Alimenty z funduszu, komu ma płacić ojciec.

  • Autor wątku Autor wątku Orchidea23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

Orchidea23

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2018
Odpowiedzi
3
Witam.
Była dziewiczyna narzeczonego otrzymuje alimenty z funduszu na ich dziecko. Narzeczony miał chwilowe problemy ze spłatą funduszu, prokurator umożył dług alimentacyjny i teraz chcielibyśmy płacić na bieżąco, żeby nie było już problemów. Tylko komu?
Niby długu już nie ma, więc komornika też nie, a ona do końca września ma przyznane pieniądze z funduszu, więc jej też nie.
Czy ktoś jest w stanie mi podpowiedzieć?
 
Coś Panią narzeczony straszliwie kantuje. Prokurator nie umarza żadnych długów, a juz na pewno nie alimentacyjne. W związku z tym długi są, jak były. Zarówno u wierzyciela, jak i w FA oraz u komornika. A pieniądze należy wpłacać komornikowi.
 
Cóż niestety nie udzielił mi Pan odpowiedzi. Może rozwine sytuację. Według obecnego prawa jest to uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego na podstawie art. 209 KK.
Gdy zapada decyzja o wypłacania alimentów z funduszu, a nie jest on spłacany na bieżąco przez obciążonego to zostaje się wezwanym do MOPS w celu wyjaśnienia takiego postępowania. W przypadku dwokrotnego nie stawienia się sprawa kierowana jest do prokuratury i dostajemy wezwanie na komisariat policji w roli świadka w celu tegoż samego wyjaśnienia. Pani policjant prowadząca sprawę ze względu na okoliczności napisała pismo do prokuratury pod którą sprawa podlega u umorzenie dotychczasowego długu alimentacyjnego, na co prokuratura przystała.
Sytuację i wszystkie decyzje znam od Pani policjant, więc stwierdzenie, że narzeczony mnie kantuje jest mylne.
Uprzedzam od razu, piszę gdyż prowadząca sprawę jest na urlopie i myślałam że w ten sposób uda mi się szybciej uzyskać jakieś informacje.
 
W takim razie, narzeczony Pani nie kantuje, po prostu obydwoje nie macie pojęcia co się stało. Powtórzę ani prokurator, ani, tym bardziej, policjant nie mogą umorzyć żadnych zaległości alimentacyjnych. Nie są do tego upoważnieni. O umorzeniu/darowaniu długu może zadecydować tylko wierzyciel i w niektórych sytuacjach, sąd (cywilny a nie karny!). Dług jest jak był (i rośnie), a pieniądze należy wpłacać do komornika, bo on cały czas prowadzi postępowanie.
A odpowiedzi, na zadane pytania, udzieliłam (tak, jestem kobietą) juz w pierwszym poście.
 
W wypadku funduszu alimentacyjnego wierzycielem staje się państwo, a z tego co mi wiadomo (cóż mogę się mylić) prokuratura jest przedstawicielem państwa. Więc nie równa się to ze zgodą wierzyciela? Informacje o umorzeniu długu dostaliśmy od policji więc chyba raczej jest poprawna.
 
Nie. Trzeci raz powtarzać nie będę. A nie myślała Pani, żeby z wnioskiem o umorzenie zaległości alimentacyjnych zwrócić się np. do Państwowego Inspekrora Weterynaryjnego? To też „państwo” i ma tak samo mało wspólnego z pieniędzmi MOPSu ( swoją drogą instytucją samorządową, więc to inny „worek”), co prokurator?

P.s. Nadmieniam, że policja w naszym kraju nie świadczy usług polegających na udzielaniu porad prawnych. Policjanci rzadko kiedy są prawnikami, a jeżeli juz, to specjalizują się raczej w prawie karnym, a nie cywilnym.
 
Pewnie chodzi o to ze prokurator nie stwierdził przestępstwa niealimentacji. Ale to nie ma NIC WSPÓLNEGO z samym długiem wobec dzieci i FA.
PS. KONCEPCJA Orchidei o jakiejś całkowitej jednolitosci decyzyjne organów państwa jest za teoretycznego punktu widzenia bardzo ciekawa, ale całkowicie oderwana od rzeczywistości.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra