Alimenty na studenta a kuroniowka

  • Autor wątku Autor wątku klaudia154
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

klaudia154

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2013
Odpowiedzi
29
Dzień dobry
Chcialabym ubiegac sie o alimenty od ojca, jednak nie wiem czy sąd przyzna mi alimenty. Sytuacja wyglada tak ze od kwietnia ojciec wyprowadzil sie z domu, stracil prace. W domu naduzywal alkoholu, mamy zalozona niebieska karte. Jestem studentka dzienna, dorabiam sobie na umowe zlecenie srednio w miesacu wyciagam 700 zl, z pramia czasami nawet 1000. Zostalo mi juz pół roku studiow (studia mgr inz). Do kwietnia mama miala wyplate ojca i swoja wiec dostawalam od rodzicow 550 zl a to co zarobilam maialam na swoje wydatki. Teraz sytuacja sie zmienila. Nie chce rezygnowac z pracy ale tez nie chce sytuacji w ktorej mama daje mi nadal polowe tej kwoty a ojciec nic. Sytuacja jest troche bardziej skomplikowana gdyż, rodzice kupili mieszkanie w miejscowosci w ktorej studiuje i oboje sa jego wlascicielami. Dwa pokoje sa wynajmowane a jeden zajmuje. Ojciec nie oplaca czynszu, kredytu, oplat wszystko utrzymuje mama. Chcialabym ubiegać się od niego o alimenty zwlaszcza ze musze napisac prace dyplomowa i w tym semestrze pewnie bede miala mniej czasu na prace zarobkowa. Ojciec do czerwca przelewal mi na konto 350 zl, jednak teraz stwierdzil ze oplaca rate za laptopa rate za telefon i rate za moją bieżnie, oczywiscie bez laski bo raty oficjalnie sa na niego, więc nie bedzie mi nic dawal na zycie bo to okurat wychodzi ponad 300 zl. Dodam że na koncie mam odlozone 4 tys. i bylam na erasmusie z czego zotalo mi 1100 euro. Obliczylam koszty utrzymania, wyzywienie, srodki czystosci, kosmetyki, rozwoj kulturowy (teatr, kino, basen, fitness), ubrania, bilety, leki. Wyszlo mi ok 1200 zl. czyli musialabym ubiegac se o jakies 600 zl alimentow. Czy musze w tej sytuacji rezygnowac z pracy ? Czy w ogole mam sznase na alimenty w takiej stuacji gdzie mam odlozone pare groszy i zapewnione mieszkanie ?
 
Z tego co mowisz to brakuje Ci chyba chlopaka tylko. Skoro ojciec oplaca Ci sporo rzeczy to moim zdaniem nie dostaniesz apo drugie stracil prace.
 
Sąd powinien uznać Pani roszczenie. Dalej uczy się Pani w systemie dzinnym sąd policzy jednak wszystko dokładnie.
Zatem posiada Pani 4750 + 4tys=8750zl
Pani wydatki na najbliższe 12 miesięcy to 1tys zł (kulturę może sobie Pani darować wszak twierdzi Pani że nie ma czasu na pracę bo będzie dużo nauki). Czyli potrzebuje Pani 3250zl. Miesięcznie brakuje Pani dokładnie 270zl. Oczywiście zakładam, że nie przysługuje Pani stypendium na uczelni czy dodatki socjalne. W takim przypadku powinna Pani pozwać ojca o 135 zł miesięcznie.
To że ojciec jest bezrobotny nie ma znaczenia. Nie ma też znaczenia kto opłaca mieszkanie. Rodzice są małżeństwem i mają wspólnotę majątkową. Matka może ubiegać się o rozdzielczość, choć na Pani sytuację nie miałoby to wpływu. Dalej przecież mieszkalaby Pani w mieszkaniu ojca, a to że ojciec się zadłużenie bo nie płaci rat nie ma wpływu na Pani przebywanie w lokalu.
Pozew może Pani złożyć z zabezpieczeniem na okres trwania sprawy.
 
pdanielak napisał:
Z tego co mowisz to brakuje Ci chyba chlopaka tylko. Skoro ojciec oplaca Ci sporo rzeczy to moim zdaniem nie dostaniesz apo drugie stracil prace.

Stracil prace bo byl pod wplywem alkoholu w pracy, kierownik zadzwonil na policje i byl badany alkomatem. Tylko dlatego, ze dyrektor zostal ublagany bo male miasteczko i sie wszyscy znaja dostal wypowiedzenie za porozumieniem stron a nie dyscyplinarke.
 
Powrót
Góra