N
nowakowskam
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2017
- Odpowiedzi
- 3
Dzień dobry,
znajoma jakiś czas temu pokazała mi pismo od firmy windykacyjnej o nazwie Alektum Group dot. zawiadomienia o cesji oraz o wezwaniu do zapłaty. W piśmie wyjaśniają, że chodzi o zakup jakiejś książki, które to opiewa na 70zł + koszty i odsetki. Dodam, że "zakupu" dokonano w roku 2002 (tak widnieje na piśmie). Oczywiście straszą sądem i komornikiem.
Z ciekawości wpisałam w wyszukiwarkę nazwę tej firmy i wyskoczyły mi artykuły nt. bardzo podobnych przypadków. Zalecają tam nie odpowiadać na pisma, nie dzwonić, nie płacić. Znajoma nie przypomina sobie, aby zamawiała jakieś książki od firmy wspomnianej w piśmie. Nie wiemy jak się zachować, czy rzeczywiście zignorować takie wezwanie? Dodam, że pierwszy raz otrzymała takie pisemko, które nawet nie było za potwierdzeniem odbioru (to skąd mają wiedzieć kiedy odebrała, albo czy w ogóle odebrała?!).
Proszę o pomoc
znajoma jakiś czas temu pokazała mi pismo od firmy windykacyjnej o nazwie Alektum Group dot. zawiadomienia o cesji oraz o wezwaniu do zapłaty. W piśmie wyjaśniają, że chodzi o zakup jakiejś książki, które to opiewa na 70zł + koszty i odsetki. Dodam, że "zakupu" dokonano w roku 2002 (tak widnieje na piśmie). Oczywiście straszą sądem i komornikiem.
Z ciekawości wpisałam w wyszukiwarkę nazwę tej firmy i wyskoczyły mi artykuły nt. bardzo podobnych przypadków. Zalecają tam nie odpowiadać na pisma, nie dzwonić, nie płacić. Znajoma nie przypomina sobie, aby zamawiała jakieś książki od firmy wspomnianej w piśmie. Nie wiemy jak się zachować, czy rzeczywiście zignorować takie wezwanie? Dodam, że pierwszy raz otrzymała takie pisemko, które nawet nie było za potwierdzeniem odbioru (to skąd mają wiedzieć kiedy odebrała, albo czy w ogóle odebrała?!).
Proszę o pomoc