S
siasia77
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2015
- Odpowiedzi
- 2
Witam. Potrzebuję porady, nigdy wcześniej nie byłam w podobnej sytuacji. Od razu zaznaczam, że niby 65zł to dużo i niedużo, ale fakt bycia oszukaną bardzo mnie dotknął.
Otóż dnia 22 marca bieżącego roku zakupiłam na aukcji "Kup Teraz" w serwisie allegro.pl używany odkurzacz, który kosztował 50 zł (do tego 15zł za przesyłkę). W opisie aukcji nie było mowy o żadnych poważnych wadach, napisane było, że jego stan jest bardzo dobry. 26 marca otrzymałam przesyłkę, jednak okazało się, że odkurzacz jest popsuty, gdyż hałas i wycie jakie z siebie wydobywał jasno stanowiły o uszkodzeniu i uniemożliwiały korzystanie z urządzenia. Nie umiem nawet tego opisać.
Natychmiast napisałam wiadomość do sprzedawcy - jest nim osoba fizyczna - o zauważonej wadzie (niestety przez serwis allegro.pl, który nie zapisał kopii tej wiadomości...), Wysłałam więc jeden egzemplarz odstąpienia od umowy e-mailem, poinformowałam iż drugi załączę w zwracanej paczce (oczywiście ZPO). Przed wysłaniem w razie czego nagrałam film telefonem, aby móc udowodnić działanie odkurzacza. Bo tego nie da się opisać. Zrobiłam zdjęcie paczki.
Ze strony sprzedawcy nie było odzewu. Potwierdzenia odbioru nie dostałam, jednak śledzenie paczki w Internecie jak i informacja na poczcie docelowej mówią jednoznacznie iż została odebrana 30.03 br. Na moje pytanie czy przesyłka dotarła - sprzedawca uparcie do tej pory twierdzi, że paczki nie dostał, bo źle zaadresowałam.
Zaznaczam, że dobrze zaadresowałam i paczka rzeczywiście dotarła.
Wystosowałam więc pismo z wezwaniem do zapłaty powołując się na artykuł 556, 558 i 560 kodeksu cywilnego, jednak nie spodziewam się aby sprzedawca je odebrał - zostało już awizowane.
Czy kiedy wezwanie do zapłaty do mnie wróci mam prawo założyć pozew cywilny i domagać się zwrotu zapłaconych 65zł + poniesionych kosztów za wysyłkę paczki, listu itd.?
Czy wydruk korespondencji mailowej, gdzie sprzedawca uparcie twierdzi, że paczki nie dostał i że "nie zna cichych odkurzaczy", film nagrany przeze mnie, wydruk z aukcji i kserokopie pism wysłanych do sprzedawcy wystarczą? Oczywiście załączę również dowód dostarczenia paczki ze strony Poczty Polskiej oraz potwierdzenie odbioru, jeśli w końcu do mnie dotrze.
Martwi mnie fakt iż nie mogę znaleźć pierwszej wiadomości, którą pisałam do sprzedawcy, w której zauważyłam wadę. Na poczcie e-mailowej mam tylko drugą wiadomość już z załączonym odstąpieniem od umowy.
Czy mam szansę odzyskać swoje pieniądze, czy mogę zapomnieć o nich tak jak i o odkurzaczu?
Dodam jeszcze, że w przeciągu ostatnich dni na koncie sprzedawcy pojawiły się komentarze z podobnym problemem do mojego. Czy ewentualnie zawrzeć to w pozwie?
Otóż dnia 22 marca bieżącego roku zakupiłam na aukcji "Kup Teraz" w serwisie allegro.pl używany odkurzacz, który kosztował 50 zł (do tego 15zł za przesyłkę). W opisie aukcji nie było mowy o żadnych poważnych wadach, napisane było, że jego stan jest bardzo dobry. 26 marca otrzymałam przesyłkę, jednak okazało się, że odkurzacz jest popsuty, gdyż hałas i wycie jakie z siebie wydobywał jasno stanowiły o uszkodzeniu i uniemożliwiały korzystanie z urządzenia. Nie umiem nawet tego opisać.
Natychmiast napisałam wiadomość do sprzedawcy - jest nim osoba fizyczna - o zauważonej wadzie (niestety przez serwis allegro.pl, który nie zapisał kopii tej wiadomości...), Wysłałam więc jeden egzemplarz odstąpienia od umowy e-mailem, poinformowałam iż drugi załączę w zwracanej paczce (oczywiście ZPO). Przed wysłaniem w razie czego nagrałam film telefonem, aby móc udowodnić działanie odkurzacza. Bo tego nie da się opisać. Zrobiłam zdjęcie paczki.
Ze strony sprzedawcy nie było odzewu. Potwierdzenia odbioru nie dostałam, jednak śledzenie paczki w Internecie jak i informacja na poczcie docelowej mówią jednoznacznie iż została odebrana 30.03 br. Na moje pytanie czy przesyłka dotarła - sprzedawca uparcie do tej pory twierdzi, że paczki nie dostał, bo źle zaadresowałam.
Zaznaczam, że dobrze zaadresowałam i paczka rzeczywiście dotarła.
Wystosowałam więc pismo z wezwaniem do zapłaty powołując się na artykuł 556, 558 i 560 kodeksu cywilnego, jednak nie spodziewam się aby sprzedawca je odebrał - zostało już awizowane.
Czy kiedy wezwanie do zapłaty do mnie wróci mam prawo założyć pozew cywilny i domagać się zwrotu zapłaconych 65zł + poniesionych kosztów za wysyłkę paczki, listu itd.?
Czy wydruk korespondencji mailowej, gdzie sprzedawca uparcie twierdzi, że paczki nie dostał i że "nie zna cichych odkurzaczy", film nagrany przeze mnie, wydruk z aukcji i kserokopie pism wysłanych do sprzedawcy wystarczą? Oczywiście załączę również dowód dostarczenia paczki ze strony Poczty Polskiej oraz potwierdzenie odbioru, jeśli w końcu do mnie dotrze.
Martwi mnie fakt iż nie mogę znaleźć pierwszej wiadomości, którą pisałam do sprzedawcy, w której zauważyłam wadę. Na poczcie e-mailowej mam tylko drugą wiadomość już z załączonym odstąpieniem od umowy.
Czy mam szansę odzyskać swoje pieniądze, czy mogę zapomnieć o nich tak jak i o odkurzaczu?
Dodam jeszcze, że w przeciągu ostatnich dni na koncie sprzedawcy pojawiły się komentarze z podobnym problemem do mojego. Czy ewentualnie zawrzeć to w pozwie?