M
Mimi_87
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2012
- Odpowiedzi
- 9
Witam,
jakieś trzy tygodnie temu zamówiłam pewien towar na allegro i wybrałam dostawę listem ekonomicznym. Sprzedawca w opisie aukcji zapisał, że list ekonomiczny na odpowiedzialność Kupującego.
Po tygodniu odezwałam się do Sprzedawcy czy mógłby podac mi informację kiedy wysłał towar. Najpierw zbywał mnie wiadomościami typu, że musi sprawdzić nr przesyłki, że wyśle mi zdjęcie nadania wieczorem, aż w końcu otrzymałam niegrzeczną odpowiedź, że jak mogę mieć pretensje skoro zapłaciłam jedynie zł za list ekonomiczny. Gdy odpisałam, że dziwi mnie takie nastawienie Sprzedający zaoferował, że jeśli do końca tygodnia towar nie dojdzie to wyśle drugi komplet jak opłacę przesyłkę.
Niestety był to ostatni kontakt ze Sprzedawcą. Napisałam potem 3 wiadomości, że przesyłka nie doszła i chce zapłacić ten dodatkowy koszt przesylki zgodnie z tym co mi zaproponował. W końcu po 3 tygodniach od zakupu wystawiłam negatywny komentarz - nie obraziłam w nim Sprzedawcy. Opisałam tylko, że towaru nie dostałam a sprzedawca niemiłym tonem zaproponował ponowną wysyłkę, ale od tego czasu milczał.
Po godzinie dostałam wiadomość: "Widzimy się w sądzie, mój prawnik już pisze pozew"
Czy mam się czego obawiać? Wolałabym nie biegać po sądach...
Co może zrobić taki Sprzedawca...
jakieś trzy tygodnie temu zamówiłam pewien towar na allegro i wybrałam dostawę listem ekonomicznym. Sprzedawca w opisie aukcji zapisał, że list ekonomiczny na odpowiedzialność Kupującego.
Po tygodniu odezwałam się do Sprzedawcy czy mógłby podac mi informację kiedy wysłał towar. Najpierw zbywał mnie wiadomościami typu, że musi sprawdzić nr przesyłki, że wyśle mi zdjęcie nadania wieczorem, aż w końcu otrzymałam niegrzeczną odpowiedź, że jak mogę mieć pretensje skoro zapłaciłam jedynie zł za list ekonomiczny. Gdy odpisałam, że dziwi mnie takie nastawienie Sprzedający zaoferował, że jeśli do końca tygodnia towar nie dojdzie to wyśle drugi komplet jak opłacę przesyłkę.
Niestety był to ostatni kontakt ze Sprzedawcą. Napisałam potem 3 wiadomości, że przesyłka nie doszła i chce zapłacić ten dodatkowy koszt przesylki zgodnie z tym co mi zaproponował. W końcu po 3 tygodniach od zakupu wystawiłam negatywny komentarz - nie obraziłam w nim Sprzedawcy. Opisałam tylko, że towaru nie dostałam a sprzedawca niemiłym tonem zaproponował ponowną wysyłkę, ale od tego czasu milczał.
Po godzinie dostałam wiadomość: "Widzimy się w sądzie, mój prawnik już pisze pozew"
Czy mam się czego obawiać? Wolałabym nie biegać po sądach...
Co może zrobić taki Sprzedawca...