Allegro i nietypowy przedmiot

  • Autor wątku Autor wątku Mayay
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Proszę Państwa.
Jestem Waszym czytelnikiem od sierpnia 2006 roku. Czytam forum ponieważ w aspektach prawnych wykazujecie się pełnym obiektywizmem, twardą logiką i pozbawionym emocji podejściem. Czyli tak jak być powinno.

Aż tu nagle użytkownicy, w tym stali bywalcy, a nawet moderatorzy porzucają to wszystko, by umoralniać użytkownika Mayay. Być może jego pytanie jest nietypowe, ale to wciąż zagadnienie prawne i tak powinno być tutaj rozpatrzone. Obiektywnie, bez emocji. Nie nam osądzać jego zachowanie.

"Stultitia excusationem non habet"

Pozdrawiam.
 
Mayay napisał:
Jak smutny może być finał ?

Polecam Ci dogadanie się z nabywcą w ten sposób, że zwrócisz mu to co zapłacił oraz dodatkowe zadośćuczynienie w postaci 10-krotności sprzedawanego towaru. Wyjdzie to Ciebie i tak o wiele taniej niż wtedy gdy sprawa trafi na wokandę.

Przypadek ten wygląda na klasyczny 286 z jedynką zatem od 6 miesięcy do 8 lat.
 
Witaj. Nie jestem żadnym prawnikiem, więc nie powiem ci o skutkach postępowania, tylko napiszę co zawaliłeś: mianowicie zamiast opisu deklarowanego zdjęcia jako przedmiotu aukcji, zacząłeś opisywać telefon, a więc opis aukcji jest nielogiczny i niespójny wewnętrznie, to dosyć poważne uchybienie. Gdybyś skończył aukcję na tym: "Mam do zaoferowania zdjęcie telefonu Apple Iphone 4 32GB!" to myślę, że kupujący sam byłby sobie winien. Dodając jednak ten dopisek o samym telefonie (i, na Boga, o powodach jego sprzedaży!) zniweczyłeś sprytny plan naciągania.
 
Dla mnie sprawa jest prosta. Art. 286. § 1 KK.

w/g kk jest to przestępstwo więc karą jest więzienie.

Jeżeli pokrzywdzony złożył już sprawę do prokuratury, oddanie pieniędzy będzie traktowane jako częściowe naprawienie szkody, a więc może zmniejszyć wyrok.
 
A ja bym odebrał przedmiot osobiście. Poza tym nawet jeśli sprzedawca nie udostępnia "odbioru osobistego" to po zakończeniu aukcji dostajesz dane sprzedawcy. Myślę że na miejscu można by rozwiązać sprawę z korzyścią dla kupującego
 
Mayay napisał:
Opis dotyczy tego co przedstawia zdjęcie. Czyż kategoria i pierwsze zdanie opisu nie mają nadrzędnego znaczenia ?

Wyraźnie zaznaczam, że to zdjęcie, wszystko co następuje dalej wynika z logicznej implikacji pierwszego zdania.

"jest to zdjęcie..." -> następuje opis tego co owo zdjęcie przedstawia.

Wprawdzie nie podałem dokładnych parametrów zdjęcia, ale to zależy od wyboru kupującego.

zunmen napisał:
Witam
No dobra przedmiotem aukcji jest "zdjęcie". Ale nigdzie nie jest określone jakie parametry ma zdjęcie . Chodzi mi dokładnie o jego wymiar.
Ja np chciał bym zdjęcie 4655m x 3839 m ( chodzi mi o metry ). Aby było widoczne z kosmosu

Bardzo ciekawe skorelowanie wypowiedzi - imho.
Tutaj już moja uszczypliwość się objawia za co chciałem przeprosić wszystkich - i szczególnie użytkownika Jar18 który ma rację.
Jak klient wybiera za 1tys. pln tak duże zdjęcie no to miałby Mayay spory problem aby zrealizować w tej kwocie takie zlecenie.

Aby uściślić ponieważ się trochę zagubiłem: to zdjęcie było w formie cyfrowej czy takiej 'namacalnej' ?
Jakby Pan/Pani Mayay był łaskaw tutaj doprecyzować, znacznie ułatwiłoby to odpowiedź na poniższe pytanie.

A teraz do sedna. Kupujący ma prawo zrezygnować z zakupionego przedmiotu przez internet w ciągu 10-ciu dni?
Czy można to tutaj zastosować? (Jestem laikiem w sprawach prawnych, dlatego pytam)
 
pwl84 napisał:
......
A teraz do sedna. Kupujący ma prawo zrezygnować z zakupionego przedmiotu przez internet w ciągu 10-ciu dni?
Czy można to tutaj zastosować? (Jestem laikiem w sprawach prawnych, dlatego pytam)
Tylko jeżeli Mayay to firma a kupujący to osoba fizyczna, w przeciwnym wypadku nie.
 
Załóżmy inną sytuację.
Kupujący dał się oszukać ale sprzedający zamiast opisać sprzedawany przedmiot opisał co na nim jest zawarte.
Kupujący wygrywa i żąda faktycznie zdjęcia w formie papierowej o niewyobrażalnych wymiarach.
Sprzedający dokładnie nie opisał, że zdjęcie ma być w postaci cyfrowej więc Kupujący ma prawo myśleć, że otrzyma właśnie taką fotę widoczną z kosmosu.
 
ma prawo myslec powinno byc napisane jaka ta fota ma byc i sprzedawca moze miec wielki problem :)
 
Kupujący wygrywa i żąda faktycznie zdjęcia w formie papierowej o niewyobrażalnych wymiarach.
Sprzedający dokładnie nie opisał, że zdjęcie ma być w postaci cyfrowej więc Kupujący ma prawo myśleć, że otrzyma właśnie taką fotę widoczną z kosmosu.
Nie ma prawa tego żadać. Sprzedawca ma dostarczyć zdjęcie zgodne z opisem aukcji. Jeśli format zdjęcia nie był podany, zgodnym z opisem będzie format dowolnie wybrany przez sprzedawcę.
Kupujący może sobie myśleć, co chce - co nie znaczy, że jego przemyślenia stanowią podstawę do roszczeń.
Pozdr.
 
Powrót
Góra