A
Anulka72
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2014
- Odpowiedzi
- 5
Sprzedałam używany telefon na Allegro. W opisie napisałam, że stan techniczny jest idealny, a wizualny dobry i że widać na foto, które dołączyłam w bardzo dużej rozdzielczości. Zapomniałam napisać, że na ramce było małe pęknięcie (kosmetyczne, nie ma nic wspólnego z działaniem telefonu), ale je skleiłam. Widać jednak wyraźnie to klejenie na zdjęciach.
Kupujący napisał do mnie maila, że wysłałam mu telefon po upadku, nieumiejętnie klejony i jego stan techniczny nie jest idealny, bo na pewno był rozbierany i ma jakieś pęknięcia pod śrubkami pod baterią (więc we w miarę dostępnym miejscu). Nie wiem, o czym on mówi, bo telefon używałam przez ponad rok i nie przyglądałam się, jak się mają śrubki pod baterią, skoro nie sprawiał kłopotów (telefon był kupiony używany też na Allegro). I teraz kupujący uważa, że go naciągam i oszukuję, proponując mi, że może nie zgłaszać sprawy na policję, jeśli mu oddam pieniądze i pokryje koszt przesyłek w obie strony.
Moje pytanie jest takie, czy mam się czegokolwiek obawiać i co mu odpisać? Tak jak pisałam, stan techniczny naprawdę jest idealny i nic nie można telefonowi zarzucić. Nigdy mi nawet nie upadł, a ramka pękła, bo była cienka i w wyniku zwykłej eksploatacji. Natomiast przy niczym nie majstrowałam. Bardzo proszę o pomoc, bo jednak przy kwocie 250zł wydaje przeszło 30zł na kurierów w obie strony to dość duży wydatek, no i nie ukrywam, że jednak chcę się tego urządzenia pozbyć, bo go nie potrzebuję
Kupujący napisał do mnie maila, że wysłałam mu telefon po upadku, nieumiejętnie klejony i jego stan techniczny nie jest idealny, bo na pewno był rozbierany i ma jakieś pęknięcia pod śrubkami pod baterią (więc we w miarę dostępnym miejscu). Nie wiem, o czym on mówi, bo telefon używałam przez ponad rok i nie przyglądałam się, jak się mają śrubki pod baterią, skoro nie sprawiał kłopotów (telefon był kupiony używany też na Allegro). I teraz kupujący uważa, że go naciągam i oszukuję, proponując mi, że może nie zgłaszać sprawy na policję, jeśli mu oddam pieniądze i pokryje koszt przesyłek w obie strony.
Moje pytanie jest takie, czy mam się czegokolwiek obawiać i co mu odpisać? Tak jak pisałam, stan techniczny naprawdę jest idealny i nic nie można telefonowi zarzucić. Nigdy mi nawet nie upadł, a ramka pękła, bo była cienka i w wyniku zwykłej eksploatacji. Natomiast przy niczym nie majstrowałam. Bardzo proszę o pomoc, bo jednak przy kwocie 250zł wydaje przeszło 30zł na kurierów w obie strony to dość duży wydatek, no i nie ukrywam, że jednak chcę się tego urządzenia pozbyć, bo go nie potrzebuję