tylko argumenty.
Podałem Ci linka.
Poczytaj:
Cytat:

1. Guns and homicide (literature review).
We performed a review of the academic literature on the effects of gun availability on homicide rates.
Major findings: A broad array of evidence indicates that gun availability is a risk factor for homicide, both in the United States and across high-income countries. Case-control studies, ecological time-series and cross-sectional studies indicate that in homes, cities, states and regions in the US, where there are more guns, both men and women are at higher risk for homicide, particularly firearm homicide.
Publication: Hepburn, Lisa; Hemenway, David. "Firearm Availability and Homicide: A Review of the Literature." Aggression and Violent Behavior: A Review Journal. 2004; 9:417-40.
2. Guns availability and homicide rates across nations.
We analyzed the relationship between homicide and gun availability using data from 26 developed countries from the early 1990s.
Major findings: Across developed countries, where guns are more available, there are more homicides. These results often hold even when the United States is excluded.
Publication: Hemenway, David; Miller, Matthew. "Firearm Availability and Homicide Rates across 26 High Income Countries." Journal of Trauma. 2000; 49:985-88.

3. Gun availability and state homicide rates, 1988-1997
Using a validated proxy for firearm ownership, we analyzed the relationship between firearm availability and homicide across 50 states over a ten year period.
Major findings: After controlling for poverty and urbanization, for every age group, people in states with many guns have elevated rates of homicide, particularly firearm homicide.
Publication: Miller, Matthew; Azrael, Deborah; Hemenway, David. "Household Firearm Ownership Levels and Homicide Rates across U.S. Regions and States, 1988-1997." American Journal of Public Health. 2002: 92:1988-1993.

4. Gun availability and state homicide rates, 2001-2003
Using survey data on rates of household gun ownership, we examined the association between gun availability and homicide across states, 2001-2003.
Major findings: States with higher levels of household gun ownership had higher rates of firearm homicide and overall homicide. This relationship held for both genders and all age groups, after accounting for rates of aggravated assault, robbery, unemployment, urbanization, alcohol consumption, and resource deprivation (e.g., poverty). There was no association between gun prevalence and non-firearm homicide.
Publication: Miller, Matthew; Azrael, Deborah; Hemenway, David. "State-level Homicide Victimization Rates in the U.S. in Relation to Survey Measures of Household Firearm Ownership, 2001-2003." Social Science and Medicine. 2007; 64:656-64.


EDIT:
Jeszcze jedno.
Zobacz sobie wykres w tym artykule:
http://blogs.telegraph.co.uk/news/n...ings-in-cumbria-what-should-we-do-about-guns/
I powiedz mi ilukrotnie jesteś skłonny zwiększyć prawdopodobieństwo własnej śmierci od broni palne w imię "ograniczania przestępczości" :D
 
Ostatnia edycja:
Ripper napisał:
Nie, nie spowoduje.
Spowoduje tyle, że na miejsce tych włamywaczy pojawią się inni, bardziej brutalni i bezwzględni.
Jeszcze raz Ci powtórzę:gadka tego Lotta to zwykły konserwatywny populizm.

To czemu w Australii przestępczość wzrosła po wprowadzeniu ograniczeń w posiadaniu broni?

Australia banned private ownership of most guns in 1996, crime has risen dramatically on that continent, prompting critics of U.S. gun control efforts to issue new warnings of what life in America could be like if Congress ever bans firearms.

Countrywide, homicides are up 3.2 percent; Assaults are up 8.6 percent; Amazingly, armed robberies have climbed nearly 45 percent;

Gun control really does work!

Ripper napisał:
Podałem Ci linka.
Poczytaj:

Sorki, ale ciężko się odnieść do samych twierdzeń. Nie mam dostępu do tych publikacji.

Ripper napisał:
EDIT:
Jeszcze jedno.
Zobacz sobie wykres w tym artykule:
Despite Cumbria, gun crime is falling – a law change is not practical – Telegraph Blogs
I powiedz mi ilukrotnie jesteś skłonny zwiększyć prawdopodobieństwo własnej śmierci od broni palne w imię "ograniczania przestępczości" :D

No dobra to można się przyjrzeć temu artykułowi i jego wnioskom.

"The rate of gun homicide per year is less than one in a million people, compared to 39 per million in the US or 495 per million in Guatemala."

Dlaczego podaje ilość zabójstw w całych Stanach, a nie tylko w tych, gdzie broń jest legalnie dostępna?
W Gwatemali przestępczość jest duża, tylko że obowiązuje ograniczenie posiadania broni.
Większość broni jest nielegalna.

"Guatemala established gun control in 1964. From 1964 to 1981, 100,000 Mayan Indians were rounded up and exterminated."
Gun control really does work!
YouTube - ‪The impact of gun violence in Guatemala‬‏

"In fact other weapons are far more likely to be used to hurt or kill. Weapons were used in about one in five (21%) of violent crimes last year. Knives were used in 7%, glasses or bottles in 5%, hitting implements in 4% and firearms in just 1% of incidents of violence."

Zwróć uwagę, że w Wielkiej Brytanii zaostrzono prawo do posiadania broni, a mimo to użycie jej w przestępstwach jest bardzo wysokie. Czyli zabrano broń uczciwym ludziom, a przestępcom pozostawiono.

Po wprowadzeniu bana na broń w 1997 liczba przestępstw z użyciem broni wzrosła prawie dwukrotnie.
"While the number of crimes involving firearms in England and Wales increased from 13,874 in 1998/99 to 24,070 in 2002/03"

Gun politics in the United Kingdom - Wikipedia, the free encyclopedia

"There is a powerful link between gun deaths and gun ownership rates, which you can see in the chart below. But this is mainly because in gun-owning countries more people commit suicide using guns."

Totalna manipulacja. Mieszanie liczby śmierci samobójców i zabójstw. Nawet sam autor przyznaje, że większość śmierci spowodowanej przez broń palną powodują samobójcy. Jakie zagrożenie dla innych stanowią samobójcy?
 
Widzę, że jesteś zdecydowany wszystkie informacje interpretować tak, by pasowały do Twoich tez.
luigi napisał:
Australia banned private ownership of most guns in 1996, crime has risen dramatically...
Kentucky Coalition to Carry Concealed?
Z jakiej strony informacje zacytujesz następnym razem? Ku Klux Klan?
Może zamiast wierzyć w informacje wypisane na tego typu stronach, poszukaj statystyk. A jak je znajdziesz, to napisz mi czy przypadkiem nie wynika z nich, że liczba zabójstw w Australii od wprowadzenia bana na broń spadła.

I przyjrzyj się jeszcze raz temu wykresowi i pomyśl (sam, na swój rozum, nie szukając opinii kolejnych guru z NRA) czy naprawdę wierzysz w to, że to że Polska, Japonia, Holandia czy Szkocja są na tym wykresie tam, gdzie są, a USA, Szwajcaria czy Finlandia są gdzie indziej, to wynik samobójstw.
 
Ripper napisał:
Kentucky Coalition to Carry Concealed?
Z jakiej strony informacje zacytujesz następnym razem? Ku Klux Klan?
Może zamiast wierzyć w informacje wypisane na tego typu stronach, poszukaj statystyk. A jak je znajdziesz, to napisz mi czy przypadkiem nie wynika z nich, że liczba zabójstw w Australii od wprowadzenia bana na broń spadła.
Na wykresie ROBBERY & BURGLARY widać wzrost przestępstw
Results of the '96 Australian Gun Laws (updated 2009) (GunsAndCrime.org)

Ripper napisał:
I przyjrzyj się jeszcze raz temu wykresowi i pomyśl (sam, na swój rozum, nie szukając opinii kolejnych guru z NRA) czy naprawdę wierzysz w to, że to że Polska, Japonia, Holandia czy Szkocja są na tym wykresie tam, gdzie są, a USA, Szwajcaria czy Finlandia są gdzie indziej, to wynik samobójstw.

Fakty są jakie są.
No dobra to przeanalizujmy liczbę śmierci z użyciem broni na 100 000 mieszkańców

Kraj | całkowita liczba śmierci | Zabójstwa | Samobójstwa | Wypadki

USA | 15.22 | 7.07 | 7.35 | 0.59
Szwajcaria | 6.4 | 0.58 | 5.61 | 0.13
Finlandia | 6.86 | 0.86 | 5.78 | 0.12

Polska | 0.29 | 0.29 | NA | NA
Japonia | 0.07 | 0.02 | 0.04 | 0
Holandia | 0.7 | 0.36 | 0.31 | 0.01

List of countries by firearm-related death rate - Wikipedia, the free encyclopedia

Przecież wyraźnie widać, że ten wykres jest zmanipulowany. Ograniczenie w dostępie do broni powoduje spadek liczby samobójstw z użyciem broni, za to liczba przestępstw rośnie. Co więcej warto zwrócić uwagę, że USA wzięto jako całość, co też jest pewnego rodzaju manipulacją, bo nie wszystkie stany mają taką samą politykę względem broni.
 
Prawdopodobnie każde dane, które nie pasują do Twoich tez są manipulacją.
W takim razie przejrzyj sobie statystyki wszystkich przestępstw/zabójstw - nie tylko tych z użyciem broni i wtedy powiedz mi czy łatwiej jest zostać zabitym na skutek przestępstwa (przy użyciu dowolnego narzędzia) w USA, gdzie dostęp do broni jest łatwy, czy w Polsce.

Czy przypadkiem nie to właśnie wynika ze statystyk, które sam przytoczyłeś?
Dlaczego nawet w super bezpiecznej i uzbrojonej Szwajcarii 2x łatwiej być zabitym na skutek przestępstwa niż w pozbawionej broni Polsce?
Gdzie tutaj jakiekolwiek poparcie tezy, że broń w rękach obywateli ogranicza przestępczość?

luigi napisał:
Pewnie wykres na stronie głównej: TRUTH ABOUT GUNS AND THEIR IMPACT ON U.S. SOCIETY, ten z którego wynika, że w Anglii jeżeli chodzi o przestępczość, jest gorzej niż w USA, nie jest wg Ciebie manipulacją? :P
 
Ostatnia edycja:
Ripper napisał:
Prawdopodobnie każde dane, które nie pasują do Twoich tez są manipulacją.
W takim razie przejrzyj sobie statystyki wszystkich przestępstw/zabójstw - nie tylko tych z użyciem broni i wtedy powiedz mi czy łatwiej jest zostać zabitym na skutek przestępstwa (przy użyciu dowolnego narzędzia) w USA, gdzie dostęp do broni jest łatwy, czy w Polsce.

Niestety nie mam statystyk USA, ale znalazłem statystyki Finlandii i Szwajcarii.
No to jedziemy: rok 2008 dla przykładu.

Kraj | Zabójstwa | Gwałt | Kradzież | Włamanie | Liczba ludności

Polska | 759 | 1611 | 214 414 | 124 066 | 38 186 860
Szwajcaria | 93 | 109 | 6 557 | 489 | 7 593 500
Finlandia | 132 | 915 | 146 493 | 1 696 | 5 374 781

Policja.pl - Przestępstwa stwierdzone, podejrzani, wykrywalność ogółem w latach 1990-2008
Crime in Switzerland - Wikipedia, the free encyclopedia
Tilastokeskus - Justice

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że liczba gwałtów oraz zabójstw w Finlandii jest wyższa, ale należy uwzględnić to, że noszenie broni w Finlandii jest zabronione, z wyjątkiem drogi na strzelnicę, transportu itp. W Szwajcarii każdy ma broń w domu, ale jest to broń wojskowa. Aby kupić broń cywilną, czy ją nosić potrzebne jest pozwolenie. Za to liczba włamań jest w każdym z tych krajów znacznie niższa, co potwierdza regułę, że broń ogranicza przestępczość.
Ripper napisał:
Czy przypadkiem nie to właśnie wynika ze statystyk, które sam przytoczyłeś?
Dlaczego nawet w super bezpiecznej i uzbrojonej Szwajcarii 2x łatwiej być zabitym na skutek przestępstwa niż w pozbawionej broni Polsce?

Tam była podana liczba zabójstw z użyciem broni palnej. Jak weźmiemy sobie całkowitą liczbę w Polsce czyli 759 oraz proporcjonalnie do naszej liczby ludności pomnożymy szwajcarskie zabójstwa, czyli 93 x 5 = 465, to wyraźnie widać, że jest odwrotnie.

Ripper napisał:
Gdzie tutaj jakiekolwiek poparcie tezy, że broń w rękach obywateli ogranicza przestępczość?

Wniosek jest bardzo prosty: tam gdzie broń jest, jest bezpieczniej. Włamania
w Polsce 124 066, proporcjonalnie w Szwajcarii (489 x 5) 2 445 oraz Finlandii (1696 x 7) 11 872

Ripper napisał:
Pewnie wykres na stronie głównej: TRUTH ABOUT GUNS AND THEIR IMPACT ON U.S. SOCIETY, ten z którego wynika, że w Anglii jeżeli chodzi o przestępczość, jest gorzej niż w USA, nie jest wg Ciebie manipulacją? :P
[/QUOTE]

Skoro tak uważasz, to po co podajesz tą stronę?
 
luigi napisał:
Skoro tak uważasz, to po co podajesz tą stronę?
To Ty podałeś do niej linka (do podstrony). Ja, jak mi ktoś podaje informacje, to lubię sprawdzić obiektywność źródła.

luigi napisał:
Wniosek jest bardzo prosty: tam gdzie broń jest, jest bezpieczniej. Włamania w Polsce 124 066, proporcjonalnie w Szwajcarii (489 x 5) 2 445 oraz Finlandii (1696 x 7) 11 872
Czyli wracamy do metod pana Lotta. Najpierw znajdujesz sobie korelację, a potem zamieniasz ją z automatu w związek przyczynowo-skutkowy.

Obawiam się, że w tej sprawie po prostu będziemy musieli się zgodzić, że się nie zgadzamy.

Anegdotka na koniec:
Armia amerykańska zrobiła (albo zleciła) badanie mające na celu zidentyfikowanie przyczyn wypadków motocyklowych. Nie pamiętam w tej chwili, jakie były korzenie potrzeby tych badań, ale chodziło o zidentyfikowanie cech, które mogą mieć wpływ na zwiększenie ryzyka udziału czy też spowodowania takiego wypadku, tak, aby można było wypadkom skuteczniej zapobiegać.
Gorliwi badacze zebrali mnóstwo danych statystycznych o uczestnikach, sprawcach, ofiarach wypadków motocyklowych, po czym raźno wzięli się do wyszukiwania korelacji.
Wynik badania był jednoznaczny.
Głównym czynnikiem ryzyka, jeżeli chodzi o wypadki motocyklowe jest posiadanie tatuażu.
Jeżeli masz tatuaż, to jesteś ileś tam razy bardziej zagrożony udziałem w wypadku motocyklowym, niż osoba, która tatuażu nie posiada.
To nie było żadne fałszerstwo. Nawet trudno nazwać to manipulacją. Po prostu komuś korelacja pomyliła się ze związkiem przyczyna - skutek.
 
Ripper napisał:
To Ty podałeś do niej linka (do podstrony). Ja, jak mi ktoś podaje informacje, to lubię sprawdzić obiektywność źródła.

No dobra, ale ten wykres to ankieta, a nie dane statystyczne. Cóż widać, że Amerykanie czują się bardziej bezpieczni niż Anglicy.

Ripper napisał:
Czyli wracamy do metod pana Lotta. Najpierw znajdujesz sobie korelację, a potem zamieniasz ją z automatu w związek przyczynowo-skutkowy.

Obawiam się, że w tej sprawie po prostu będziemy musieli się zgodzić, że się nie zgadzamy.

Przecież możesz podawać przykłady krajów, gdzie po ograniczeniu dostępu do broni przestępczość spadła. Trzymajmy się faktów, a nie anegdot.
 
Powrót
Góra