C
coffein
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2009
- Odpowiedzi
- 2
Witam wszystkich .
Moze w skrocie przedstawie swoja sytuacje . Od maja 2004 roku mieszkam i pracuje w Niemczech ( Selbständig ) . Razem ze mna mieszkala moja przyjaciolka , z ktora mam ( osmioletniego dzis ) syna .
Od pazdziernika 2004 roku nie mieszkamy razem , ale do marca tego roku utrzymywalismy dobre kontakty ( wspolne wyjazdy , urlop , zakupy , wywiadowki w szkole , imprezy klasowe z dzieckiem , itp. itd .) W marcu moja ex zlozyla w Niemczech wniosek ( u adwokata ) o przyznanie alimentow - do tej pory nie placilem oficjalnie . Robilem zakupy , oplacalem wyjazdy , dawalem Jej pieniadze bez pokwitowania , kieszonkowe dla dziecka , wyremontowalem mieszkanie , kupilem meble ... Jej adwokat chce , bym placil 371,00 euro miesiecznie . Moj wyliczyl , na podstawie moich zarobkow sume 280,50 . Ex to sie nie podoba . Zabronila dziecku widywac sie ze mna ( mieszkaja w domu obok ...) . Powiedziala , ze zobacze dziecko , kiedy Ona zobaczy kase ... Malo tego , powiedziala naszemu synowi , ze tatus nie daje pieniedzy na Jego utrzymanie , dlatego ma zakaz przychodzenia do mnie ...
Widzialem sie z synem przypadkowo na ulicy . Wracal ze szkoly . Chcial pojsc ze mna do parku , ale ex ( telefonicznie ) kazala Mu isc do swojego domu . Dziecko rozplakalo sie i ze spuszczona glowa poszlo do domu . Syn prosil mnie wtedy , zebym nie dzwonil do Niego ... Co mam robic ? Nie chce pozwolic ex na niszczenie psychiki dziecka ! Dodam jeszcze , ze ex lubi sobie wypic i czesto wysyla dziecko na noc do ...kolegi .
Prosze o pomoc ...
Moze w skrocie przedstawie swoja sytuacje . Od maja 2004 roku mieszkam i pracuje w Niemczech ( Selbständig ) . Razem ze mna mieszkala moja przyjaciolka , z ktora mam ( osmioletniego dzis ) syna .
Od pazdziernika 2004 roku nie mieszkamy razem , ale do marca tego roku utrzymywalismy dobre kontakty ( wspolne wyjazdy , urlop , zakupy , wywiadowki w szkole , imprezy klasowe z dzieckiem , itp. itd .) W marcu moja ex zlozyla w Niemczech wniosek ( u adwokata ) o przyznanie alimentow - do tej pory nie placilem oficjalnie . Robilem zakupy , oplacalem wyjazdy , dawalem Jej pieniadze bez pokwitowania , kieszonkowe dla dziecka , wyremontowalem mieszkanie , kupilem meble ... Jej adwokat chce , bym placil 371,00 euro miesiecznie . Moj wyliczyl , na podstawie moich zarobkow sume 280,50 . Ex to sie nie podoba . Zabronila dziecku widywac sie ze mna ( mieszkaja w domu obok ...) . Powiedziala , ze zobacze dziecko , kiedy Ona zobaczy kase ... Malo tego , powiedziala naszemu synowi , ze tatus nie daje pieniedzy na Jego utrzymanie , dlatego ma zakaz przychodzenia do mnie ...
Widzialem sie z synem przypadkowo na ulicy . Wracal ze szkoly . Chcial pojsc ze mna do parku , ale ex ( telefonicznie ) kazala Mu isc do swojego domu . Dziecko rozplakalo sie i ze spuszczona glowa poszlo do domu . Syn prosil mnie wtedy , zebym nie dzwonil do Niego ... Co mam robic ? Nie chce pozwolic ex na niszczenie psychiki dziecka ! Dodam jeszcze , ze ex lubi sobie wypic i czesto wysyla dziecko na noc do ...kolegi .
Prosze o pomoc ...