Allegro list polecony nie doszedł a odbiorce chce zwrotu pieniędzy.

  • Autor wątku Autor wątku Arti1595
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Arti1595

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2015
Odpowiedzi
4
Witam sprzedałem gre na allegro za 25zl.Odbiorca wybrał sposob zapłaty listem poleconym piorytetowym.Więc wysłałem przedmiot,a on po około półtora tygodnia pisze ze do niego nie dotarł.
1wiadomosc od niego:
Do dnia dzisiejszego nie otrzymałem przesyłki,proszę o skan potwierdzenia nadania.
Do dnia dzisiejszego nie przyszedł towar,niech Pan sprawdzi na swojej poczcie czy wogóle wyszła ta przesyłka?
Więc wysłałem mu skan potwierdzenia nadania.

Proszę o zwrot przelanych pieniędzy na konto xxx xxx towaru nie otrzymałem do dnia dzisiejszego.
Ostatnia wiadomosc to taka:

Dowód wpłaty otrzymałem lecz to nie po stronie kupującego jest wyjaśnianie dlaczego paczka nie dotarła lecz nadawcy.Proszę o zwrot wpłaconych pieniędzy ponieważ paczka nie dotarła do mnie na czas (prawo konsumenckie).Pan tylko jako nadawca paczki może wystąpić z reklamacją na swojej poczcie po 14 dniach kalendarzowych.
Ponoć czytałem,że odpowiedzialność bierze kupujacy a nie nadawca?
Nie wiem czy mam sie z tym bawic.Doradzi ktos cos?
Z gory dzieki.
 
Obie strony, tak mówi regulamin PP :) Moja propozycja jest taka - napisz mu, że pieniądze możesz zwrócić po rozpatrzeniu reklamacji :)
 
loco1 napisał:
Sprzedałeś jako przedsiębiorca konsumentowi?

Nie za bardzo wiem o co ci chodzi?Za bardzo na tym sie nie znam .
 
Nie wiesz, kto to jest przedsiębiorca?
Zatem rozumiem, że sprzedałeś jako osoba prywatna?
 
Sprawdzałeś historię doręczenia na stronie poczty? Ma system śledzenia - nie tak dokładny jak dla paczek, ale nadanie i odbiór można potwierdzić.
 
No własnie sprawdziłem i nic nie pisze ze dostarczona.Czyli co mosze isc na poczte załatwic tą sprawe...
 
A możesz wrzucić numer tej przesyłki? Zobaczymy co się wyświetla.
 
xd cos mi namieszało w poscie u gory...
Byłem na poczcie i kolesiowka powiedziała mi ze list nie dotarł jeszcze do poczty w Gdansku i,ze moze jeszcze dojdzie,oraz ze moge zlozyc reklamacje po 22.
Ale koles chce pieniądze teraz,a co w sytuacji gdy ja mu wysle pieniadze a on za 3 dni dostanie gre.
 
Arti1595 napisał:
Ale koles chce pieniądze teraz,a co w sytuacji gdy ja mu wysle pieniadze a on za 3 dni dostanie gre.
Chyba już Ci pisałam - napisz mu, że pieniądze zostaną zwrócone, jeśli przesyłka nie dojdzie oraz tylko i wyłącznie wówczas, gdy PP zakończy postępowanie reklamacyjne :)
 
CDZ2015 napisał:
Chyba już Ci pisałam - napisz mu, że pieniądze zostaną zwrócone, jeśli przesyłka nie dojdzie oraz tylko i wyłącznie wówczas, gdy PP zakończy postępowanie reklamacyjne
Po co?
A co z art.544 kc?
 
loco1 napisał:
Po co?
A co z art.544 kc?
Rozumiem, że masz na myśli punkt 1 :) Obawiam się, że strona, która wnosi roszczenie, nie bardzo to zrozumie... Zatem w skrócie - w momencie nadania przesyłki, nie odpowiadasz za nią, ani za opóźnienia powstałe ze strony PP :)
 
Dziwne, może dostał awizo czy nie odebrał, czeka na niego na poczcie i próbuje wyłudzić pieniądze. Za taką kwotę, to szkoda iść do sądu i może na to ktoś liczy? Do czasu jak nie dostaniesz zwrotu przesyłki, lepiej nie oddawać pieniędzy, bo można stracić podwójnie. Zazwyczaj na poczcie przesyłka czeka 2 tyg., następnie zwracają ją do nadawcy.
 
loco1 napisał:
A dlaczego w ogole ma oddawac?

Napisałem tak ze względu na to, że kupujący straszy różnymi dziwnymi "cudami" i nie wiadomo co jeszcze wymyśli. Fakt, przepisy dotyczące zwrotu nie dotyczą 2 osób fizycznych.

Przepisy przepisami. Osobiście jakbym dostał zwrot listu, po odjęciu wydatków (wysyłka listu, odbiór, koszty allegro) zwróciłbym pozostałe pieniądze. 25 zł to nie tak dużo by mieć spokój. Czasem ludzie bez powodu lubią na kogoś nasyłać różne instytucje, po co tracić czas? Nigdy nie wiadomo na jakiego wariata się trafi, a za tak małą kwotę, to już szczególnie ;-)
 
Zgłoś reklamacje na poczcie. Jesli w ciagu 2tyg nie znajdą listu,to dostaniesz odszkodowanie 115zl. Tylko powiedz im ze tam byla rzecz warta stówkę ;-)
 
zlodziej_sumienia napisał:
Zgłoś reklamacje na poczcie. Jesli w ciagu 2tyg nie znajdą listu,to dostaniesz odszkodowanie 115zl. Tylko powiedz im ze tam byla rzecz warta stówkę ;-)
A teraz zdradź Nam wszystkim, jak na to wpadłeś :)!
 
Powrót
Góra