A
ankaru
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2008
- Odpowiedzi
- 24
Witam, mam prośbę o pomoc, jak udowodnić, że nie żyje osoba, co do której nie ma żadnych dokumentów, świadczących o śmierci, a świadkowie tejże już też nie żyją. W skrócie: do sądu potrzebuję poświadczenia zgonu osoby, która zmarła w obozie koncentracyjnym Flossenburg dwa dni po ewakuacji obozu (marsz śmierci do Dachau) i w przeddzień wyzwolenia obozu przez amerykanów.
Z archiwum obozu dostałam tylko poświadczenie bytności tej osoby w obozie, ale, co dla mnie jest logiczne, nie ma poświadczenia śmierci (Niemców już nie było, a Amerykanie jeszcze nie weszli). Jak uniknąć sprawy o uznanie za zmarłego i ewentualnych ogłoszeń, bo postępowanie spadkowe już się wlecze dość długo, a nie jest po nim, tylko jego bracie (sąd kazał udowodnić, że spadkobiercy ustawowi nie żyją). Proszę bardzo o podpowiedź, bo jest nas spadkobierców paru a masa spadkowa niszczeje.
Z archiwum obozu dostałam tylko poświadczenie bytności tej osoby w obozie, ale, co dla mnie jest logiczne, nie ma poświadczenia śmierci (Niemców już nie było, a Amerykanie jeszcze nie weszli). Jak uniknąć sprawy o uznanie za zmarłego i ewentualnych ogłoszeń, bo postępowanie spadkowe już się wlecze dość długo, a nie jest po nim, tylko jego bracie (sąd kazał udowodnić, że spadkobiercy ustawowi nie żyją). Proszę bardzo o podpowiedź, bo jest nas spadkobierców paru a masa spadkowa niszczeje.