A
ariusz
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2007
- Odpowiedzi
- 3
Witam! Mamy z żoną następujący problem. Nasza najstarsza córka- 19-stka, podała nas do sądu o alimenty. Ba... jej żądania sięgają kwoty po 1000 zł ode mnie i od żony. Niestety nie jesteśmy dyrektorami, ani menedżerami, a ponadto wychowujemy jeszcze trójkę nieletnich dzieci. Córka jeszcze się "uczy", tzn. próbuje przystąpić do matury, co pozostanie raczej w sferze abstrakcji. I to jest jej koronnym argumentem w sprawie przeciwko nam, że rzekomo brakuje jej w domu odpowiednich warunków do zdania matury i podjęcia studiów. Oczywiście są to wierutne bzdury, ponieważ córka ma ambiwalentny stosunek do własnej nauki, próbując przy pomocy sądu uzyskać środki do "ustawienia się". Obecnie żyje w związku z mężczyzną niewiele starszym od niej, notabene pracującym, do domu wraca kiedy sobie chce, korzystając praktycznie z wszelkich przysługujących jej praw. Proszę o pomoc, pomijając oczywiście kwestie wychowawcze tej sprawy, choć zapewne one mają też istotne znaczenie. 