J
justynaAma
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2011
- Odpowiedzi
- 6
Córka mojego męża mieszka i studiuje w Polsce , My mieszkamy w Niemczech. Pasierbica otrzymuje alimenty(zasądzone ma 600zł) w wysokości Kindergeldu jaki mąż na nią otrzymuje. Miesiąc temu złożyła w polskim sądzie o podwyższenie alimentów na siebie o zasiłek kindergeld(tak napisała we wniosku) czyli do kwoty zasądzonych alimentów 150€ żąda dodatkowych 184€ . Po pierwszej rozprawie sąd odroczył i ustalił kolejny termin gdyż mąż nie miał tłumaczenia wszystkich dokumentów. W Niemczech mamy trójkę dzieci( 10,12 lat dzieci z mojego pierwszego małżeństwa i nasze wspólne 3lata) ja jestem w domu z dziećmi mąż pracuje. Oprócz kindergeldu nie otrzymujemy żadnych świadczeń Niemieckich. Pracując po 12-14 godzin dziennie mąż przekroczył minimalnie dochody. (Pisze o tym bo sędzina pytała się nas dlaczego sie o takie świadczenia nie staramy, Pytała również dlaczego ja nie pracuje, duzo pisać mąż został potraktowany bardzo źle i przesłuchiwany przez godzinę. Sędzina wręcz na niego krzyczała) Mąż musi przedłożyć wszystkie niezbędne dokumenty by udokumentować naszą sytuację finansową( koszt tłumaczenia to 663€) . Od jego córki nie dostaliśmy nic ani gdzie mieszka ani czy otrzymuje pieniądze od matki (również zasądzone przez sąd) Nic.... ona złożyła wniosek.
Pytanie moje jest takie czy sąd polski uzna jej roszczenia? Czy ma prawo zasądzić w Polsce niemiecki zasiłek(czy też podwyższyć alimenty o tą kwotę)? Nie stać nas na adwokata , mąż "broni się " sam.
Pytanie moje jest takie czy sąd polski uzna jej roszczenia? Czy ma prawo zasądzić w Polsce niemiecki zasiłek(czy też podwyższyć alimenty o tą kwotę)? Nie stać nas na adwokata , mąż "broni się " sam.