Alimenty na byłą żonę - bardzo prosze o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku Derla
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Derla

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2011
Odpowiedzi
4
Była żona mojego małżonka straszy go, alimentami na siebie. NIe żyją już w związku małżeskim około 6 lat. Mąż płaci co miesiąc alimenty na swoje dziecko w wysokości 500 PLN (teraz 600 PLN ale dodał 100pLN od siebie). Dodam, że mamy dziecko w drodze, czyli mąż ma teraz nową rodzinę - zone i zaraz dziecko. Rozwód był z winy męża niestety (związek trwał kilka miesiecy) jeszcze za czasów studendzkich gdy ani mąż ani była zona męza nie zarabiali pieniędzy ponieważ nie pracowali. Z tego co wiem była zona meza jest w pelni zdolna do pracy, jest osobą młodą, skończyła studia. POnieważ mąż będąc w tamtym związku nie pracował nie można porównąc standardów zycia, gdyz ich tak naprawde nie było. Proszę o pomoc, czy w takiej syt była żona może faktycznie usyskać alimenty na siebie? Jesli tak to od czego może być uzalezniona wysokosc tych alimentów
 
Przepis prawny:
Art. 60. § 1. Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.
§ 2. Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.
§ 3. [1] Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni.

Rozwód nie doprowadził do obniżenia standardu, wobec tego z tego tytułu nie będzie alimentów. Pozostaje jedynie kwestia niedostatku. Czyli by musiała żona nie mieć wystarczających środków na pokrycie usprawiedliwionych potrzeb. Wysokość alimentów zależy od jej możliwości zarobkowych i usprawiedliwionych potrzeb, czyli małżonek by był zobowiązany do pokrywania tej różnicy.
 
Dziękuję bardzo , A brane są pod wzgląd jej faktyczne zarobki czy tyle ile mogłaby zarabiać pracując np w zawodzie? Co moze być przykładem takiej usprawiedliwionej potrzeby?
 
Powrót
Góra