Allegro, czyli "nowy" telefon na fakturę vat-marża.

  • Autor wątku Autor wątku slavko17
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Na marże można sprzedawać tylko żeczy UŻYWANE jeżeli loco twierdzisz inaczej jesteś w grubym błedzie.
 
ruffens napisał:
Na marże można sprzedawać tylko żeczy UŻYWANE jeżeli loco twierdzisz inaczej jesteś w grubym błedzie.

Jeśli na Wystawie Psów kupisz żółwia, to będzisz go wyprowadzał na spacer na smyczy i w kagańcu i twierdził, że to pitbul?

Naprawdę nie zrozumiałeś, że cytowana przez Ciebie definicja jest tylko na potrzeby konkretnej ustawy, a nie obowiązuje bezwzględnie?
 
Faktura czy rachunek to wyłącznie dowód księgowy. Z prawem cywilnym ma niewiele wspólnego. Jak loco1 słusznie zauważył, definicja jest używana tylko w obrębie jednego rozdziału ustawy o VAT. Zatem sprzedawca sprzedając nową rzecz być może naruszył ustawę o VAT, ale nie naruszył umowy sprzedaży, opisując przedmiot jako nowy. Jeśli tego nie potrafisz pojąć, dalsza dyskusja jest bez sensu, podobnie jak podpieranie się ustawą podatkową dla opisu czynności cywilnoprawnej...
 
Naruszył umowę sprzedaży opisując używany towar na rynku wtórnym jako nowy.
 
W jaki sposób naruszył? Jak telefon był nowy, to fakt sprzedaży na rynku wtórnym nie ma wpływu na to, że towar jest nowy (bo nieużywany).
 
rzęsor napisał:
Naruszył umowę sprzedaży opisując używany towar na rynku wtórnym jako nowy.
O godz. 10.00 kupuję u operatora telefon. O godz 10.30 odsprzedaję koledze, czyli na rynku wtórnym. Telefon nie jest już nowy...
Oczywiście domniemuję, że zapoznałaś się ze stanem faktycznym omawianego telefonu i organoleptycznie stwierdziłaś, że faktycznie telefon nie był nowy, tylko używany. :confused:
 
Dokładnie.

matti82 napisał:
W jaki sposób naruszył? Jak telefon był nowy, to fakt sprzedaży na rynku wtórnym nie ma wpływu na to, że towar jest nowy (bo nieużywany).
Ma wpływ, bo o tym czy towar jest nowy decyduje moment wprowadzenia do obrotu.

Nowy jest tylko do momentu pierwszej sprzedaży np. w salonie operatora.

Późniejsza odsprzedaż w komisie czy w serwisie aukcyjnym sprawia, że telefon jest już używany i zwykle nie ma gwarancji producenta. Nawet wtedy gdy nigdy nie został rozpakowany. Praktyka jest taka że ma zerwane plomby na pudełku.
 
Ostatnia edycja:
Wg mnie bzdura. Dodam, ze towar uprzednio został wprowadzony do obrotu, np. poprzez sprzedaż go przez producenta dystrybutorowi, ten z kolei sprzedał hurtowni, a ona do sklepu. Więc zgodnie z Twoim zapatrywaniem telefon już dawno przestał być nowy. Znajdź przepis, które wiąże termin "nowy" z faktem wprowadzenia towaru do obrotu...
 
Ostatnia edycja:
A chociażby "Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej".

Nadal mylisz pojęcie towaru nowego z nieużywanym.

Jak kupisz nowy samochód w salonie to jest nowy do momentu podpisania umowy kupna sprzedaży i odebrania.

Nawet jak nim nie wyjedziesz z salonu to jest już traktowany jako używany.
 
Ostatnia edycja:
rzęsor napisał:
Nowy jest tylko do momentu pierwszej sprzedaży np. w salonie operatora.
Jakaś definicja "nowości"? Poparcie w zapisach prawa tego twierdzenia? :what:
 
rzęsor napisał:
Nawet jak nim nie wyjedziesz z salonu to jest już traktowany jako używany.
Czyli kupuję w salonie auto, zostawiam je tam nienaruszone, a następnie za dwa dni sprzedaję jakiemuś znajomemu. Mam rozumieć, że znajomy kupił używane auto, mimo że jego stan ani położenie się nie zmieniło?
 
matti82 napisał:
Czyli kupuję w salonie auto, zostawiam je tam nienaruszone, a następnie za dwa dni sprzedaję jakiemuś znajomemu. Mam rozumieć, że znajomy kupił używane auto, mimo że jego stan ani położenie się nie zmieniło?

Dokładnie. Auto jest już używane. Smutne ale prawdziwe.
 
Sam zapytałeś na jakiej podstawie twierdzę, że samochód jest używany. Linia kupujący dealer została zachowana. To, że samochód w salonie nie przejechał 1mm nie ma znaczenia.
 
A przeczytałeś, na potrzeby czego jest ta interpretacja i na czym się opiera?
Przeczytaj również choćby #16.
 
Powrót
Góra