M
mateusz916
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2010
- Odpowiedzi
- 10
Witam.
A więc mam następujący problem. Pewnego dnia znajomy, z którym utrzymuje kontakt przez internet poprosił mnie abym wystawił mu przedmiot na allegro z racji tego że on konta nie posiada. Wystawiłem owy przedmiot, zgłosił się kupiec po czym mój znajomy nie przekazał danego przedmiotu klientowi i znikł. Z racji tego, że konto allegro było zarejestrowane na moją osobę klient cała winę zrzuca na mnie i najprawdopodobniej zgłosi to na policję. Jak daleko może zajść ta sprawa, czy coś mi grozi? Jeżeli dojdzie do postępowania karnego to co zrobić? Czy bank udostępni policji dane tego oszusta (co by bardzo ułatwiło sprawę)? Kupujący wysyłał pieniądze na konto bankowe oszusta, nie poprzez opcję "płacę z allegro" (generalnie cały mój udział w transakcji ograniczał się do udostępnienia konta allegro, dalej kontrahenci dogadywali się ze sobą przez kominikator gadu-gadu, którego numer zamieściłem w aukcji). Najgorsze jest to że do dziś nie mogę się skontaktować z kupującym, jedyną wiadomość jaką od niego dostałem to informacja o tym, że jeżeli nie dostanie swojego przedmiotu w danym przedziale czasowym zgłosi całą sprawę na policję.
Proszę o pomoc.
Kwota kradzieży wyniosła 300zł
A więc mam następujący problem. Pewnego dnia znajomy, z którym utrzymuje kontakt przez internet poprosił mnie abym wystawił mu przedmiot na allegro z racji tego że on konta nie posiada. Wystawiłem owy przedmiot, zgłosił się kupiec po czym mój znajomy nie przekazał danego przedmiotu klientowi i znikł. Z racji tego, że konto allegro było zarejestrowane na moją osobę klient cała winę zrzuca na mnie i najprawdopodobniej zgłosi to na policję. Jak daleko może zajść ta sprawa, czy coś mi grozi? Jeżeli dojdzie do postępowania karnego to co zrobić? Czy bank udostępni policji dane tego oszusta (co by bardzo ułatwiło sprawę)? Kupujący wysyłał pieniądze na konto bankowe oszusta, nie poprzez opcję "płacę z allegro" (generalnie cały mój udział w transakcji ograniczał się do udostępnienia konta allegro, dalej kontrahenci dogadywali się ze sobą przez kominikator gadu-gadu, którego numer zamieściłem w aukcji). Najgorsze jest to że do dziś nie mogę się skontaktować z kupującym, jedyną wiadomość jaką od niego dostałem to informacja o tym, że jeżeli nie dostanie swojego przedmiotu w danym przedziale czasowym zgłosi całą sprawę na policję.
Proszę o pomoc.
Kwota kradzieży wyniosła 300zł