D
docent84
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2012
- Odpowiedzi
- 10
Witam. Mam pytanie.
Jestem żonaty od dwóch lat. Z żoną wzięliśmy ślub kościelny konkordatowy. Nie robiliśmy rozdzielności majątkowej.
Jakiś czas temu miałem krótki romans, niedługo po tym dowiedziałem się że ta dziewczyna jest w ciąży i jest prawdopodobieństwo że to moje dziecko.
Żona mi wybaczyła i nadal jesteśmy razem, ale ma obawy, że jeśli to moje dziecko i zostaną zasądzone alimenty, to w przypadku gdybym nie płacił, wtedy zaczną te alimenty pobierać z jej pensji. W związku z tym chce zrobić rozdzielność majątkową. Czy ma podstawy do obaw i czy to możliwe żeby w takiej sytuacji państwo mogło pobierać pieniądze z pensji mojej żony?
Dodam że ja pracuję dorywczo, a żona ma legalną pracę. Poza tym nie mamy żadnego wspólnego majątku, a żona ma jedynie mieszkanie na siebie, ale miała je już przed ślubem więc z tego co się orientuję to jej prywatny majątek.
Proszę o poradę. Z góry dziękuję za pomoc.
Jestem żonaty od dwóch lat. Z żoną wzięliśmy ślub kościelny konkordatowy. Nie robiliśmy rozdzielności majątkowej.
Jakiś czas temu miałem krótki romans, niedługo po tym dowiedziałem się że ta dziewczyna jest w ciąży i jest prawdopodobieństwo że to moje dziecko.
Żona mi wybaczyła i nadal jesteśmy razem, ale ma obawy, że jeśli to moje dziecko i zostaną zasądzone alimenty, to w przypadku gdybym nie płacił, wtedy zaczną te alimenty pobierać z jej pensji. W związku z tym chce zrobić rozdzielność majątkową. Czy ma podstawy do obaw i czy to możliwe żeby w takiej sytuacji państwo mogło pobierać pieniądze z pensji mojej żony?
Dodam że ja pracuję dorywczo, a żona ma legalną pracę. Poza tym nie mamy żadnego wspólnego majątku, a żona ma jedynie mieszkanie na siebie, ale miała je już przed ślubem więc z tego co się orientuję to jej prywatny majątek.
Proszę o poradę. Z góry dziękuję za pomoc.