Allegro - kolejne zakupowe oszustwo

  • Autor wątku Autor wątku Fall-From-Grace
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

Fall-From-Grace

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2007
Odpowiedzi
2
Witam,
Ostatnio również mnie dotknęły niemiłe konsekwencje związane z zakupami przez Allegro. Z związku z tym chciałabym uzyskać opinię kogoś, kto jest bardziej obeznany z prawem, aby przekonać się, czy posiadam jakieś szanse na zwrot moich pieniędzy.
Jakiś czas temu dokonałam zakupu i otrzymałam przesyłkę, przy czym okazało się, że oprogramowanie, które dostałam jest nielegalne. Odesłałam więc przedmiot, po czym kontakt ze sprzedającym urwał się. Na szczęście niedawno udało mi się go odzyskać, lecz sprzedający wciąż mnie zbywa...
Z własnej głupoty nie zostawiłam paragonu kupionego przedmiotu (posiadam jedynie dowód wpłaty pieniędzy, dowód nadania paczki oraz, po rozmowie telefonicznej z pocztą odbiorcy, wiadomość, że została ona odebrana).
Domyślam się, że szanse na odzyskanie kwoty są znikome, lecz pozostaje jeszcze jedna kwestia, dzięki której będę mogła choć trochę uprzykrzyć życie Panu Oszustowi. Czy samo moje świadectwo wystarczy, by wszcząć przeciw niemu postępowanie w związku z rozprowadzaniem nielegalnego programowania? Ponadto jest on przedstawicielem pewnej firmy, może więc skuteczniej będzie oskarżyć o to tę firmę?
 
[cytat:3w00no1w] Jakiś czas temu dokonałam zakupu i otrzymałam przesyłkę, przy czym okazało się, że oprogramowanie, które dostałam jest nielegalne[/cytat:3w00no1w]
Kto rozpowszechnia nielegalne oprogramowanie ten jest ścigany z mocy prawa.
Powiadomić Allegro.. o tym fakcie..
Nie ma znaczenia ze to firma.. odpowiedzialność za czyn zabroniony a takim jest rozpowszechniane oprogramowania pirackiego ( w potocznym znaczeniu czyli niezgodnego z licencjami) odpowiada osoba fizyczna..
Ten kto rozprowadza nielegalne oprogramowanie Łamie: Ustawę o Prawach autorskich i prawach pokrewnych( narusza KK) dodatkowa zazwyczaj jest skazywany za paserstwo,.. czyn również ścigany z mocy prawa ( łamie KK)
 
Dziękuję za odpowiedź.
Czy w kwestii odzyskania pieniędzy (kwota jest dla mnie dość wysoka) powinnam złożyć pozew o roszczenia cywilne w związku z tym faktem? Jakie dowody będą potrzebne, aby roszczenia te zostały uwzględnione?
 
1) nie ma pani żadnego dowodu na potwierdzenie tego że oprogramowanie było "lewe"... co innego gdyby pani od razu po otrzymaniu przesylki z programem poszla na Komisariat...

facet może powiedzieć ,że wysłał pani legalne oprogramowanie,a że pani się nie zna i sądziła ,że jest "lewe" to mu odesłała... do tej pory faktycznie nie zwrócił pani pieniędzy ,ani nie przesłał innego egzemplarza programu bo........

2) w omawianym przypadku w zależności od wartości zakupionego oprogramowania mamy do czynienia z przywłaszczeniem pieniędzy (albo występkiem albo wykroczeniem) w kwocie przesłanych pieniędzy...a nie oszustwem...
 
[cytat:kkluzdhf] facet może powiedzieć ,że wysłał pani legalne oprogramowanie,a że pani się nie zna i sądziła ,że jest "lewe[/cytat:kkluzdhf]
W tej sprawie wiele by mogło wyjasnić jak by podano nazwę oprogramowania...
Ponieważ poważne firmy softwarowe rozpowszechniają swoje oprogramowanie po przez swoich dystrybutorów dilerów..
Zazwyczaj oprogramowanie jest na oryginalnym firmowym nośniku,, wykonanie ma pudełko certyfikat ( cd-key) tak zwane atrybuty legalność)

Po tym co tu napisano ja sadzę , że gosć nie miał żadnych podstaw prawnych by Pani wysłać oprogramowanie.
Sprzedaż i obrót oprogramowania musi się odbywać w zgodzie z licencjami..
[cytat:kkluzdhf] 2) w omawianym przypadku w zależności od wartości zakupionego oprogramowania mamy do czynienia z przywłaszczeniem pieniędzy (albo występkiem albo wykroczeniem) w kwocie przesłanych pieniędzy...a nie oszustwem...[/cytat:kkluzdhf]
Albo mamy do czynienia z paserstwem..
jeżeli można jakie to było oprogramowanie czyjej firmy..
 
[cytat="godunow"]
Albo mamy do czynienia z paserstwem..[/cytat] a jaki mamy dowód na to że założycielka tematu miała w ręku nosnik z "lewym" oprogramowaniem...? Na jakiej podstawie postawić ewentualny zarzut?
 
[cytat:3ueeqprp] a jaki mamy dowód na to że założycielka tematu miała w ręku nosnik z "lewym" oprogramowaniem...? Na jakiej podstawie postawić ewentualny zarzut?[/cytat:3ueeqprp]
Dlatego pytałem jakie to oprogramowanie..
Wykonywanie kopii instalacyjnej zakupionego oprogramowania jest zazwyczaj zabronione przez licencje.. Jedynie można wykonać tak zwane kopie robocze to zazwyczaj zezwalają licencje.. i to dokładnie określone jest EULA

Jeżeli nośnik nie nosił atrybutów oryginalności dla laika był np. wykonany na na zwykłym DVDR czy CDR ( nie tłoczony) to w takim wypadku z b. dużą doza prawdopodobieństwa możemy mówić o paserstwie..

Dodam jedynie sprawę można bardzo łatwo udowodnić czy program był legalny czy nie zwrócic sie z zapytaniem do producenta soft u czy ta osoba firma jest upoważniona do obrotu tym produktem
 
[cytat:1c03k3fp]
Wykonywanie kopii instalacyjnej zakupionego oprogramowania jest zazwyczaj zabronione przez licencje.. Jedynie można wykonać tak zwane kopie robocze to zazwyczaj zezwalają licencje.. i to dokładnie określone jest EULA
[/cytat:1c03k3fp]

Bzdura!

[cytat:1c03k3fp]
Art. 75.
2. Nie wymaga zezwolenia uprawnionego:
1) sporządzenie kopii zapasowej, jeżeli jest to niezbędne do korzystania z programu komputerowego. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, kopia ta
nie może być używana równocześnie z programem komputerowym,
[/cytat:1c03k3fp]

Co by nie było napisane w licencji, na podstawie ustawy człowiek ma prawo do kopii zapasowej.
 
ale dalej nie rozumiecie mojej intencji...- założycielka tematu odesłala nośnik z podejrzanym programem do nadawcy więc na chwilę obecną nie ma nic... -ponawiam więc pytanie jaki jest dowód na to że program był "lewy"...?
 
[cytat:3prm1nkx] Bzdura! [/cytat:3prm1nkx] Kopia zapasowa od kopii roboczej niczym się w zasadzie nie różni .. kwestia w podejściu do nazewnictwa.. W wielu przypadkach jest to to samo.. .
Np. Kopią roboczą i zapasową zarazem jest sporządzenie płytki instalacyjnej na bazie posiadanego instalatora windows xp Vista w tak zwanym trybie instalacji nienadzorowanej.. Do obrotu mogą to c producenci sprzętu komputerowego którzy dostaja pack instalacyjny od M$
Takie kopie nie zazwyczaj nie mogą być ą przedmiotem obrotu ( MS przyarkadowy przy sprzedaży BOX swoich produktów na rynku wtórnym nakazuje w licencja zniszczenie wszystkich kopii roboczych, zapasowych.. etc zależy jakiego nazewnictwa użyjemy chodzi o to samo..

Tak jak piałem wcześniej Określa to EULA danych produktów w zgodzie z prawem..
A skoro mi zarzucasz bzdure..
To napisz czym dla ciebie jest kopia robocza ..a czym zapasowa.??
nie mylić tego z kopiami z utworami audiowizualnymi..
 
[cytat="Markiz32"]ale dalej nie rozumiecie mojej intencji...- założycielka tematu odesłala nośnik z podejrzanym programem do nadawcy więc na chwilę obecną nie ma nic... -ponawiam więc pytanie jaki jest dowód na to że program był "lewy"...?[/cytat] Napisałem wcześniej prawie dokładnie na czym by to miało .. polegać..
 
Kopia zapasowa to termin z ustawy i tam masz definicję.

Kopia robocza - cóż, to może być to samo, ale nie musi.Nie mieszajmy terminologii ustawowej z wymysłami licencyjnymi.
 
@ godunow:
Piszesz, że można udowodnić, że program był lewy... Później piszesz, że napisałeś, w jaki sposób to zrobić. Nie mogę znaleźć tego fragmentu, więc proszę: napisz, w jaki sposób można wykazać, że program był nielegalny, skoro już zainteresowana tego nośnika nie ma?

Proszę o rzeczową odpowiedź, bo mam dość czytania zmyślonych rzeczy!

I popieram postulat agammada:
[cytat:2mkdiw7p]Nie mieszajmy terminologii ustawowej z wymysłami licencyjnymi.[/cytat:2mkdiw7p]
 
[cytat:1oftd6ty] Nie mogę znaleźć tego fragmentu, więc proszę: napisz, w jaki sposób można wykazać, że program był nielegalny, skoro już zainteresowana tego nośnika nie ma? [/cytat:1oftd6ty]
A pisałem deczko wyżej..
[cytat:1oftd6ty] Dodam jedynie sprawę można bardzo łatwo udowodnić czy program był legalny czy nie zwrócić sie z zapytaniem do producenta soft u czy ta osoba firma jest upoważniona do obrotu tym produktem[/cytat:1oftd6ty]
Znane firmy softwarowe mają sieć sprzedaży swoich ludzi ..etc.

Dlatego też wcześniej pytałem o nazwę programu.


.
A tak na marginesie co Twoim zdaniem zmyśliłem..??
 
[cytat:3e5waekv]A pisałem deczko wyżej.. [cytat:3e5waekv]Dodam jedynie sprawę można bardzo łatwo udowodnić czy program był legalny czy nie zwrócić sie z zapytaniem do producenta soft u czy ta osoba firma jest upoważniona do obrotu tym produktem[/cytat:3e5waekv][/cytat:3e5waekv]
A nie może być tak, że ktoś może sprzedawać oprogramowanie w porozumieniu z producentem, a wysyłać nielegalną kopię softu klientowi (nielegalną w rozumieniu licencji) - dla zysku?
Jest to ryzykowne, ale nie takie rzeczy już były na Allegro ;-)

Reasumując: bez nośnika trudno będzie cokolwiek udowodnić.

[cytat:3e5waekv]co Twoim zdaniem zmyśliłem..??[/cytat:3e5waekv]
Twój tekst o paserstwie: bez dowodów nic się nie zrobi (patrz to, co napisał Markiz):
[cytat="Markiz32"]założycielka tematu odesłala nośnik z podejrzanym programem do nadawcy więc na chwilę obecną nie ma nic...[/cytat]


Czy moja odpowiedź Cię satysfakcjonuje, godunow?
 
[cytat:3568am88]A nie może być tak, że ktoś może sprzedawać oprogramowanie w porozumieniu z producentem, a wysyłać nielegalną kopię softu klientowi (nielegalną w rozumieniu licencji) - dla zysku?
Jest to ryzykowne, ale nie takie rzeczy już były na Allegro Oczko [/cytat:3568am88]
Dlatego póki nie wiem jakie to oprogramowanie jest to jest oprogramowanie.. Oprócz normalnych procedur rejestracyjnych .. poważne firmy wymagają aktywacji oprogramowania....
na szeroką skalę mało prawdopodobne..
Po za linuksami innego oprogramowania nie warto nabywać na Allegrr ... można wpaść w tarapaty..
[cytat:3568am88] Reasumując: bez nośnika trudno będzie cokolwiek udowodnić. [/cytat:3568am88]
Niekoniecznie..
Przykładowo firma Microsoftu sprzedaje produkty online bez nośnika na maila przesyła cd-ky ( serial) .

Np. w cd-key (serialu) Microsoftu zwarta jest nie tylko informacja czy mamy do czynienia z legalnym ( zgodność z bazą danych) produktem ale jest też zawarta informacja czy to jest oprogramowanie OEM czy BoX czy może licencja wielostanowiskowa.


Także juz samo posiadanie cd-ky można stwierdzić, że oprogramowanie jest rozprowadzone niegodnie z licencją (mimo legalności zakupu)
[cytat:3568am88] Czy moja odpowiedź Cię satysfakcjonuje, godunow?[/cytat:3568am88]
W jakimś tam sensie..
 
ehhhh- spróbuję przedstawić sytuację najprościej jak można....

przychodzi nasza dzielna założycielka tematu na Komisariat i chce złozyć zawiadomienie.Na pytanie dyżurnego o czym -- o oszustwie.... A na czym to oszustwo miałoby polegać... Tutaj kobietka opisuje swoją historię.... i wskazuje ,że oprogramowanie które otrzymała było "lewe".... To proszę pokazać mi nośnik z tym oprogramowaniem...- Nie mam....-odesłałam sprawcy. To rozumiem ,że Pani majac uzasadnione podejrzenie paserki (im bardziej tutaj kobietka będzie udowadniała "lewiznę" programu tym w konsekwencji bardziej się pogrąża) oddała sprawcy przedmiot przestępstwa (art. 239 &1 KK i art. 292 &1 KK ) ? Tak.... Jasne... :evil: (trafiona zatopiona)
<<zamysł- zrobimy później wyłączenie na kobietkę :evil: >

Idąc dalej... -czyli pani chciała kupić program X - czy tak ? -- Tak....otrzymała pani program X - tak... -ale podejrzewam ,że był "lewy" , nie robiłam jednak żadnych ekspertyz w tym kierunku... Następnie sama -z wlasnej nieprzymuszone woli odesłałam nadawcy przesłany mi nośnik...,ale on łobuz nie zwrócił mi pieniędzy ani nie przesłał innego "dobrego" programu....Czyli de facto teraz przywłaszczył sobie pani pieniądze.... no tak...(w zależności -albo wykroczenia art. 119 KW albo występek z art. 284 &1 KK )
 
Zpomniałeś Markiz w tej fabule dodac..

No tak mam haka nainiego zapisałam numer programu który mi dostarczył wraz z cdkkey..
Pamiętaj Kobiety potrafią!! :D :D :D lol 5
 
Powrót
Góra