Alimenty od dziadków

  • Autor wątku Autor wątku rena72
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
R

rena72

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2008
Odpowiedzi
20
Na jednym z for prawniczych spotkałam się ze stwierdzeniem,że jeśli ojciec dziecka nie płaci alimentów a nie ma możliwości wyegzekwowania alimentów od jego rodziców to matka może pozwać o alimenty SWOICH rodziców.Wydaje się to głupie i niesprawiedliwe.Czy to prawda?
 
Re: alimenty od dziadków

To nie jest głupie.

Rzecz w tym, że jeśli rodzic nie płaci alimentów, to można pozwać o alimenty DZIADKÓW. W znaczeniu DZIADKÓW DZIECKA, a nie rodziców niepłacącego rodzica.

Alimenty od dziadków to nie jest kara za to, że ich (najczęściej) syn nie płaci. Alimenty od dziadków wynikają z tego, że jeśli dziecko ma być w niedostatku, to babcie/dziadkowie powinni się czuć zobowiązani wesprzeć wnuczka.

Oczywiście najczęściej matka chciałaby aby to rodzice ojca płacili, ale była tutaj opisywana na forum sprawa jak to tacy dziadkowie wynajęli prawnika który skutecznie wykazywał - jeśli mają być alimenty od dziadków, to od wszystkich dziadków, a nie tylko z jednej strony.

Więc to prawda. I nie rozumiem, co ma być głupiego w możliwości pozywania swoich rodziców o alimenty zamiast teściów. Bo "obcych" można doić, a swoich to głupio? W końcu dlatego mają płacić, że rodzina...
 
Re: alimenty od dziadków

To JEST głupie.Bo rodzice tatusia powinni choć trochę czuć się odpowiedzialni za to jak wychowali syna,no ale skoro takie prawo...
 
Re: alimenty od dziadków

głupie, chociażby dlatego, że dotyczy wszystkich dziadków. To chyba nie do końca zgodne jest z Konstytucją, KRiO skąd wiadomo, że do utrzymania dzieci zobowiązani są obydwoje z rodziców. Skoro jedno z nich nie wywiązuje się z tego obowiązku to wiadomo - uporczywe uchylanie sie od obowiązku alim. jest oczywiście karane. Ale pytam dlaczego wszyscy dziadkowie? Dlaczego mają ponosić konsekwencje za błędy nie swoich dzieci? Nie daj, że w takiej sytuacji jedno z rodziców wywiązuje sie pod względem zapewnienia dziecku środków na utrzymanie, opiekę itp. to jeszcze pociąga do tego swoich rodziców a drugie z rodziców "lata" sobie i kombinuje jak umorzyć zaległości wobec np. funduszu alimentacyjnego czy gminy wypłacającej za niego zaliczkę alimentacyjną albo trafia za uchylanie sie od obowiązku alim. do więzienia i żyje na koszt państwa. I tu jest kolejny paradoks - nie każdy więzień może pracować a powinien, jego utrzymanie to ok. 2 000 zł miesięcznie a drugie z rodziców jeżeli godziwie zarabia nie może ubiegać sie o alimenty czy zaliczkę alimentacyjną, bo wiadomo progi dochodowe.
 
RE: alimenty od dziadków

karino75 napisał:
głupie, chociażby dlatego, że dotyczy wszystkich dziadków. To chyba nie do końca zgodne jest z Konstytucją, KRiO skąd wiadomo, że do utrzymania dzieci zobowiązani są obydwoje z rodziców. Skoro jedno z nich nie wywiązuje się z tego obowiązku to wiadomo - uporczywe uchylanie sie od obowiązku alim. jest oczywiście karane. Ale pytam dlaczego wszyscy dziadkowie? Dlaczego mają ponosić konsekwencje za błędy nie swoich dzieci? Nie daj, że w takiej sytuacji jedno z rodziców wywiązuje sie pod względem zapewnienia dziecku środków na utrzymanie, opiekę itp. to jeszcze pociąga do tego swoich rodziców a drugie z rodziców "lata" sobie i kombinuje jak umorzyć zaległości wobec np. funduszu alimentacyjnego czy gminy wypłacającej za niego zaliczkę alimentacyjną albo trafia za uchylanie sie od obowiązku alim. do więzienia i żyje na koszt państwa. I tu jest kolejny paradoks - nie każdy więzień może pracować a powinien, jego utrzymanie to ok. 2 000 zł miesięcznie a drugie z rodziców jeżeli godziwie zarabia nie może ubiegać sie o alimenty czy zaliczkę alimentacyjną, bo wiadomo progi dochodowe.
można polemizować i oceniać....trzeba zawsze patrzeć z każdej strony
jak może domagać się alimentów matka dziecka od rodziców ojca dziecka jeżeli wpakowała sie z butami w czyjeś małżeństwo i rozbiła je i teraz chce alimenty
nawet jezeli sąd nakaże płacenie co powie swojemu dziecku jak dorośnie?
jak ktoś może oceniac, ze tak się wychowało syna, ze nie paci alimentów?
każdy rodzic chcciałby jak najlepiej dla swojego dziecka
ale tak jest skonstruowane prawo w naszym kraju
dlaczego nie można zmusić zdrowego ojca dziecka do płacenia alimentów?
powinny być obozy pracy w kamieniołomach i tam powinnui zarabiać wszyscy uchylajacy się od płacenia alimentów
zarówno mężczyźni jak i kobiety
ale dla państwa jest prościej
wyegzekwować od dziadków
 
RE: alimenty od dziadków

Założyłam sprawę babci mojego synka o alimenty. I od kiedy mam wyrok jej synuś płaci alimenty regularniej niż dotychczas nie obniżając sobie zasądzonej kwoty. Dzwoni częściej, odzywa się częściej na necie. W moim przypadku alimenty od babci podziałały jak należy na tatusia zapominającym o swoim pierworodnym.
Aaa i zapomniałam powiedzieć: babcia nie poznała do tej pory wnuka bo jak powiedziała przez swojego syna - nie życzy sobie żadnych kontaktów ze mną. Z tego co wiem syn jej się przyznał do dziecka jak maluch miał 2 lata. Tak to mu ślepo wierzyła, że to nie jego.

I ja niestety muszę powiedzieć, że dla tych 80% niepłacących alimentów tatusiów , alimenty od dziadków są jedynym lub byłyby w miarę skutecznym elementem ściągającym należne świadczenia na dziecko (podkreślam NA dziecko).
 
RE: alimenty od dziadków

Dla mnie nieplacacy ojcowie to zwykle szuje. Jak mozna nie pomoc wlasnemu dziecku?
 
RE: alimenty od dziadków

annaslash masz całkowitą rację mam taką samą sytułację ponieważ ojciec dziecka nie płaci alimentów i też zamierzam wystapić z wnioskiem od jego rodziców którzy są wypłacalni może to do tatusia dotrze
 
RE: alimenty od dziadków

Bo "obcych" można doić, a swoich to głupio? W końcu dlatego mają płacić, że rodzina...

Jak mozna tak mowic o utrzymaniu dziecka...
 
RE: alimenty od dziadków

wrudziński napisał:
jasne- matki sa zawsze świete...

Nikt nie mowi, ze matki sa święte, ale alimenty to pieniadze na dziecko, nie dla matki. Co to za ojciec, ktory wymiguje sie od odpowiedzialnosc za splodzone dziecko?

Poza tym jesli alimenty od dziadkow maja miec charakter mobilizujacy, wiec dlaczego od wszystkich dziadkow?
 
RE: alimenty od dziadków

mam pytanie odnosnie alimentow od dziadkow.
powinni placic dziadkowie od strony matki i ojca?
a co jesli dziadkowie od strony matki utrzymuja i matke i dziecko?

mieszkam z moim ojcem i to on utrzymuje mnie razem z dzieckiem. natomiast ojciec dziecka w ogole sie nim nie interesuje i nie palci zasadzonych alimentow.
czy moge pozwac tylko dziadkow od strony ojca dziecka skoro moi rodzice nas utrzymuja?
alimenty mam zasadzone od kwietnia br. czy moge zlozyc do sadu wniosek o zwrot alimentow od dnia kiedy sie wyprowadzilam do kwietnia br?
rozstalismy sie w lipcu 2009 od sierpnia 2009 do kwietnia 2010 ojciec dziecka nie dal zlotowki na jego utrzymanie. czy moge zazadac zwrotu za te miesiace?
 
RE: alimenty od dziadków

od dziadków możesz zażądać alimentów bieżących, zaległość jednak trzeba wyegzekwować od ojca. Co do alimentów wstecz, musiałabyś uzyskać wyrok sądowy.
 
RE: alimenty od dziadków

zasądzonych wcześniejszych alimentów można jedynie próbować wyegzekwować przez komornika. Właściwie bez zaświadczenia o bezskuteczności tej egzekucji nie da się uzyskać alimentów od dziadków z tamtej strony.
 
RE: alimenty od dziadków

Pewnie jak nie od dziadków to od proboszcza paraffi szrpcie a co za miłość trzeba płacic TAM GDZIE KONCZY SIE MIŁOSC TAK ZACZYNA PRAWO!! etc
 
RE: alimenty od dziadków

Mam wielką prośbę....Mam przysadzone alimenty od ojca na dwójke małoletnich dzieci, które są nieściągalne przez komornika..Kiedy nie było Funduszu Alimentacyjnego a ja byłam bez pracy wniosłam sprawę do sądu o alimenty od dziadków od strony męża o alimenty . Sąd przyznał mi alimenty w kwocie 250 zł na dwójkę dzieci od dziadków...Zaznaczam że wtedy dziadkowie prowadzili sklep w Szpitalu, dobrze prosperujący. Nie wywiązywali się z obowiązku alimentacyjnego więc oddałam sprawe do komornika, który ściągał i ściąga nadal alimenty od dziadków co miesiąc...Gdy powstał Fundusz Alimentacyjny otrzymuje od niego alimenty przysądzone na dzieci ( od ojca) w kwocie 550 zł na dwójke ....Czyli obecnie otrzymuję 550 zł- z Funduszu Alimentacyjnego (od ojca) i 250 zł - komornik (od dziadków). Zaznaczam iz alimenty te są przyznane dwoma róznymi wyrokami..W międzyczasie dziadki przepisali sklep na drugiego syna, otrzymuja emerytury i chcą wnieść sprawę do sądu o zniesienie alimentów przyznanych na nich, tłumacząc się tym iż ja (matka) otrzymuję pieniądze z Funduszu Alimentacyjnego. Zaznaczam również iz podjęłam pracę, dzieci mają 15 lat i 11 lat, ani ojciec ani dziadkowie nigdy sie nimi nie interesowali ani nie pomagali w wychowaniu. Czy dziadkowie słusznie myslą? Czy należą mi się alimenty z dwóch źródeł. Potrzebuję również odpowiedź popartą artykułami z kodeksu . Dziekuję
 
RE: alimenty od dziadków

nie wiem dokładnie co na to kodeks, ja w pewnym momencie założyłam sprawę o alimenty od babci, bo ojciec dziecka nie płacił. Miesiąc przed ogłoszeniem wyroku zaczęłam dostawać zaliczkę alimentacyjną i to był powód, że nie otrzymałam alimentów od babci.
 
RE: alimenty od dziadków

differend napisał:
nie wiem dokładnie co na to kodeks, ja w pewnym momencie założyłam sprawę o alimenty od babci, bo ojciec dziecka nie płacił. Miesiąc przed ogłoszeniem wyroku zaczęłam dostawać zaliczkę alimentacyjną i to był powód, że nie otrzymałam alimentów od babci.

a chciałabys z funduszu i od babci ?A może chodzi o dołożenie tesciowej ?
 
RE: alimenty od dziadków

aliment
nie teściowej to raz
dwa nie z FA i od babci, ale ojciec nie płacił, a nikt mi nie dawał. Nawet jak zacznie spłącic, chyba do końca zycia nie spłaci zadłużenia wobec mnie. Ale jak pisałam, ja NIE otrzymałam alimentów od babci.
 
RE: alimenty od dziadków

Ja też mam podobną sprawę, nie będę zakładać osobnego tematu podepnę się pod ten.

Iza urodziła się w Kwietniu Br. Ojciec mieszkał z nami do 1 m-ca po urodzeniu.
O alimenty podałam go w czerwcu z zabezpieczeniem powództwa. Od 1 Czerwca br. postanowienie sądu że ma płacić 300 zł m-c na to właśnie zabezpieczenie powództwa, natomiast sprawa o alimenty ma się odbyć 27 października br. dopiero.! Oczywiście zasądzenie powództwa traktowane jest jak alimenty, mam to wypisane w postanowieniu. On nie płaci tych 300 złotych. Mimo tego że pracuje, wiem gdzie, u kogo, za ile ( bo sama mu tę pracę znalazłam), znam jego wszystkie miejsca prac ( ma kilka bo pracuje na budowie ), jednak pracuje na czarno bez umowy więc komornik nie jest wstanie z niego ściągnąć tego zabezpieczenia powództwa. Nie chcę brać z FA pieniędzy bo i tak nie dostanę całości alimentów, ponieważ już pobieram z FA na pierwszą córkę 300 zł, więc FA na Izę da mi tylko 200zł.

I tu chciałam pozwać jego rodziców, którzy są tak samo chamscy jak ich synek, dwulicowi oni do dziś dnia nie wiedzą czy Iza jest ich wnuczką, mimo że Ojciec się przyznaje.
I teraz moje pytania.
1. Jeżeli sprawa o alimenty ma się odbyć dopiero 27 października, ale ojciec już nie płaci tego zabezpieczenia powództwa, to kiedy mogę złożyć wniosek na dziadków?????
2. Chciałbym zaskarżyć obydwoje dziadków i jego ojca i matkę ( są w wieku do 60 lat. obydwoje pracują i bardzo dobrze zarabiają ich wspólny dochód m-c to ok. 5-7 tyś. ) więc mogę zaskarżyć ich dwoje? żeby płacili wspólnie na Izę czy muszę wybrać tylko jednego z dziadków????
3. Jeżeli ich dochód jest tak wysoki i bardzo dobrze zarabiają to czy mam szansę że sąd mi nie obniży alimentów tylko zasądzi jakąś normalną do życia kwotę myślę tutaj o ok. 500zł

4. Ja nie mam Ojca, mieszkam z Mamą, czy sąd odstąpi od nakazu płacenia alimentów od mojej mamy, skoro daje mi dach nad głową i pozwala mieszkać u siebie???? I nie posiada żadnego dochodu, ponieważ jest chora na lekach antydepresyjnych i jest nie zdolna do pracy. ????

Dodam że Ojciec Izy mieszka razem ze swoimi rodzicami i oni wiedzą jaka jest sytuacja, że Dziecko traktuje jak lalkę, którą weźmie do siebie raz na m-c! ( a mieszkamy od siebie 20min drogi) na dwa dni, resztę czasu pracuje w tyg, a w weekendy imprezuje ostro ! Często zamiast wziąć dziecko do siebie, mimo że się umawialiśmy, to imprezy są ważniejsze a facet ma 29 lat!!!!!!!

Mamusia jest zakochana w synku bez pamięci, zamiast przetłumaczyć do rozumu facetowi to on myśli że wszystkie jego zachowania Karygodne zresztą są ok, bo ma poparcie rodziców w tym co robi!

PS. Kiedyś w nerwach powiedziałam ojcu Izy że pozwę jego rodziców o alimenty, odp. mi że mogę sobie pozwać, bo im to już nie robi różnicy jedna sprawa mnie czy więcej (dot. tego że rodzice pokrywają finansowo wszystkie jego kary, grzywnę, rachunki itp) więc jak dojdzie im jeszcze płacenie na Izę to ich to już " nie robi".

Proszę o konkretne odpowiedzi. Fajnie jakby był ktoś na forum co się zna na tym dość dobrze.

PS2. dodam że moim dochodem jest renta rodzinna ( studiuję jeszcze dwa lata mi zostały do zakończenia) 700 zł. netto na naszą trójkę ( Ja , Iza, Agata), i dopomagam jeszcze mamie w płaceniu rachunków za mieszkanie, ale rzadko bardzo i nieregularnie bo nie starcza często.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra