Allegro: odstąpienie od umowy a "zwrot z paragonu"

  • Autor wątku Autor wątku rne
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rne

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
16
Witam. Mam problem ze sprzedawcą - nalega on, bym wysłała do niego "zwrot z paragonu", bo "bez mojego podpisu nie mogą anulować paragonu". Powiedział, że "takie jest prawo Urzędu Skarbowego" - nie podał nic konkretnego z tego prawa. Paragon za zwrócony przedmiot został wysłany w paczce razem z przedmiotem i własnoręcznie podpisanym oświadczeniem o odstąpieniu od umowy zawartej na odległość.

Mam co do tego wątpliwości. Z tego co wiem, to jeszcze kilka lat temu było tak, że odlicza się anulowany paragon od wpisu sprzedaży detalicznej do rejestru VAT, tj. dokonuje się wpisu z uwzględnieniem korekt. Może źle to zapamiętałam, nie jestem pewna.

Czy sprzedający ma rację, czy po prostu próbuje się na mnie zemścić w taki sposób, bym bezsensownie wydała pieniądze? Dodam, że słusznie zabroniłam mu potrącić 30 zł za ponowne zapakowanie przedmiotu w blister, którego nie da się otworzyć bez zniszczenia go.

A może "zwrot z paragonu" jest opcjonalny, i nie muszę mu nic wysyłać? Już kilkakrotnie odstępowałam od umowy zawartej na odległość (ostatnio jakoś pod koniec maja 2013) i nigdy, włączając ostatni raz, nie zdarzyło mi się, by sprzedający domagał się takiego dokumentu. Może coś się zmieniło w trakcie tych półtora roku?
 
Nie wiem o jaki zwrot paragonu chodzi sprzedającemu, ale nie istnieje prawo, które by nakładało na Ciebie wysyłanie czegoś takiego.
 
Sprzedawca powinien odnotować zwrot w prowadzonym tzw. „zeszycie korekt”, w którym wpisuje datę zwrotu i jego przyczyny.
 
Odsyłając paragon razem z produktem i oświadczeniem postąpiła Pani nad wyraz sumiennie. Reszta już w gestii sprzedawcy.
 
Dziękuję za odpowiedzi. Sprzedający okazał się być naprawdę bezczelny, bo po zadaniu następującego pytania:
Dobrze, proszę mi wobec tego zacytować dokładny fragment prawa Urzędu Skarbowego który o tym mówi. Pierwszy raz się z czymś takim spotykam.
otrzymałam taką oto odpowiedź:
Witam

Prosze pania , prosze nam odesłać podpisana kopie zwrotu towaru jeżeli pani nie podpisze to nie wykonamy zwrotu dopóki tego nie otrzymamy.

Na wiecej emaili juz nie odpowiadam , sprawe wyjasnilismy brakuje nam tylko jednego dokumentu. I prosze sie juz nie bawic w zadawanie pytan poco , dlaczego , poniewaz marnuje pani tylko czas. Czekam na dokument.

Odpisałam:
Pan tu nie stanowi prawa! Proszę natychmiast podać mi dokładne przepisy Urzędu Skarbowego które mówią, że mam obowiązek coś takiego panu wysłać albo zgłaszam was do UOKiK. Pańska bezczelność i wielokrotne próby narzucenia mi swojego nieistotnego widzimisię jako ważniejszego od obowiązującego prawa na pewno zainteresują wyżej wymienioną instytucję.
 
Powrót
Góra