Alimenty przy rozdzieleniu dzieci

  • Autor wątku Autor wątku Suchy20000
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Suchy20000

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2018
Odpowiedzi
4
Witam,wczoraj miałem sprawę rozwodową apelacyjną,która ja wniosłem ponieważ sąd pierwszej instancji rozdzielił dzieci ...syn przy mnie córka przy ex żonie....sprawa ciągnęła się ponad 5 lat aż syn nabył pełnoletniości....ja dotychczas płaciłem alimenty na córkę w wysokości 600 PLN a na syna nie miałem przyznanych ... dlatego odwołałem się do sądu apelacyjnego który przypieczętował tylko postanowienie wcześniejszego sądu....czy syn powinien się starać o alimenty przy czym zaznaczam nadal jest na moim utrzymaniu ponieważ uczy się w technikum i ma zamiar uczyć się dalej....dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
 
Nie zrobił, bo syn stał się pełnoletni.
Art. 58 §1 KRiO mówi jedynie o małoletnich dzieciach i tylko nimi sąd zajmuje się podczas rozprawy rozwodowej.

Syn, jako osoba pełnoletnia, musi samodzielnie wystąpić z pozwem o alimenty od matki. Powinien złożyć pozew wraz z wnioskiem o zabezpieczenie. Jeśli kontynuuje naukę w trybie dziennym to szansa na uzyskanie alimentów, a wcześniej zabezpieczenia, wynosi niemal 100%. Zabezpieczenie (tymczasowe alimenty na czas postępowania), powinien uzyskać w przeciągu tygodnia od dnia wpłynięcia pozwu.
Wzorów pozwów i wniosków o zabezpieczenie jest w Internecie mnóstwo. Tak jak instrukcji składania takiego pozwu. Syn powinien sobie poradzić.

Niezależną sprawą jest Twoje roszczenie regresowe wobec byłej żony na podstawie art. 140 KRiO. Ponieważ sam utrzymywałeś syna, możesz zażądać od matki zwrotu części kosztów utrzymania syna, którą ona powinna ponosić (a jak zrozumiałem, nie ponosiła). Jeśli dobrze pamiętam, jest to zwykłe roszczenie cywilne, więc powinieneś złożyć swój pozew w wydziale cywilnym, a nie rodzinnym. Obawiam się, że opłaty za pozew również są naliczane według ogólnych zasad. Wzory pozwu również znajdziesz w Internecie.
Roszczenie przedawnia się po 3 latach, dlatego radzę pospieszyć się z pozwem, każdy miesiąc zwłoki sprawia, że za jeden z minionych miesięcy nie uzyskasz zwrotu.
 
Ostatnia edycja:
Milmo napisał:
Nie zrobił, bo syn stał się pełnoletni.
Art. 58 §1 KRiO mówi jedynie o małoletnich dzieciach i tylko nimi sąd zajmuje się podczas rozprawy rozwodowej.

Syn, jako osoba pełnoletnia, musi samodzielnie wystąpić z pozwem o alimenty od matki. Powinien złożyć pozew wraz z wnioskiem o zabezpieczenie. Jeśli kontynuuje naukę w trybie dziennym to szansa na uzyskanie alimentów, a wcześniej zabezpieczenia, wynosi niemal 100%. Zabezpieczenie (tymczasowe alimenty na czas postępowania), powinien uzyskać w przeciągu tygodnia od dnia wpłynięcia pozwu.
Wzorów pozwów i wniosków o zabezpieczenie jest w Internecie mnóstwo. Tak jak instrukcji składania takiego pozwu. Syn powinien sobie poradzić.

Niezależną sprawą jest Twoje roszczenie regresowe wobec byłej żony na podstawie art. 140 KRiO. Ponieważ sam utrzymywałeś syna, możesz zażądać od matki zwrotu części kosztów utrzymania syna, którą ona powinna ponosić (a jak zrozumiałem, nie ponosiła). Jeśli dobrze pamiętam, jest to zwykłe roszczenie cywilne, więc powinieneś złożyć swój pozew w wydziale cywilnym, a nie rodzinnym. Obawiam się, że opłaty za pozew również są naliczane według ogólnych zasad. Wzory pozwu również znajdziesz w Internecie.
Roszczenie przedawnia się po 3 latach, dlatego radzę pospieszyć się z pozwem, każdy miesiąc zwłoki sprawia, że za jeden z minionych miesięcy nie uzyskasz zwrotu.
Hmmm....
Dziękuję za wstępne darmowe oświecenie,dużo wydałem na prawników i nie po to żeby wygrać tylko udowodnić czyjąś winę,oczywiście poległem na starcie...wziąłem za drogiego mecenasa który mnie olał po całości w tej kwestii,oraz sędziny prowadzące sprawę wzięły tylko i wyłącznie pod uwagę świadków strony przy czym to były tylko pogłoski.... nawiązując moje winy czytała około 2 min w szybkim tempie a strony 30 sekund przedłużając jakby zując gumę...wina obupulna ...ustalone kontakty z córką ....syna oczywiście nie widziała ponad 5 lat i pani w apelacyjnym stwierdziła że ja,z moim wykształceniem (podkreślam zawodowym)określiła w Świnoujściu na sumę 5000 netto a z kolei jej na dorobek 300 PLN,mi zasadziła alimenty na córkę 600 ją zwolniła w całości ponieważ życie od kilku lat w Szczecinie podrożało...pytam u mnie nie???na wyspie wszystko jest drożdsze jak w stolicy,dlatego pytam bo maszynki do pieniędzy nie posiadam...z góry dziękuję ak szybkąza t
 
Milmo napisał:
Nie zrobił, bo syn stał się pełnoletni.
Art. 58 §1 KRiO mówi jedynie o małoletnich dzieciach i tylko nimi sąd zajmuje się podczas rozprawy rozwodowej.

Syn, jako osoba pełnoletnia, musi samodzielnie wystąpić z pozwem o alimenty od matki. Powinien złożyć pozew wraz z wnioskiem o zabezpieczenie. Jeśli kontynuuje naukę w trybie dziennym to szansa na uzyskanie alimentów, a wcześniej zabezpieczenia, wynosi niemal 100%. Zabezpieczenie (tymczasowe alimenty na czas postępowania), powinien uzyskać w przeciągu tygodnia od dnia wpłynięcia pozwu.
Wzorów pozwów i wniosków o zabezpieczenie jest w Internecie mnóstwo. Tak jak instrukcji składania takiego pozwu. Syn powinien sobie poradzić.

Niezależną sprawą jest Twoje roszczenie regresowe wobec byłej żony na podstawie art. 140 KRiO. Ponieważ sam utrzymywałeś syna, możesz zażądać od matki zwrotu części kosztów utrzymania syna, którą ona powinna ponosić (a jak zrozumiałem, nie ponosiła). Jeśli dobrze pamiętam, jest to zwykłe roszczenie cywilne, więc powinieneś złożyć swój pozew w wydziale cywilnym, a nie rodzinnym. Obawiam się, że opłaty za pozew również są naliczane według ogólnych zasad. Wzory pozwu również znajdziesz w Internecie.
Roszczenie przedawnia się po 3 latach, dlatego radzę pospieszyć się z pozwem, każdy miesiąc zwłoki sprawia, że za jeden z minionych miesięcy nie uzyskasz zwrotu.
Hmmm....
Dziękuję za wstępne darmowe oświecenie,dużo wydałem na prawników i nie po to żeby wygrać tylko udowodnić czyjąś winę,oczywiście poległem na starcie...wziąłem za drogiego mecenasa który mnie olał po całości w tej kwestii,oraz sędziny prowadzące sprawę wzięły tylko i wyłącznie pod uwagę świadków strony przy czym to były tylko pogłoski.... nawiązując moje winy czytała około 2 min w szybkim tempie a strony 30 sekund przedłużając jakby zując gumę...wina obupulna ...ustalone kontakty z córką ....syna oczywiście nie widziała ponad 5 lat i pani w apelacyjnym stwierdziła że ja,z moim wykształceniem (podkreślam zawodowym)określiła w Świnoujściu na sumę 5000 netto a z kolei jej na dorobek 300 PLN,mi zasadziła alimenty na córkę 600 ją zwolniła w całości ponieważ życie od kilku lat w Szczecinie podrożało...pytam u mnie nie???a tak wyspie wszystko jest drożdsze jak w stolicy,dlatego pytam bo maszynki do pieniędzy nie posiadam...z góry dziękuję za wszystkie podpowiedzi i pozdrawiam, Paweł
 
Powrót
Góra