Alimenty od niepelnosprawnego ojca

  • Autor wątku Autor wątku xsandra001
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

xsandra001

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2016
Odpowiedzi
6
Witam, niedlugo urodze dziecko, z chlopakiem nam sie nie uklada od dluzszego czasu, mial wyadek jest sparalizowany od pasa w dol narazie przebywa w szpitalu na rehabilitacji i jest ciezko z nim jakkolwiek sie dogadac. Staramb sie probuje bo dla mnie jego kalectwo nie jest przeszkoda do bycia razem ale niestety jego sampopczucie skacze z dnia na dzien w te zle dni nawet ja jestem obwiniana ze musi jezdzic na wozku... Chcialabym sie tylko dowiedziec czy jesli naprawde doszloby do rozstania bede miala mozliwosc uzyskania od niego alimentow ? Dodam ze mam juz 2 dzieci i nie pracuje, pobieram alimenty 900 zl na tamte dzieci (nie sa jego) zasilek rodzinny. Z gory dziekuje za odpowiedz, zbednym komentarzom dziekuje.
 
mozliwosci zarobkowe ojca dziecka beda wlasciwie zadne, wiec szanse sa raczej na symboliczną kwotę. ty za to wychodzi ze jestes zdrowa wiec mozesz isc do pracy.
 
chętnie ale w takim razie kto zajmie sie 3 dzieci ?
 
A jak on ma zarobić na alimenty skoro jest sparaliżowany od pasa w dół?
 
ivannet napisał:
mozliwosci zarobkowe ojca dziecka beda wlasciwie zadne, wiec szanse sa raczej na symboliczną kwotę. ty za to wychodzi ze jestes zdrowa wiec mozesz isc do pracy.
Ivannet a skąd ta objawiona wiedza, byś mogła rzucać takie oceny ? Jak już piszesz bez polskich znaków i interpunkcji, to chociaż z szacunku do piszących używaj dużych liter.
 
xsandra001 napisał:
chętnie ale w takim razie kto zajmie sie 3 dzieci ?

Nie martw się na zapas ... jest fundusz alimentacyjny, OPS, 500+ dasz radę :)
 
Obowiązek utrzymania dzieci, a więc i alimentacji spoczywa w pierwszej kolejności na rodzicach, a w dalszej - na dziadkach. I to sąd ocenia, kto i w jakiej wysokości powinien płacić alimenty na dziecko, z ktorym nie mieszka.
 
jest wgl mozliwosc zeby dostal stopien taki zeby mogl podjac jeszcze prace ? Jesli tylko bedzie chcial ja go nie zostawie, ale z jego takim zachwoaniem nie wytrzymam tego psychicznie a dzieci tez nie chce tym krzywdzic bo potrafi sie tylko na nie wydzierac, ja wiem ze jest mu ciezko z nowa sytuacja i chce mu pomoc ale on sam to blokuje i nie wiem co robic, przed pania psycholog udaje ze wszystko jest ok a gdy tylko jestesmy sami to kur***uje, obrazony na caly swiat, karze mi przyjezdzac a potrafi siedziec i sie nie odzywac. Jestem w 7 miesiacu i tez mi juz ciezko a pomagam mu przy kapaniu bo sam jeszcze nie potrafli(siedzi na wozku dopiero od miesiaca) wczesniej byl lezacy plackiem i to ja go karmilam, mylam i przebieralam bo pielegniarka sie nie dal... Nie wiem juz co robic
 
parasolka, wysokość alimentow okresla sie na podstawie mozliwosci zarobkowych rodzica, to powiedz mi jakie mozliwosci ma czlowiek ktory jest trwale niezdolny do pracy i wymaga stalej opieki?
sytuacja ojca dziecka jest nie do pozazdroszczenia, nie wiadomo czy kiedykolwiek sie z tym pogodzi. czesto taki stan trwa latami...mowie o psychicznym.
 
Ostatnia edycja:
przeczytalam od szyi w dol...stad moja ocena...za pozno juz jest....
 
jest spawaczem, ale raczki ma zdrowe i jak dojdzie do siebie bedzie mogl wrocic do pracy robic drobne elementy na maszynie.
 
a jak się dostanie do pracy, rozumiem że mieszkacie na parterze? ale dalsza droga?
 
do pracy autem z kolega z ktorym zawsze jezdzil, poza tym na prawo jazdy niepelnosprawny tez moze pojsc, a auto przystosowuje sie do takiej osoby i mozna jezdzic, wiem bo znajomy tez jest niepelnosprawny i jezdzi autem.
 
poki nie pogodzi sie z byciem niepelnosprawnym nic nie zrobisz. musi sie pogodzic z sytuacja i chciec cos robic dalej.
 
1. Nic nie wiemy o tym, czy ojciec dziecka ma uprawnienia do renty.
2. Nic nie wiemy o tym, czy będzie miał możliwości zarobkowania.

Gdybamy.

Proponuje Pytającej pomyśleć o możliwościach alimentacyjnych dziadków dziecka ze strony ojca.
 
xsandra001 napisał:
przed pania psycholog udaje ze wszystko jest ok a gdy tylko jestesmy sami to kur***uje, obrazony na caly swiat, karze mi przyjezdzac a potrafi siedziec i sie nie odzywac. Jestem w 7 miesiacu i tez mi juz ciezko
Nie pozwalaj na unikanie otwartej rozmowy z psychologiem. Zrobi się naprawdę patowo, jeśli w trakcie jej wizyt będziecie problem Waszego stanu emocjonalnego zamiatać pod dywan. Kto Wam potem pomoże ?
 
Ostatnia edycja:
xsandra001 napisał:
do pracy autem z kolega z ktorym zawsze jezdzi
wózek na dachu czy do bagażnika schowa?

xsandra001 napisał:
a auto przystosowuje sie do takiej osoby
to już drobiazg, jakieś 10.000-20.000


A może on zaproponuje, że Ty podrzucisz mu najmłodsze do opieki w drodze do pracy, a pozostałą dwójkę odstawisz do żłobka/przedszkola :)
 
Ostatnia edycja:
do bagaznika schowa bez problemu-znajomy zeby bylo jasniej... a koszt przystosowania auta to 1000 zl...

Zadalam proste pytanie czy wgl jest szansa za uzyskanie owych alimentow wiec nie wiem po co te zbedne pytania nie na temat
 
oczywiście, nie wiadomo tylko czy to będzie 50 czy 500
 
Powrót
Góra