K
KWieczorek95
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2016
- Odpowiedzi
- 23
Witam serdecznie.
Mam tutaj taką sprawę odnośnie alimentów dla rodzica.
Otóż jestem świadom, iż rodzic może pozwać dziecko o alimenty, gdy ten przekroczy 26 l. i oczywiście będzie mieć odpowiednie dochody.
Mamy taką sytuację, iż matka zawnioskowała o dodatek okresowy czy okolicznościowy, w rezultacie odbyła się interwencja z opieki społecznej w domu, w którym mieszka matka.
1. Ja natomiast w tym domu nie mieszkam od x lat, nasz przeszłość jest skomplikowana, więc uważam że nawet jeśli matka mnie pozwie o alimenty nie powinna ich otrzymać ( sprawa prosta, utrata praw rodzicielskich, pobyt w placówce opiekuńczo wychowawczej do skończenia 20r.z. + po wyjściu całkowicie na swoje), czy moje przypuszczenie jest prawidłowe, że nawet w przypadku pozwu, dzięki tym dwóm argumentom będę mógł w stanie się wybronić przed alimentami? (dodam również że co jakiś czas mamy kontakt, tym bardziej że to jest też dom obok domu kuzynki, do której przyjeżdżam co jakiś czas, w tym pierwszym mieszka też babcia, z którą wtedy też się widuję, czasem matka potrzebuje porady itp. więc dzwoni, ale nie wiem czy to cokolwiek zmienia?).
2. Druga kwestia odnosi się już nie do mnie, a do babci, gdyż opieka społeczna wyraźnie zaznaczyła, że zamiast dać pomoc matce, to babcia powinna płacić alimenty na matkę (matka 56 l., babcia 82 l.) co jest dla mnie dość dziwnym stwierdzeniem. Wydaje mi się, że opieka społeczna sama w sobie nie może utworzyć sprawy w sądzie, ale jak rozumiem może nakłonić matkę by takowe sprawy otwarła, gdyż nie przyznają jej pomocy z tymi zasiłkami, dlatego że ktoś inny mógłby jej płacić alimenty?
Ta kobieta tak (z tego co słyszałem od osób trzecich, bo w pierwszym domu wraz z matka i babcią, mieszka siostra matki wraz z rodziną, a w domu obok mieszka druga siostra) stwierdzała zdania, jakoby to ona przyznawała dodatek, więc nim zarządza jakby swoim majątkiem... to takie też dziwne.
3. Czy gmina (opieka społeczna) może odmówić przyznania wniosku, tylko dlatego że rodzina, gdzieś te pieniądze ma, ale sama matka nie? ( wraz z matką mieszka 2 dzieci, niepełnosprawny z rentą i druga która się o nią ponownie stara, także ich budżet podobno przekracza o 36zł by otrzymać zasiłek)
Mam tutaj taką sprawę odnośnie alimentów dla rodzica.
Otóż jestem świadom, iż rodzic może pozwać dziecko o alimenty, gdy ten przekroczy 26 l. i oczywiście będzie mieć odpowiednie dochody.
Mamy taką sytuację, iż matka zawnioskowała o dodatek okresowy czy okolicznościowy, w rezultacie odbyła się interwencja z opieki społecznej w domu, w którym mieszka matka.
1. Ja natomiast w tym domu nie mieszkam od x lat, nasz przeszłość jest skomplikowana, więc uważam że nawet jeśli matka mnie pozwie o alimenty nie powinna ich otrzymać ( sprawa prosta, utrata praw rodzicielskich, pobyt w placówce opiekuńczo wychowawczej do skończenia 20r.z. + po wyjściu całkowicie na swoje), czy moje przypuszczenie jest prawidłowe, że nawet w przypadku pozwu, dzięki tym dwóm argumentom będę mógł w stanie się wybronić przed alimentami? (dodam również że co jakiś czas mamy kontakt, tym bardziej że to jest też dom obok domu kuzynki, do której przyjeżdżam co jakiś czas, w tym pierwszym mieszka też babcia, z którą wtedy też się widuję, czasem matka potrzebuje porady itp. więc dzwoni, ale nie wiem czy to cokolwiek zmienia?).
2. Druga kwestia odnosi się już nie do mnie, a do babci, gdyż opieka społeczna wyraźnie zaznaczyła, że zamiast dać pomoc matce, to babcia powinna płacić alimenty na matkę (matka 56 l., babcia 82 l.) co jest dla mnie dość dziwnym stwierdzeniem. Wydaje mi się, że opieka społeczna sama w sobie nie może utworzyć sprawy w sądzie, ale jak rozumiem może nakłonić matkę by takowe sprawy otwarła, gdyż nie przyznają jej pomocy z tymi zasiłkami, dlatego że ktoś inny mógłby jej płacić alimenty?
Ta kobieta tak (z tego co słyszałem od osób trzecich, bo w pierwszym domu wraz z matka i babcią, mieszka siostra matki wraz z rodziną, a w domu obok mieszka druga siostra) stwierdzała zdania, jakoby to ona przyznawała dodatek, więc nim zarządza jakby swoim majątkiem... to takie też dziwne.
3. Czy gmina (opieka społeczna) może odmówić przyznania wniosku, tylko dlatego że rodzina, gdzieś te pieniądze ma, ale sama matka nie? ( wraz z matką mieszka 2 dzieci, niepełnosprawny z rentą i druga która się o nią ponownie stara, także ich budżet podobno przekracza o 36zł by otrzymać zasiłek)