Akademik

  • Autor wątku Autor wątku littlecrazy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

littlecrazy

Witam, mam następujący problem. Otóż w czerwcu zgodnie z terminami wraz z chłopakiem złożyliśmy podanie o akademik na kolejny rok akademicki. Zostaliśmy przyjęci. Rok wcześniej również mieszkaliśmy w tym samym akademiku (w jednym pokoju), a w pokoju obok nasi znajomi z uczelni. Jeszcze w czerwcu zarezerwowaliśmy wraz z tymi samymi osobami, ten sam pokój, wszystko było ok i teraz na początku października mieliśmy się normalnie wprowadzić. Jednakże kilka dni wcześniej (koniec września) zadzwonił współlokator z pokoju obok i poinformował nas, że zaczepiła go pani z portierni i powiedziała, że rezerwacje zostały anulowane, gdyż przyjadą Ukraińcy i można zarezerwować inny pokój, na wyższych piętrach...
Tak też nasz współlokator uczynił (gdyż w akademiku mieszka również w wakacje). Jednak następnego dnia znów zadzwonił i powiedział, że do pokoju, który zarezerwowany był dla mnie i mojego chłopaka ktoś się wprowadził...
Przyjechaliśmy osobiście, aby to wyjaśnić i pani na portierni powiedziała, że nie ma miejsc, gdyż ma przyjechać jeszcze 70 Ukraińców (100 już jest) i nie wie czy starczy miejsc. Poprosiliśmy, aby w takim razie przeniosła do innego pokoju tą osobę, która została przydzielona do zarezerwowanego przez nas pokoju (ta osoba również wyraziła zgodę, nawet nie rozpakowywał swoich rzeczy). Pani szukała innych miejsc, ale niestety były tylko wolne miejsca w pokojach, w których mieszkały dziewczyny i nie można tam przydzielić chłopaka. Ostatecznie stwierdziła żebyśmy się nie meldowali i zaczekali do niedzieli i postara się wszystko załatwić...
Moje pytanie brzmi czy jeżeli w niedzielę okaże się, że nie ma wolnych miejsc to można w takiej sytuacji coś zrobić? Zostaliśmy przyjęci i nikt nas o niczym nie informował, a na znalezienie mieszkania jest już za późno...
 
Rozpatrywanie podań o akademikach kończy się decyzją administracyjną, którą powinniście dostać. Na jej podstawie macie zamieszkać w akademiku (przydział pokoju to osobna sprawa). Jeśli decyzja będzie anulowana, to powinno to się odbyć na mocy kolejnej decyzji - a to wszystko w rygorach kodeksu postępowania administracyjnego (obejmujących m.in. pisemne wydanie decyzji z uzasadnieniem, możliwością odwołania się do II instancji, tj. np. odwoławczej komisji stypendialnej, potem sądu administracyjnego itd.).
Dobrze, żebyście wykazali się, że wiecie powyższe. Może to, moim zdaniem, zmotywować władze akademika/uczelni do działania bardziej korzystnego dla Was.
 
Powrót
Góra