P
powaznepytania
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2014
- Odpowiedzi
- 16
Witam, przerzuciłem już trochę tematów tutaj jednak nie spotkałem się jeszcze z czymś takim. Sprawa wygląda tak:
Sprzedawałem telefon używany będąc pewnym, że wszystko z nim gra. Aukcja była opisana rzetelnie i na temat i konkretnie chodzi mi o to, że był defekt z kablem od ładowania i wejście od kabla jest sprawne. 15 min przed końcem dzwonił do mnie zainteresowany klient z pytaniem właśnie o to. Telefonu nie używałem od prawie dwóch tygodni i coś skłoniło mnie, aby jeszcze to dokładnie sprawdzić no i klapa, uszkodzone jest jednak gniazdo.
Aukcja miała formę licytacji i telefon miał już grubo ponad 500 zł. Sekundy przed końcem doszedłem do wniosku, że będę mieć przez to problemy i wolę odesłać telefon na gwarancję, żeby później ewentualnie odsprzedać go ponownie już jako 100% sprawny.
No i tu problem zaczyna się jeszcze większy, bowiem kliknąłem edycja -> zakończ aukcje przed czasem -> odwołaj wszystkie oferty no i jak wiadomo już powodem było uszkodzenie. Kliknięcie nastąpiło gdzieś 2-3 sekundy przed końcem no i w porządku, zakończyło aukcje przed czasem i zostawiło jedną ofertę na złotówkę. Moje pytanie teraz: dlaczego tak się stało ? To wyglądało tak, jakby ktoś zalicytował już po kliknięciu "zakończ aukcję". Teraz ten "szczęściarz" wpłacił złotówkę i grozi mi sądem. Czy wobec tego Allegro ma coś do powiedzenia czy mam się liczyć z tym że będę miał ********** wskutek jakiegoś błędu systemu ? Trochę nerwów już sobie zjadłem, a chciałem być po prostu uczciwy
Sprzedawałem telefon używany będąc pewnym, że wszystko z nim gra. Aukcja była opisana rzetelnie i na temat i konkretnie chodzi mi o to, że był defekt z kablem od ładowania i wejście od kabla jest sprawne. 15 min przed końcem dzwonił do mnie zainteresowany klient z pytaniem właśnie o to. Telefonu nie używałem od prawie dwóch tygodni i coś skłoniło mnie, aby jeszcze to dokładnie sprawdzić no i klapa, uszkodzone jest jednak gniazdo.
Aukcja miała formę licytacji i telefon miał już grubo ponad 500 zł. Sekundy przed końcem doszedłem do wniosku, że będę mieć przez to problemy i wolę odesłać telefon na gwarancję, żeby później ewentualnie odsprzedać go ponownie już jako 100% sprawny.
No i tu problem zaczyna się jeszcze większy, bowiem kliknąłem edycja -> zakończ aukcje przed czasem -> odwołaj wszystkie oferty no i jak wiadomo już powodem było uszkodzenie. Kliknięcie nastąpiło gdzieś 2-3 sekundy przed końcem no i w porządku, zakończyło aukcje przed czasem i zostawiło jedną ofertę na złotówkę. Moje pytanie teraz: dlaczego tak się stało ? To wyglądało tak, jakby ktoś zalicytował już po kliknięciu "zakończ aukcję". Teraz ten "szczęściarz" wpłacił złotówkę i grozi mi sądem. Czy wobec tego Allegro ma coś do powiedzenia czy mam się liczyć z tym że będę miał ********** wskutek jakiegoś błędu systemu ? Trochę nerwów już sobie zjadłem, a chciałem być po prostu uczciwy