Alimenty od dziadków

  • Autor wątku Autor wątku drewnianytata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

drewnianytata

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2020
Odpowiedzi
29
Moja była żona zalega z alimentami na dzieci w kwocie ok 30000 zł. Pierwsze zadłużenie na kwotę 4400 zł wynikało z wyroku ( zabezpieczenie 800 zł, zasądzone 1200 zł od początku trwania sprawy. Od momentu wyroku zaocznego w listopadzie 2021 roku otrzymałem łącznie ok 1400 zł, ostatni raz w marcu 2022 niecałe 200 zł. Złożyłem zawiadomienie do prokuratury w maju 2022, kiedy zadłużenie objęło 3 raty alimentacyjne ( bez wyrównania). Ostatnio złożyłem wniosek o odebranie prawa jazdy. Niestety nic więcej w sprawie się nie dzieje.

Chcę wystąpić z pozwem o alimenty od rodziców mojej byłej żony. Poinformowałem ich o sytuacji w wiadomości oraz zaproponowałem, by sprawę załatwić bez Sądu. Nie otrzymałem odpowiedzi, dlatego będę musiał wnieść pozew.

Mam kilka pytań dotyczących alimentów od dziadków.

1. Jakie są szanse na przyznanie alimentów, jeśli matka dzieci nie płaci, a dziadkowie zarabiają ok 5000 zł na rękę każdy, a oprócz tego posiadają majątek ( część domu, kilka samochodów- samochodu ich trójki dzieci zarejestrowane są na nich)?

2. Czy fakt posiadania przez nich kilkuletniej córki będzie przeszkodą?

3. Jakie faktury zbierać?

4. O jaką kwotę wystąpić?

5. Czy fakt, iż nie utrzymują oni kontaktu z wnukami, może być przeszkodą w uzyskaniu alimentów?

6. Jednym z moich głównych problemów w kwestii dzieci jest to, iż przez zachowanie ich matki ( brak kontaktu, nowa rodzina, inne priorytety) zarówno syn, jak i córka wymagają wizyt u psychologa. U nas w mieście jest jeden psycholog dziecięcy na NFZ. Najbliższy termin, gdy dzwoniłem w grudniu 2022 był na styczeń 2024.

7. Czy to, że mieszkam z narzeczoną i naszym wspólnym dzieckiem, może być obciążeniem?

Dzieci nie żyją w niedostatku, ale tylko dzięki pomocy mojej partnerki, jej rodziny oraz mojej. Czy w takich przypadku ich wydatki na dzieci też samą dowodem.

Z góry dziękuje za jakiekolwiek informacje.
 
drewnianytata napisał:
Jakie są szanse na przyznanie alimentów, jeśli matka dzieci nie płaci, a dziadkowie zarabiają ok 5000 zł na rękę każdy, a oprócz tego posiadają majątek ( część domu, kilka samochodów- samochodu ich trójki dzieci zarejestrowane są na nich)?
Takie szanse są duże.
drewnianytata napisał:
Czy fakt posiadania przez nich kilkuletniej córki będzie przeszkodą?
Będzie brane pod uwagę jako czynnik ewentualnie prowadzący do zmniejszenia kwoty alimentów.
drewnianytata napisał:
Jakie faktury zbierać?
Związane z wydatkami na mieszkanie, w którym dzieci mieszkają i związane z wydatkami na utrzymanie i wychowanie samych dzieci.
drewnianytata napisał:
O jaką kwotę wystąpić?
To już będzie wynikało z wyliczeń. Można wyjść od 60% kwot jakie wynikają z wyliczeń.
drewnianytata napisał:
Czy fakt, iż nie utrzymują oni kontaktu z wnukami, może być przeszkodą w uzyskaniu alimentów?
Nie.
drewnianytata napisał:
Czy to, że mieszkam z narzeczoną i naszym wspólnym dzieckiem, może być obciążeniem?
Nie.
drewnianytata napisał:
Czy w takich przypadku ich wydatki na dzieci też samą dowodem.
Uwzględnia się wszystkie wydatki na dzieci w imieniu których występuje Pan z pozwem, kto je ponosi nie jest istotne.
 
Nie słuchaj kolegi powyżej, bo gada głupoty. Obowiązek alimentacyjny dziadków nastąpiłby dopiero gdyby nie żyli rodzice (art 132 KRiO) wyjątkiem jest tylko przypadek gdy rodzice nie są w stanie sprostać obowiązkowi alimentacyjnemu i zapewnić bytu dziecku.
 
Lovor napisał:
Nie słuchaj kolegi powyżej, bo gada głupoty. Obowiązek alimentacyjny dziadków nastąpiłby dopiero gdyby nie żyli rodzice (art 132 KRiO) wyjątkiem jest tylko przypadek gdy rodzice nie są w stanie sprostać obowiązkowi alimentacyjnemu i zapewnić bytu dziecku.
Przecież autor wątku napisał:
drewnianytata napisał:
Moja była żona zalega z alimentami na dzieci w kwocie ok 30000 zł. Pierwsze zadłużenie na kwotę 4400 zł wynikało z wyroku ( zabezpieczenie 800 zł, zasądzone 1200 zł od początku trwania sprawy. Od momentu wyroku zaocznego w listopadzie 2021 roku otrzymałem łącznie ok 1400 zł, ostatni raz w marcu 2022 niecałe 200 zł.
Więc nie rozumiem @Lovor o co chodzi - przepis na jaki się powołujesz jak najbardziej znajduje zastosowanie.
Przepis prawny:
art. 132 Kodeks rodzinny i opiekuńczy
Obowiązek alimentacyjny zobowiązanego w dalszej kolejności powstaje dopiero wtedy, gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy osoba ta nie jest w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie od niej na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami.
Z komentarza do KRO red. Załucki: gdy uzyskanie alimentów od osoby zobowiązanej w bliższej kolejności jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami, np. zobowiązany jest nieznany z miejsca pobytu, a poszukiwanie go okazało się bezskuteczne, zobowiązany nie ma majątku w kraju i mieszka za granicą w państwie, w którym wyroki polskich sądów nie są wykonywane, albo uzyskanie alimentów od zobowiązanego byłoby możliwe, lecz realizacja roszczeń uprawnionego mogłaby nastąpić dopiero po upływie dłuższego czasu (m.in. z powodu konieczności przeprowadzenia egzekucji z majątku zobowiązanego), bądź też zobowiązany nie płacił zasądzonych przez sąd alimentów, a próby wyegzekwowania należności nie przyniosły oczekiwanego rezultatu (zob. uchw. SN z 6.3.1975 r., III CZP 3/75; orz. SN z 14.5.1962 r., 2 CR 167/62; orz. SN z 22.11.1955 r., IV CO 36/55, Lex Nr 3225630; wyr. SN z 20.2.1974 r., III CRN 388/73).
 
Dokładnie na to chcę się powołać. Nie otrzymuje alimentów od roku, komornik nie może nic, bo praca na czarno i brak majątku.
Babcia dzieci w 2020 roku wysłała dzieciom dwie paczki ( ubrania, zabawki, potrzebne rzeczy np. do szkoły), gdybym otrzymywał chociaż taką pomoc, to może nie szedłbym do Sądu, ale moja była żona jest po części utrzymywana przez rodziców oraz oficjalnie w całości ( brak pracy, opłaty za mieszkanie, telefonu itd idą z konta jej rodziców). Teraz spodziewa się kolejnego dziecka i dziadkowie pomagają kupując ubrania, przedmioty dla tego dziecka. Nie rozumiem, więc dlaczego mogą utrzymywać córkę i jej dziecko, ale nie mogą partycypować w utrzymaniu naszych wspólnych dzieci.
Dziadkowie wiedzą o zadłużeniu i wspierają córkę w niepłaceniu.
To ja zajmuje się dziećmi od 3 lat ( dzieci w tym czasie widziały mamę 8-9 razy) oraz utrzymuje - łącznie przez 3 lata, na dwójkę dzieci otrzymałem 9500 zł, to daje Ok 130 zł miesięcznie na dziecko.
Więcej płace za obiady w szkole i posiłki w przedszkolu.

Dodam tylko, że po rozstaniu z żoną w 2017 roku płaciłem alimenty sam, dobrowolnie, jeszcze przed rozwodem w kwocie 1200 zł oraz dzięki mojej pracy w Niemczech przesyłałem do rozwodu co miesiąc 1600-1700 zł KG, później pobierała 500+.
 
Uzupelniajace- wcale nie oznacza, ze je dostaniesz. Mozesz sie starac o to od Twoich rodzicow I jego.
Plus to otwiera drzwi dla dziadkow, aby miec sadownie ustalone kontakty
[...]
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
anitev napisał:
Plus to otwiera drzwi dla dziadkow, aby miec sadownie ustalone kontakty
Dziadkowie mają prawo do kontaktów z wnukiem niezależnie od tego czy został ustalony ich obowiązek alimentacyjny.
 
Powrót
Góra