W
Wasek
Witam!
Mam 20 lat i uczęszczam do szkoły zaocznej (liceum ogólnokształcące - ostatnia klasa). Chciałbym się dowiedzieć jak wygląda należność alimentów od strony prawnej. Jestem bezrobotny i mieszkam z mamą. Jestem jeszcze przed maturą co utrudnia znalezienie pracy. Jestem na ostatnim roku (ostatnie dwa semestry) więc będę do niej niedługo podchodził. Muszę do niej powtórzyć sporo materiału oraz nadrobić zaległości przez co nie zdążyłbym pogodzić jednocześnie pracy, szkoły oraz nauki do egzaminu. Gdy chodziłem wcześniej do szkoły dziennej, ojciec płacił alimenty w wysokości 400zł miesięcznie. Były one uzgodnione między moimi rodzicami bez integracji prawa. Gdy ojciec dowiedział się, że zaczynam uczęszczać do szkoły zaocznej stwierdził, że alimenty mi nie przysługują ponieważ uczę się zaocznie i mogę znaleźć pracę. Jestem zarejestrowany w urzędzie pracy jako osoba nie pracująca więc naukę mam darmową lecz za maturę trzeba zapłacić 250zł. Mojej mamy nie stać na taki wydatek. Z ojcem mam kontakt telefoniczny lecz widujemy się bardzo rzadko. Nie mam z nim złych kontaktów ale wiem, że z wielką chęcią nie płaciłby alimentów i uciekałby od tego tematu. Dopiero ostatnio zainteresowałem się tym tematem na nowo i dowiedziałem się, że szkoła czy zaoczna czy dzienna nie robi różnicy. Przed rozmową z ojcem lub wniesieniem sprawy chciałbym wiedzieć jakie są szanse na uzyskanie alimentów, oraz jeżeli istnieją jakieś paragrafy pasujące do mojej sytuacji na moją korzyść - chciałbym je poznać.
Z góry dziękuje za pomoc.
Pozdrawiam.
Mam 20 lat i uczęszczam do szkoły zaocznej (liceum ogólnokształcące - ostatnia klasa). Chciałbym się dowiedzieć jak wygląda należność alimentów od strony prawnej. Jestem bezrobotny i mieszkam z mamą. Jestem jeszcze przed maturą co utrudnia znalezienie pracy. Jestem na ostatnim roku (ostatnie dwa semestry) więc będę do niej niedługo podchodził. Muszę do niej powtórzyć sporo materiału oraz nadrobić zaległości przez co nie zdążyłbym pogodzić jednocześnie pracy, szkoły oraz nauki do egzaminu. Gdy chodziłem wcześniej do szkoły dziennej, ojciec płacił alimenty w wysokości 400zł miesięcznie. Były one uzgodnione między moimi rodzicami bez integracji prawa. Gdy ojciec dowiedział się, że zaczynam uczęszczać do szkoły zaocznej stwierdził, że alimenty mi nie przysługują ponieważ uczę się zaocznie i mogę znaleźć pracę. Jestem zarejestrowany w urzędzie pracy jako osoba nie pracująca więc naukę mam darmową lecz za maturę trzeba zapłacić 250zł. Mojej mamy nie stać na taki wydatek. Z ojcem mam kontakt telefoniczny lecz widujemy się bardzo rzadko. Nie mam z nim złych kontaktów ale wiem, że z wielką chęcią nie płaciłby alimentów i uciekałby od tego tematu. Dopiero ostatnio zainteresowałem się tym tematem na nowo i dowiedziałem się, że szkoła czy zaoczna czy dzienna nie robi różnicy. Przed rozmową z ojcem lub wniesieniem sprawy chciałbym wiedzieć jakie są szanse na uzyskanie alimentów, oraz jeżeli istnieją jakieś paragrafy pasujące do mojej sytuacji na moją korzyść - chciałbym je poznać.
Z góry dziękuje za pomoc.
Pozdrawiam.