allegro, list ekonomiczny, jest potwierdzenie, brak towaru

  • Autor wątku Autor wątku halwunia
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
No to domagaj sie od sprzedawcy wydania towaru, bo ono nie nastapilo. Zadne dowody nadania nie maja znaczenia.
 
Doszło do wysyłki, tj. wydania, na co sprzedający ma dowód. Masz problem, możesz ewentualnie skorzystać z chargebacku, jeśli płaciłeś kartą.

cedwah napisał:
List ekonomiczny nie jest rejestrowany i nadawca nie otrzymuje żadnego dowodu na jego wysłanie. Nie ma więc możliwości wykazania, że przedmiot wysłał (przesłał Ci kwit zakupu znaczków pocztowych). Jeśli przesyłka zaginie nie będziesz miał żadnych roszczeń - Twoje ryzyko wyboru takiej opcji przesyłki!
Bzdura. Sprzedawca musi wykazać wydanie towaru,


@down - w przypadku sprzedaży konsumenckiej zgadzam się, masz rację.
 
Ostatnia edycja:
cedwah napisał:
List ekonomiczny nie jest rejestrowany i nadawca nie otrzymuje żadnego dowodu na jego wysłanie. Nie ma więc możliwości wykazania, że przedmiot wysłał (przesłał Ci kwit zakupu znaczków pocztowych). Jeśli przesyłka zaginie nie będziesz miał żadnych roszczeń - Twoje ryzyko wyboru takiej opcji przesyłki!

Dlaczego pisze Pan głupoty? Pan przecież wie że jest inaczej? Za przesyłkę odpowiada sprzedawca, klienta nie interesuje czym wysłał i ma prawo wybrać dowolną formę wysyłki. W polskim prawie w sprzedaży na odległość nie istnieje możliwość przeniesienia ryzyka za przesyłkę na konsumenta.

trol77 napisał:
Ale ja podalem pare przykladow a nie tylko swiadek :-)

Nagranie telefonem moment wrzucania listu z ukazeniem pelnych danych oraz znaczkow czy moinitoring na poczcie.
Sa to dowody jak ktos kto kupil towar zaplacil za list 3.5zl nierejestrowany i chce cos ugrac w Sadzie itp

To nie ma żadnego znaczenia. W sprzedaży na odległość momentem wydania towaru jest fizyczne zetknięcie się konsumenta z przesyłką a więc w chwili pokwitowania odbioru. Do tego czasu pełną odpowiedzialność za losy przesyłki ponosi sprzedawca.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
theart napisał:
To nie ma żadnego znaczenia. W sprzedaży na odległość momentem wydania towaru jest fizyczne zetknięcie się konsumenta z przesyłką a więc w chwili pokwitowania odbioru. Do tego czasu pełną odpowiedzialność za losy przesyłki ponosi sprzedawca.
To nie jest prawda, w ustawie nie ma o tym mowy, już wcześniej ktoś cytował:
Przepis prawny:
Art. 544.§1 Jeżeli rzecz sprzedana ma być przesłana przez sprzedawcę do miejsca, które nie jest miejscem spełnienia świadczenia, poczytuje się w razie wątpliwości, że wydanie zostało dokonane z chwilą, gdy w celu dostarczenia rzeczy na miejsce przeznaczenia sprzedawca powierzył ją przewoźnikowi trudniącemu się przewozem rzeczy tego rodzaju.

Oczywiście sprzedawca musi udowodnić wydanie rzeczy przewoźnikowi, czyli musi to być potwierdzenie nadania przesyłki rejestrowanej. List ekonomiczny nie jest przesyłką rejestrowaną i to problem sprzedawcy że udostępnia taką formę płatności i ma potem z tego powodu problemy z przesyłkami.
 
To nie jest prawda, w ustawie nie ma o tym mowy, już wcześniej ktoś cytował:
To jest prawda.

Kluczowym fragmentem w art.544 kc jest to: poczytuje się w razie wątpliwości.
W przypadku sprzedaży konsumenckiej na odległośc takich wątpliwości nie ma.

Tym razem theart ma rację, pisząc:
W sprzedaży na odległość momentem wydania towaru jest fizyczne zetknięcie się konsumenta z przesyłką a więc w chwili pokwitowania odbioru. Do tego czasu pełną odpowiedzialność za losy przesyłki ponosi sprzedawca.
 
W takim razie o jakie wątpliwości chodzi w tym artykule i do jakiej sytuacji on się odnosi ?
 
Czy sprzedawca odpowiada za utratę przesyłki poc… (138124) - PoradaPrawna.pl

Piszesz że przepis 544 nie stosuje się do sprzedaży konsumenckiej, co na to:

Tytuł XI Sprzedaż
Dział I
Przepisy ogólne
Art. 535 Przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę.
Art. 535 1 Przepisy niniejszego działu stosuje się do sprzedaży konsumenckiej w takim zakresie, w jakim sprzedaż ta nie jest uregulowana odrębnymi przepisami.

To stosuje się je do sprzedaży konsumenckiej czy nie ?
 
Nie no ok, zaznaczyłeś "poczytuje się w razie wątpliwości", twierdzisz ze w ustawie konsumenckiej nie ma wątpliwości, dlatego pytam dlaczego nie ma skoro 535 i kolejne odnoszą się do sprzedaży konsumenckiej, a sama ustawa nie definiuje dokładnie miejsca spełnienia świadczenia, czyli mają wtedy zastosowanie przepisy kc i właśnie ten nieszczęsny 544 - tak ja to rozumiem i tak zrozumiałem wywód z tej porady prawnej do której dałem linka.


Daj mi artykuł/ przepis czy cokolwiek z ustawy/ kc potwierdzającego to zdanie:
"W przypadku sprzedaży konsumenckiej na odległośc takich wątpliwości nie ma."
 
Przeczytaj art.7.1 oraz 10.1 Dz.U.2000.22.271
I zastanów się, kiedy następuje zgodnie z tą ustawą wydanie rzeczy.
 
loco1 napisał:
Przeczytaj art.7.1 oraz 10.1 Dz.U.2000.22.271
I zastanów się, kiedy następuje zgodnie z tą ustawą wydanie rzeczy.
Nie to Ty się zastanów, bo Ty twierdzisz że wydanie rzeczy następuje w chwili wręczenia jej konsumentowi przez sprzedawcę lub przewoźnika. Natomiast art 544 twierdzi że jest inaczej jeżeli chodzi o przewoźnika.

Z art 7.1 i 10.1 wynika tylko że : Termin dziesięciodniowy, w którym konsument może odstąpić od umowy, liczy się od dnia wydania rzeczy, a gdy umowa dotyczy świadczenia usługi – od dnia jej zawarcia.

Art 544 kc definiuje moment wydania rzeczy, wychodzi zatem że kupujący może odstąpić w terminie 10 dni od wydania towaru przewoźnikowi, na razie nic więcej mi z dedukcji nie wychodzi.
 
wychodzi zatem że kupujący może odstąpić w terminie 10 dni od wydania towaru przewoźnikowi,
Taka interpretacja ograniczałaby lub wręcz pozbawiała konsumenta prawa do odstąpienia.
Zgodnie z duchem ustawy oraz zamierzeniami ustawodawcy przekazanie rzeczy musi nastąpić dopiero w momencie fizycznego wejścia przez konsumenta w jej posiadanie.

Odpowiedz sobie na pytanie: co by się działo, gdyby przewoźnik dostarczył towar np. jedenastego dnia od przekazania mu?
 
Nie mam sobie co odpowiadać, przepisy kc jasno wskazują kiedy następuje wydanie towaru kupującemu, a to że ustawodawca w ustawie którą wskazałeś nie zapisał "wydanie towaru w przypadku umów zawieranych na odległość następuje w chwili wręczenia go konsumentowi przez sprzedawcę lub przewoźnika" to przecież nie jest problem sprzedawcy tylko ustawodawcy i do niego konsumenci mogą mieć pretensje.

Skąd wiesz jaki był duch i zamierzenia ustawodawcy, może przyjął że przewoźnicy na rynku średnio dostarczają towar w 1-5 dni, dlatego min 5 dni wystarcza konsumentowi na zapoznanie się z towarem i odstąpienie od umowy, po co mu 10 dni jak nie chce tego towaru ? W sklepie stacjonarnym ile możesz się zastanawiać ? Max 1 dzień, przyjdziesz rano i przez cały dzień możesz trzymać produkt i myśleć czy idziesz do kasy czy nie, ale jak już do niej wejdziesz i zapłacisz to nie odstąpisz tak łatwo od umowy.
 
Czytam to i czytam i sam już niczego nie rozumiem. Ten dokument który wysłał mi sprzedawca ma jakas wartosc? Moge sie od tego odwołać? Starac sie o zwrot gotówki albo chociażby o dostarczenie zamówionego przedmiotu za który zapłaciłem?
 
dlatego właśnie trzeba się trzy razy zastanowić, zanim się wybierze konkretną formę przesyłki. Bo ta ekonomiczna nie jest w żaden sposób rejestrowana przez pocztę, dlatego wysyłający nie dostaje potwierdzenia, a tym bardziej ty jako adresat nie masz pewności, ze przesyłka rzeczywiście została wysłana. twoje ryzyko, twoja zabawa...
 
Powrót
Góra