M
maciejo23
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2012
- Odpowiedzi
- 8
Witam,
mój problem jest bardzo skomplikowany. Od 2 lat powinienem otrzymywać alimenty od ojca, na początku tego okresu podpisałem dokument in blanco o co poprosiła mnie matka. Kto by własnej matce nie uwierzył? Jak się później okazało, alimenty przychodziły przez rok na jej konto, straciłem 12 tysięcy. Po wielkiej zamieszaniu speszona "matka" podała komornikowi moje konto. Dostałem jakieś ochłapy na początku roku za co kupiłem łóżko bo żyłem jak plebs, a sam nie jestem z biednej rodziny, potem przez 2 kwartały - 0 pieniędzy ani od matki ani od ojca, m.in. przez to + sytuacje w domu (mieszkam z matką) nie zdałem roku na studiach. Teraz jest niemalże listopad, ojciec wychodzi z propozycją, że da mi 5 tysięcy i tak zrobił. Prosi mnie o to, żebym zniósł komornika, bo "to są niepotrzebne dodatkowe koszta a my sie przecież dogadamy". Powiedziałem matce o pieniądzach, które dostałem, wielce zła, że to nie ona je dostała.
W SKRÓCIE bo sie niepotrzebnie rozpisuję:
-jestem oszukiwany przez rodziców, nie mam od nich żadnego wsparcia (mieszkam z matką)
-co robić z komornikiem? jeśli go zniose, ojciec będzie szcześliwy (nie wiadomo czy będzie płacił), matka bedzie zła, że nie dostaje całej kwoty, ale przecież jako wspólny lokator pomogę jej finansowo
-jeśli komornika nie zdejmę, matka szczęśliwa - bo dąży do upadku ojca, ojciec w kłopotach, a ja bez pieniędzy, borykający się z codziennymi groźbami o wyrzuceniu z domu, że za dużo jem, że za mało robie.
Jestem załamany mam 21 lat na karku stan zdrowia jak u 50 letniego. Co robić? Tekst chaotyczny jak i moje życie. Jeśli potrzebujecie dodatkowych informacji proszę, pytajcie!
Dziekuje z góry za wszelaką pomoc
mój problem jest bardzo skomplikowany. Od 2 lat powinienem otrzymywać alimenty od ojca, na początku tego okresu podpisałem dokument in blanco o co poprosiła mnie matka. Kto by własnej matce nie uwierzył? Jak się później okazało, alimenty przychodziły przez rok na jej konto, straciłem 12 tysięcy. Po wielkiej zamieszaniu speszona "matka" podała komornikowi moje konto. Dostałem jakieś ochłapy na początku roku za co kupiłem łóżko bo żyłem jak plebs, a sam nie jestem z biednej rodziny, potem przez 2 kwartały - 0 pieniędzy ani od matki ani od ojca, m.in. przez to + sytuacje w domu (mieszkam z matką) nie zdałem roku na studiach. Teraz jest niemalże listopad, ojciec wychodzi z propozycją, że da mi 5 tysięcy i tak zrobił. Prosi mnie o to, żebym zniósł komornika, bo "to są niepotrzebne dodatkowe koszta a my sie przecież dogadamy". Powiedziałem matce o pieniądzach, które dostałem, wielce zła, że to nie ona je dostała.
W SKRÓCIE bo sie niepotrzebnie rozpisuję:
-jestem oszukiwany przez rodziców, nie mam od nich żadnego wsparcia (mieszkam z matką)
-co robić z komornikiem? jeśli go zniose, ojciec będzie szcześliwy (nie wiadomo czy będzie płacił), matka bedzie zła, że nie dostaje całej kwoty, ale przecież jako wspólny lokator pomogę jej finansowo
-jeśli komornika nie zdejmę, matka szczęśliwa - bo dąży do upadku ojca, ojciec w kłopotach, a ja bez pieniędzy, borykający się z codziennymi groźbami o wyrzuceniu z domu, że za dużo jem, że za mało robie.
Jestem załamany mam 21 lat na karku stan zdrowia jak u 50 letniego. Co robić? Tekst chaotyczny jak i moje życie. Jeśli potrzebujecie dodatkowych informacji proszę, pytajcie!
Dziekuje z góry za wszelaką pomoc