A
Alimenty od ojca
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2018
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Mam 18 lat, moja mama składała pozew o alimenty jakieś 17 lat temu, sprawa trafiła do komornika, komornik nic nie załatwił, sprawa trafiała do kolejnego, który też nic nie zdziałał, gościu z tego co wiem pracuje na czarno za granicą, a przynajmniej pracował, bo teraz chyba siedzi w Polsce, składek ZUS nie płaci, ani żadnych podatków, nic, z tego co wiem od mamy. Mama przez kilka lat brała zasiłek wychowawczy dopóki nie stwierdzili, że jej wynagrodzenie jest zbyt wysokie i jej już nie przysługuje na mnie i brata. A teraz powód dlaczego pisze: chcę złożyć pozew o zaległe świadczenie alimentacyjne, które powinno być wypłacone od momentu zaniku relacji z nim ( w końcu nie zapłacił ani grosza przez te wszystkie lata, więc uważam, że coś mi powinno przysługiwać) albo/oraz pozew o alimenty. Czy mogę coś zrobić, a jeśli tak to co takiego, żeby ten drań znowu się nie wymigał twierdząc, że on "nie pracuje" i "nie ma dochodów" ? Ma on też ziemie w spadku do podziału z braćmi (którą komornik mógłby tak naprawdę przejąć/sprzedać/lub cokolwiek zrobić), ale żaden nie chce załatwić tego podziału.
Z góry dziękuję
PS. Jest to mój pierwszy taki wpis/ zapytanie na jakimkolwiek forum, więc przepraszam za jakiekolwiek niespójności, czy inne błędy i niedopowiedzenia, ale nie wiedziałam jak zacząć i jak sformułować problem i zapytanie.
Mam 18 lat, moja mama składała pozew o alimenty jakieś 17 lat temu, sprawa trafiła do komornika, komornik nic nie załatwił, sprawa trafiała do kolejnego, który też nic nie zdziałał, gościu z tego co wiem pracuje na czarno za granicą, a przynajmniej pracował, bo teraz chyba siedzi w Polsce, składek ZUS nie płaci, ani żadnych podatków, nic, z tego co wiem od mamy. Mama przez kilka lat brała zasiłek wychowawczy dopóki nie stwierdzili, że jej wynagrodzenie jest zbyt wysokie i jej już nie przysługuje na mnie i brata. A teraz powód dlaczego pisze: chcę złożyć pozew o zaległe świadczenie alimentacyjne, które powinno być wypłacone od momentu zaniku relacji z nim ( w końcu nie zapłacił ani grosza przez te wszystkie lata, więc uważam, że coś mi powinno przysługiwać) albo/oraz pozew o alimenty. Czy mogę coś zrobić, a jeśli tak to co takiego, żeby ten drań znowu się nie wymigał twierdząc, że on "nie pracuje" i "nie ma dochodów" ? Ma on też ziemie w spadku do podziału z braćmi (którą komornik mógłby tak naprawdę przejąć/sprzedać/lub cokolwiek zrobić), ale żaden nie chce załatwić tego podziału.
Z góry dziękuję
PS. Jest to mój pierwszy taki wpis/ zapytanie na jakimkolwiek forum, więc przepraszam za jakiekolwiek niespójności, czy inne błędy i niedopowiedzenia, ale nie wiedziałam jak zacząć i jak sformułować problem i zapytanie.