Allegro DPD, klient stwierdza brak dostawy po 1,5 roku

  • Autor wątku Autor wątku Froom
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

Froom

Użytkownik
Dołączył
08.2015
Odpowiedzi
41
Dzień dobry. Taki niecodzienny przypadek od strony przedsiębiorcy. Klient zgłasza brak dostawy po 1,5 roku od dnia zakupu przez Allegro. Na początku miał taką historię, ze przeglądał sobie zamówienia i patrzy a tu to zamówienie ma tylko informację o opłacie, nie ma zwyczajowej informacji o dostawie. Klient założył dyskusję na portalu Allegro (która jest formą reklamacji także) i trzymał się tych screenów na których nie ma informacji o dostarczeniu przesyłki. Tłumaczenie, ze po roku na Allegro takie dane znikają i każde stare zamówienie tak wygląda było ignorowane. Kluczowe pytania pt. "dlaczego dopiero teraz, jak Pan stwierdził brak przesyłki po tak długim czasie" także zupełnie ignorowane. Za to teksty typu płacz "ciężko zarobione pieniądze, sprzedawca nie wysyła towaru". Allegro się wtrąciło i potwierdziło, ze danych o dostawie po takim czasie nie ma. Mimo to Kupujący dalej chce zwrotu pieniędzy (150 zł) i niczego nie tłumaczy. Tak i koniec. Pisaliśmy do DPD, okazuje się, ze nie trzymają potwierdzeń odbioru starszych niż rok. Przesyłka została wysłana na 100%, mamy kopię etykiety, został nam też naliczony koszt przesyłki przez Allegro i ta informacja jest dostępna z poziomu panelu sprzedawcy bo informacje finansowo-podatkowe trzymają dłużej. Pozostaje fakt, ze nie mamy potwierdzenia odbioru. Wysyłamy 300-400 paczek dziennie i pierwszy raz zdarzyło się zeby ktoś reklamował brak przesyłki po tak długim czasie. W normalnym czasie to mozna pobrać samemu ze strony przewoźnika. Po roku już nie, nawet kasują informację z publicznego trackingu. Klient zgłosił to do ALlegro protect (jeszcze przed jakimkolwiek ustosunkowaniem się przez nas) co oznacza groźbę, ze Allegro arbitralnie samo odda mu te pieniądze (oczywiście z naszego stanu konta).
Pytanie jak to ugryźć? Przesyłki i tak nie mozna zareklamowac po roku, więc uznanie racji Klienta to kasa w plecy. Ale nie o pieniądze chodzi, tylko o gigantyczny margines na wyłudzenia bo ta sprawa wygląda na bardzo podejrzaną
 
Niestety będziesz musiał udowodnić, że przesyłkę wysłałeś, nawet po takim czasie.

Wysłane z mojego HD1913 przy użyciu Tapatalka
 
To, ze przesyłka została wysłana to jest udowodnione, napisałem to wyraźnie. Nie mam dowodu, ze została dostarczona, bo taki dowód da się uzyskać tylko do 1 roku, po tym czasie przewoźnik je trwale usuwa z systemu.
 
Froom napisał:
mamy kopię etykiety, został nam też naliczony koszt przesyłki przez Allegro i ta informacja jest dostępna z poziomu panelu sprzedawcy bo informacje finansowo-podatkowe trzymają dłużej.
To jest także dowodem.
 
Froom napisał:
To, ze przesyłka została wysłana to jest udowodnione, napisałem to wyraźnie.

Wyślij w takim razie kupującemu nr przesyłki i niech sobie załatwia z DPD sprawę.

Wysłane z mojego HD1913 przy użyciu Tapatalka
 
Mass1910 napisał:
Wyślij w takim razie kupującemu nr przesyłki i niech sobie załatwia z DPD sprawę.

Wysłane z mojego HD1913 przy użyciu Tapatalka

Dzięki za odpowiedź, ale pisałem przecież, ze wg prawa przewoźnik odpowiada za przesyłkę przez rok od jej nadania. Pisalismy do DPD i odpowiedzieli, ze po roku usuwają wszelkie informacje o przesyłce, tak jakby nigdy jej nie było. Ta sytuacja dotyczy przesyłki sprzed 1,5 roku.

Nalezy także wziąc pod uwagę, ze zgodnie z KC kupujący ma 2 lata na "reklamowanie" zakupu a sprzedający odpowiada za przesyłkę do momentu jej dostarczenia.
jest tu wiec pewne kolizja prawa pocztowego i kodeksu cywilnego. Pytanie, czy są tu jakieś rozstrzygnięcia na kim spoczywa cięzar dowodu? Przez rok nie ma problemu, wystarczy wklepać w system przewoźnika nr etykiety i jest tam informacja publiczna o statusie przesyłki. Po roku nie ma takich danych. Nigdzie (nie wiem czemu Allegro, które monitoruje takie przesyłki, usuwa takie dane takze po roku). Jest więc sytuacja, w której każdy kupujący po roku może stwierdzić, ze paczki nie dostał i nie ma jak tego obalić. Przynajmniej w przypadku Allegro DPD. Wysyłamy też paczki DPD na własną umowe. wtedy dostajemy na maila wykaz paczek, z datą nadania i dostarczenia. W przypadku Allegro DPD to formalnie Allegro ma umowę z DPD i oni obsługują dane o statusie przesyłki na swojej stronie, ale jak pisałem, usuwają je po roku.
 
Poszukaj w mailach od allegro z dnia wysyłki jakiegoś dowodu, być może potwierdzenie dostarczenia się znajdzie.
 
Froom napisał:
Pytanie, czy są tu jakieś rozstrzygnięcia na kim spoczywa cięzar dowodu?

Tak, na Tobie. Kupujący twierdzi, że przesyłki nie otrzymał, więc wysyłasz mu nr nadania przesyłki, twierdzisz, że przesyłkę dostarczono, a jak nie otrzymał jej to niech sobie wyjaśnia z przewoźnikiem.

Jestem ciekawy jak Allegro do sprawy podejdzie, na pewno mogą wyciągnąć informacje z archiwum, ale pewnie tylko na żądanie organów jak prokuratura lub sąd;)

Wysłane z mojego HD1913 przy użyciu Tapatalka
 
Allegro udało się wyciagnąć dane od DPD i okazało się Klient przekierował sobie paczkę na inny adres. DPD twierdzi, ze ta, w praktyce, nowa paczka (bo ma nowy numer nadania) została dostarczona. Klient dalej twierdzi, ze paczki nie dostał i chce kasy. Już nie wiem, czy to zwykły roszczeniowiec, czy jakiś wałek?
 
Napisz do klienta i do allegro to co dostałeś od DPD.
 
Kupujący chce, w mojej opinii, wyłudzić kasę.

Wysłane z mojego HD1913 przy użyciu Tapatalka
 
Allegro uznało rację Klienta i oddało mu kasę z Allegro Protect.
Jak ktoś jest na musiku i brakuje mu pieniędzy na alko to ma frajerów do cięcia.
 
Allegro uznało rację Klienta i oddało mu kasę z Allegro Protect.
Ale portal to nie sąd. Nie musisz się z nimi zgadzać i im czegokolwiek oddawać, bo uznali, że klientowi należy się zwrot.
 
Nie wiem, nie jestem specem, ale to nie działa tak, że ALlegro Protect daje pieniądze klientowi i ściąga je z konta sprzedającego automatycznie?
Sprzedający nie ma więc nic do gadania. Wałek pierwsza klasa! Jeśli tak, to nie jest to sprawa cywilna, ale karna i radziłbym kontakt z prokuraturą.
 
Ostatnia edycja:
Sprzedający nie ma więc nic do gadania. Wałek pierwsza klasa!
Po prostu kierujesz wezwanie, a w ostateczności pozew o zapłatę. Sprawa cywilna.
 
Ostatnia edycja:
Do Allegro?
Przecież to nie ma sensu dla przedsiębiorcy. Allegro jest w praktyce monopolistą jako platforma usług sprzedażowych. Pozew przeciw Allegro to zakończenie współpracy z tą firmą, a więc przedsiębiorca może równie dobrze zamknąć swoją firmę. Allegro o tym wie, więc niemal każdy spór kończy uznaniem roszczeń klienta, bo i tak ściągną pieniądze z konta przedsiębiorcy, więc nic nie stracą, a ten nic im nie może zrobić. Przynajmniej o ile wiem, to tak właśnie jest.
Ale ta sytuacja moim zdaniem podpada pod art. 286 kk.
 
Możesz próbować, ale ja nie widzę za bardzo znamion takiego czynu. Ot portal zapłacił klientowi kwotę w ramach "ochrony", a od Ciebie rości sobie daną kwotę. To raczej oni mogli zostać oszukani, a Ty masz spór z tamtym przedsiębiorcą.
 
freeme napisał:
Nie wiem, nie jestem specem, ale to nie działa tak, że ALlegro Protect daje pieniądze klientowi i ściąga je z konta sprzedającego automatycznie?
Sprzedający nie ma więc nic do gadania. Wałek pierwsza klasa! Jeśli tak, to nie jest to sprawa cywilna, ale karna i radziłbym kontakt z prokuraturą.

Dokładnie tak jest, jako sprzedajacy zagadzasz się na regulamin, w którym finansujesz takie decyzje (możesz sie odwołać... do Allegro). AP jest niezłym sposobem trzymania sprzedawców za mordę, bo zgodnie z regulaminem Allegro, kiedy Allegro uznaje, ze Klient ma rację to mogą ci zawiesić konto do odwołania albo na zawsze, jak chcą.
Na Allegro ich regulamin jest wazniejszy niż prawo, bo np. na ustosunkowanie reklamacji w trybie dyskusji masz 24h
 
gryffinian napisał:
Możesz próbować, ale ja nie widzę za bardzo znamion takiego czynu. Ot portal zapłacił klientowi kwotę w ramach "ochrony", a od Ciebie rości sobie daną kwotę. To raczej oni mogli zostać oszukani, a Ty masz spór z tamtym przedsiębiorcą.

regulamin Allegro:
Z chwilą dokonania przez Spółkę wypłaty rekompensaty, o którą wnosił Kupujący, dochodzi do zawarcia pomiędzy Spółką a Kupującym umowy przystąpienia do długu w ramach której:

a) Spółka przystępuje do długu, tj. zobowiązania o zapłatę odszkodowania przez Sprzedającego z tytułu niewywiązania się przez niego z umowy sprzedaży zawartej w ramach wskazanej przez Kupującego Transakcji do wysokości wypłaconej Kupującemu rekompensaty,

b) Sprzedający nie zostaje zwolniony z obowiązku zwrotu Spółce kwoty w wysokości odpowiadającej zapłaconej Kupującemu rekompensaty,

c) odpowiedzialność Spółki oraz Sprzedającego jest odpowiedzialnością solidarną, przy czym Spółka może dochodzić od Sprzedającego roszczenia regresowego w pełnej wysokości, tj. do wysokości wypłaconej Kupującemu rekompensaty.
 
@Froom co Ty się tak przejmujesz ich regulaminem, kupili nieistniejący dług ? Kto bogatemu zabroni, teraz jeszcze będą musieli Cię pozwać o zwrot tego rzekomego długu. Jak się okaże, że zrobią sobie kompensatę z którą się nie zgadzasz to Ty będziesz mógł wystąpić na drogę cywilną przeciwko Allegro.

Wysłane z mojego HD1913 przy użyciu Tapatalka
 
Powrót
Góra