alimenty, brak mozliwości spełnienia obowiązku alimentacyjnego jak i spotkań z synem

  • Autor wątku Autor wątku almak
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

almak

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2013
Odpowiedzi
2
Od pięciu lat odpieram i bronie się przed atakami byłej mające na celu odizolowanie mnie od mojego 10-letniego syna, powód- nieznany, prawdopodobnie kobieca zazdrość o ojcowskie uczucia do syna i nie zadowolenia z wyroków sądowych pomimo że obydwoje założyliśmy nowe rodziny.
Rozpraw było ponad dwadzieścia w sądzie rodzinnym i cywilnym, sprawy kontaktów, ograniczenia praw rodzicielskich, alimentów. Ostatnio matka dziecka, właściwie jej obecny mąż wpadł na pomysł ograniczenia spotkań z moim synem jak i za wszelką cenę adopcje (zastraszania mnie i mojej rodziny, wszczynanie różnych spraw sądowych narażających mnie na poważne koszty). Posiadając klauzule wykonalności wyroku sądu na alimenty skierowali do komornika sprawę o zaległość w alimentach za okres dwóch lat. Komornik wszczął egzekucje bez wcześniejszej procedury wyjaśniającej. Pomimo przedstawienia moich potwierdzeń wpłat komornik zajął wynagrodzenie, konto. Związku z nieprawidłowościami w działaniu komornika sprawę skierowałem do prokuratury o wyłudzenie i nękanie egzekucją jak i skargę do sądu na czynności komornika z prośbą o zdjęcie klauzuli wykonalności lub wstrzymanie egzekucji na czas rozpraw. Jak wiemy sprawy w sądzie i prokuraturze trochę trwają w przeciwieństwie do szybkości działania komornika który potrafił w krótkim okresie przysłać kilkanaście zawiadomień o szczegółach egzekucji. Stan na daną chwile to: komornik wycofał się z zaległości dwóch lat ponieważ matka przypomniała sobie jednak że ona dostawała regularnie co miesiąc alimenty przez ten okres ale na jej wniosek wszczął egzekucje na przyszłe alimenty sprawa w sądzie w toku, w prokuraturze również się nie posuwa a matka w padła na pomysł aby nie odbierać alimentów z poczty. Alimenty wracają po 21 dniach do mnie po czym ponownie je wysyłam. Proceder ten trwa już czwarty miesiąc. Nie chcę płacić kosztów co miesięcznych jak i egzekucyjnych komornikowi, bo niby dlaczego skoro dobrowolnie spełniam swój obowiązek. Nie chce również wydawać znacznej kwoty jak i ponosić kosztów na depozyt sądowy (jest to chyba rozwiązanie tymczasowe, jak mi wiadomo trzeba wpłacić za 6 m-cy z góry plus za każdy depozyt opłatę sądową, a jak uregulować te alimenty których matka nie podjęła ???), mamy ciężkie czasy, liczymy się z kosztami a moim celem jest wypełnianie obowiązków ojcowskich i łożenie na mojego syna. Mile widziane pomocne uwagi bo zastanawiam się czy warto walczyć o kontakty z synem przez następne pięć lat, brakuje sił i szkoda mojej rodziny.
 
Warto.Na Panan miejscu zlozylaby depozyt sadowy.Podobnie kontakty,prosze egzekwowac.Pana rodzina jest takze syn(moim synom brakowalo odrobiny milosci i walki ze strony ojca-"'olal ich").
 
odnośnie mojej sprawy mam pytania:

-czy czekać na rozstrzygnięcie sądu w sprawie która ma wstrzymać egzekucję bądź uchylenie wykonalności wyroku, czy składać wniosek o depozyt?

- jak fizycznie wygląda założenie depozytu sądowego i jego koszt i koszty wpłaty bieżących alimentów na to konto ?

-w sytuacji złożenia kwoty 6 m-c depozytu, bieżące alimenty w płaca się na konto depozytowe?

-a jak uregulować alimenty kilku mmiesięcy które wnioskodawczyni nie odbierała i nie odbiera bieżących, czy o tym zdecyduje sąd?

nadmieniam że nie ma żadnej drogi porozumienia aby wpłacać alimenty na konto bądź pocztą jak do tej pory a zadanie nowego męża matki który ma firmę windykacyjną w raz z kumplem komornikiem jest narażenie mnie na stresy i wyniszczenie oraz znaczne koszty zastępstw procesowych.
Proszę o podzielenie się doświadczeniami lub uwagami w temacie tej sprawy, za podpowiedzi z góry dziękuję
 
Powrót
Góra