Alkohol w miejscu niedozwolonym - dalsze konsekwencje, nieletni uczestnik.

  • Autor wątku Autor wątku username23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

username23

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
4
Witam ,


Moja historia jest następująca.
Wczoraj (data nieistotna) razem ze znajomymi z klasy postanowiliśmy wypić piwo. Uzgodniliśmy,że ja kupie trzy piwa , podczas gdy moi znajomi znajdą wolną ławkę w parku. Jak uzgodniliśmy tak zrobiłem , kupiłem sobie i znajomym alkohol , dodam ze jestem osobą pełnoletnią , byłem przekonany ,że koledzy z klasy także. Wiadome jest ,że spożywanie alkoholu w parku jest zabronione ,ale stało się zaczęliśmy pić piwo , po pewnym czasie "nawiedził'' nas rowerowy parol policji. Wiedziałem , będzie mandat - no trudno nasza wina. Ja i mój znajomy okazaliśmy dowody osobiste , jednak co się okazało ... trzeci osobnik z nami przebywający w dorosłość wejść ma dopiero za dwa miesciące. Od razu sprawa przeszła na mnie , bo policja zapytała kto mu to piwo kupił.
Pani policjantka zaczęła straszyć sądem , grzywną i ograniczeniem wolności. Przyznam jednak ,ze nie za bardzo "ogarniałem" to co do mnie mówiła , jestem laikiem, do tego upał , parę piw wcześniej w ogródku piwnym zrobiło swoje.
Sprawa skończyła się tak,że ja i dorosły kolega otrzymaliśmy 50 złotych mandatu, za cytuję "usiłowanie spożywania alkoholu w miejscu niedozwolonym", kolega nieletni nie został nawet spisany.

I tu pojawia się moje pytanie , czy grozi mi coś za to ,ze kupiłem mu to piwo , czy też może zapłacenie mandatu , co uczyniłem niezwłocznie zakończy tą sprawę? Boję się żeby nie dostać w wakacje jakiegoś wezwania do sądu. Osobiście tłumaczę to sobie tak,że przecież jeżeli nie spisano danych poszkodowanego ( kolegi "rozpijanego") to przecież nie mogło dojść do czynu tj rozpijania, który zarzucała mi pani , powiem to otwarcie - nadgorliwa policjantka,bo nie rozpija się powietrza ani samego siebie , tylko KOGOŚ jeżeli dobrze myślę.
Czytałem w internecie,że rozpijanie to nie proces jednorazowy , dlatego zastanawia mnie skąd te jej groźby , zwłaszcza że na mandacie karnym , kredytowanym wzmianki o tym incydencie nie było.

Czekam na szybką i treściwą odpowiedź.

Pozdrawiam XYZ.
 
Wiem,że tak się nie robi ,ale może ktoś mi odpowie?
 
dzięki za odzew!

nie wiem co powoduje,że moje zapytanie jest ignorowane.
 
Powiem Ci że możesz spać spokojnie nie spisali kolegi tak wiec niema sprawy!Tylko zapłać mandat bo mogą sie kiedys o niego upomniec :)
 
Zapłaciłem od razu.

Nadal czekam na odpowiedź kogoś kompetentnego. Jeżeli to zły dział , zły tytuł wątku - proszę przenieść, upomnieć,ale nie ignorować.
 
Powrót
Góra