allegro-oszustwo

  • Autor wątku Autor wątku Sebastien
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Sebastien

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2012
Odpowiedzi
8
Dzień Dobry​
Problem umów sprzedaży w kontekście transakcji Allegro był wielokrotnie rozpatrywany na tym forum, po cóż zakładać nowy temat?
Spędziłem mnóstwo godzin żeby poszukać problemu analogicznego do tego, z którym życie mnie zderzyło, jednak nie znalazłem, dlatego postanowiłam się zarejestrować i opisać ów problem.

Jestem osobą fizyczną i zakupiłem w drodze licytacji od innej osoby fizycznej telefon komórkowy.
Ja zapłaciłem za telefon, sprzedawca mi go wysłał i wszystko było by ok gdyby nie to, że telefon jest podróbką tego, który był w opisie aukcji!
Sprzedawca w opisie aukcji nie napisał że telefon jest nieoryginalny, ale też nie zadeklarował jego oryginalności, ja kupując telefon myślałem że jest autentyczny, bo na allegro zgodnie z regulaminem serwisu nie wolno sprzedawać podróbek (jestem naiwny, prawda?)
Wiem, że na allegro sprzedają podróbki, po cóż więc licytowałem ten telefon?!
Odpowiadam: bo zdjęcie telefonu umieszczone w aukcji przez sprzedającego przedstawia produkt autentyczny, oryginalny, nie mam co do tego wątpliwości.
Sprzedawca tym zdjęciem wprowadził mnie w błąd. Czuje się oszukany przez sprzedającego :(.
Cóż mogę zrobić?
Wygrywając aukcję na allegro zawiązałem ze sprzedawcą umowę sprzedaży.
Umowy tej nie mogę rozwiązać bo zakup był w drodze licytacji.
Nie mają zastosowania tutaj przepisy prawa konsumenckiego o niezgodności towaru z umową – sprzedawca to osoba fizyczna!
Mogę otworzyć spór ze sprzedającym, tylko czego mogę żądać? na co się powołać?
Zastosowanie by mogły tu mieć przepisy prawa rękojmi.
Stosując te przepisy musiałbym udowodnić że towar ma wady fizyczne lub prawne.
Te drugie mogę wykluczyć!
Powołując się na art.556

§ 1. Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym (rękojmia za wady fizyczne).​

Czy nieautentyczność towaru jest w kontekście tej aukcji wadą fizyczną, tzn cyt. „...rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony...”
a celem w umowie jest sprzedaż telefonu opisywanego w ofercie sprzedaży??

Upraszczając pytanie: Czy nieautentyczność jest wadą fizyczna?
Czy to moja nadinterpretacja?

Żądając w sporze rozwiązania umowy zostanie pewnie ze względu na oczywiste intencje sprzedającego – oszustwo – nierozstrzygnięte!

Co jeszcze mogę zrobić?

Mogę zgłosić na policję przestępstwa z artykułu 286 § 1 KK

Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.​

i oczekiwać że policja potwierdzi wszczęcie dochodzenia!
Przeczytałem na forach, że zawiadomienia takie kończą się z reguły umorzeniem, tak że z pomocą Programu Ochrony Kupujących z Allegro też nie odzyskam pieniążków!

Być może jeszcze mogę pozwać sprzedającego z powództwa cywilnego, tylko czy mam szansę wygrać? Czy nie zmarnuję tylko swojego czasu i pieniędzy!?

Mogę też otworzyć aukcję jak ten, od którego kupiłem telefon i na niej analogicznie go sprzedać, tylko że ja nie potrafię oszukiwać!!
Jestem osobą uczciwą, czy jako taki jestem skazany na przegraną??

Proszę o opinię i sugestię
Pozdrawiam
 
streść, bo wiekszosci sie nie bedzie chcialo przeczytać. Szanuj czas innych, jest 19.40 a Ty tutaj elaborat publikujesz. Sadze, ze na pewno mozna to streścić w paru zdaniach bez bezsensownych bleblań:
Sebastien napisał:
Problem umów sprzedaży w kontekście transakcji Allegro był wielokrotnie rozpatrywany na tym forum, po cóż zakładać nowy temat?
Spędziłem mnóstwo godzin żeby poszukać problemu analogicznego do tego, z którym życie mnie zderzyło, jednak nie znalazłem, dlatego postanowiłam się zarejestrować i opisać ów problem.
zamiast pociskać pierdoły przejdz do sedna.
Sebastien napisał:
Jestem osobą fizyczną i zakupiłem w drodze licytacji od innej osoby fizycznej telefon komórkowy.
Ja zapłaciłem za telefon, sprzedawca mi go wysłał i wszystko było by ok gdyby nie to, że telefon jest podróbką tego, który był w opisie aukcji!
na ostatnich 3 stronach cywilnego był przynajmniej ze 2-3 tematy o podróbkach na allegro, w tym na pewno jedna z fonem bo sam w tym temacie pisałem. Naprawde tak ciezko przejrzec forum?
Podaj link do aukcji to będzie prosciej.
Sebastien napisał:
Wiem, że na allegro sprzedają podróbki, po cóż więc licytowałem ten telefon?!
sprzedaż podróbek jest karalna.
Sebastien napisał:
Umowy tej nie mogę rozwiązać bo zakup był w drodze licytacji.
jakby było to kup teraz to też nie mozesz rozwiązać, chyba ze za porozumieniem stron.
Sebastien napisał:
Zastosowanie by mogły tu mieć przepisy prawa rękojmi.
bardzo ładnie sam odpowiadasz na swoje pytania.
Sebastien napisał:
Powołując się na art.556
znamy ten artykuł, uwierz.
Sebastien napisał:
Czy nieautentyczność towaru jest w kontekście tej aukcji wadą fizyczną, tzn cyt. „...rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony...”
a celem w umowie jest sprzedaż telefonu opisywanego w ofercie sprzedaży??
tak, gdyz przedmiot nie jest zgodny z umową.
Sebastien napisał:
Mogę zgłosić na policję przestępstwa z artykułu 286 § 1 KK
na jakiej podstawie? Raczej handel podróbkami bym zgłaszał..
Sebastien napisał:
Przeczytałem na forach, że zawiadomienia takie kończą się z reguły umorzeniem
sami jasnowidze i wróżbici na forach siedzą i wieszczą, że takie sprawy się umarza!
Sebastien napisał:
Być może jeszcze mogę pozwać sprzedającego z powództwa cywilnego, tylko czy mam szansę wygrać? Czy nie zmarnuję tylko swojego czasu i pieniędzy!?
reklamuj towar z żadaniem zwrotu pieniędzy lub wymiany na nowy (gdyż doprowadzić podróbkę do stanu zgodnego z umową się nie da).
 
Opiszę ciąg dalszy tej historii
Podam więcej szczegółów, kupiłem na Allegro.pl po przez licytację telefon nokia za prawie 900PLN.
Przyszła podróbka, zostałem oszukany!
Miałem do wyboru albo zgłosić sprawę na policje jako oszustwo na mojej osobie (286 § 1 kk) oraz sprzedaż towarów podrobionych (art. 305 ust1 pwp) lub reklamować telefon u sprzedawcy powołując się na prawo rękojmi.
Nie wiedziałem jaki jest prawdziwy adres kontrahenta, gdyż allegro.pl po zakończonej transakcji przysłało mi dwa adresy od niego (jeden prawdopodobnie ten, jaki był przy rejestracji jego konta, drugi pochodził z tzw informacji „o mnie” w której to użytkownik wpisuje takie właśnie opcjonalne informację jak dane do korespondencji itp.
Nie znając prawdziwego adresu żeby odesłać zakupiony telefon z reklamacja postanowiłem skorzystać z możliwości zgłoszenia na policję sprawy, oni przecież mają narzędzia do weryfikacji takich informacji.
Były dwa podejścia:
przy pierwszym policjant nawet nie zaprosił mnie do biura tylko rozmawiał na korytarzu, spytał: skąd wiem że to jest podróbka oraz czy rozpocząłem tzw spór na allegro?
To pierwsze faktycznie mógł nie wiedzieć, co do drugiego to wydało mi się tylko stratą czasu, ale cóż, wyszedłem z policji nie załatwiwszy niczego niczego!
Poszedłem więc do autoryzowanego serwisu nokia care, żeby mi napisali jakąś ekspertyzę do tego telefonu, napisali że „produkt o numerze IMEI XXXXXXXXX nie jest produktem nokia”. Otworzyłem spór na allegro ze sprzedającym, jak się spodziewałem nie odpowiedział na niego a allegro.pl zawiesiło mu konto.
Dopełniwszy zaleceń pana Policjanta udałem się znowu do komendy w nadziei że teraz zgłoszenie przyjmie.
Teraz już zostałem poproszony do biura, ale przez innego funkcjonariusza.
Niestety... moje zawiadomienie nie zostało przyjęte, funkcjonariusz wysłuchał historii, potem poszedł do naczelnika, wrócił z nim i stwierdzili, że sprawa skończy się pouczeniem.
Jakie to pouczenie?
-że skoro w opisie aukcji jest napisane, że przedmiotem aukcji jest telefon nokia i przyszedł do mnie telefon na którym jest napisane nokia to wtedy nie jest to oszustwo, nawet gdy na zdjęciach jest przedstawiony produkt oryginalny a od sprzedającego otrzymałem podróbkę, uznaną przez serwis nokia jako „telefon nie będącym produktem nokia”
-że czyn taki nie jest czynem zabronionym, wobec czego nie jest ścigany przez policje tylko czynem niedozwolonym, ściganym z powództwa cywilnego!
-że skoro na aukcji nie było napisane, że towar jest oryginalny to wcale nie musi
takowy być przysłany, ja na to że w domyśle powinien być oryginalny bo podróbek nie wolno sprzedawać, on na to że to mój domysł!!! (szok)
-że naruszenie prawa własności przemysłowej (handel podróbkami) musiała by zgłosić firma nokia, a nie ja!

Ja jednak uważam że to oszustwo, gdyż zostałem wprowadzony w błąd przez sprzedającego poprzez fałszywe
przekonanie że sprzedawany przedmiot jest autentyczny, o czym zapewniał opis i
zdjęcie w ofercie sprzedaży. Przekonanie to doprowadziło mnie do niekorzystnego
rozporządzenia własnym mieniem, gdyż zakupiłem przedmiot nieautentyczny i o
mniejszej wartości nie będąc świadomy tego faktu. W wyniku tak nieuczciwego
działania sprzedający osiągnął korzyść majątkową, co było jego celem. Środkiem zaś
do osiągniecie tego celu było ukrycie faktu nieautentyczności produktu w ofercie
sprzedaży i wprowadzenie w błąd potencjalnego kontrahenta.

Dla mnie to kuriozalne pouczenie!
Nie wiem co o tym sądzić, mój kolega który ma znajomego w policji powiedział, że oni spławiają wszystkich którzy się dadzą spławić.
Nie wiem czy jeszcze raz nie iść i wymusić przyjęcie zawiadomienia, i oczekiwać formalnego umorzenia.
Zadziwiające dla mnie jest to, że policjant pisał moje „zeznanie” na komputerze, ale finalnie nic nie dał mi do podpisania.
Nie dostałem żadnego potwierdzenia ani uzasadnienia odmowy przyjęcia zgłoszenia.
A jak bym chciał złożyć zażalenie na taką decyzję policji to gdzie i do kogo?
Prokuratura? Komendant? Komenda nadrzędna?

Rozpatruję możliwość pozwu cywilnego, ale czy to ma jeszcze sens?
Zakupiłem telefon 3 m-ce temu, a zgodnie z prawem rękojmi mam 1 m-c na zawiadomienie sprzedawcy o wadzie, czy istotna jest forma takiego zawiadomienia?
Ja poinformowałem sprzedającego, ale poprzez wysłanie wiadomości za pośrednictwem serwisu allegro, nie listem poleconym! Czy w takiej okoliczności sprzedający może się wyprzeć faktu powiadomienia go o wadzie produktu?

Dziękuję za ew. uwagi
Pozdrawiam
 
Złóż pisemne zawiadomienie o oszustwie do prokuratury. Z pewnością zostanie wszczęte dochodzenie a zawiadomienie o jego wszczęciu wystarczy żebyś dostał odszkodowania z Programu Ochrony Kupujących.

Polecam: http://paragraf415.republika.pl
 
Hej. Jak zakoncyzla sie sprawa? Czy policja wszczela postepowanie?
Jestem w takiej samej sytuacji:
-samsung s5 za 900zl
-policja mi ustnie odmowila wszczecia postepowania
-do tej pory odeslalem towar do sprzedawcy ale nie odebral
-wyslalem mu listem poleconym za potwierdzeniem odbioru list z infomracja ze towar nie jest zgodny z aukcją oraz ze chce go zwrocic
(w korespondencji email przed zakupem sprzedajacy zadeklarowal ze bede mogl go zwrocic gdyby cos bylo nie tak)

Gdyby policja wszczela postepowanie to dostalbym chociaz polowe kosztow z allegro (dobre i 450zl)
 
Sprawa zakończyła się w ten sposób, że napisałem pozew cywilny wobec oszusta, złożyłem go w miejscowej wydziale sądu, żeby ruszyć sprawę szybko do przodu napisałem w pozwie, że sąd odpowiedni do rozpatrzenia sprawy to ten właściwy ze względu na miejsce zamieszkania oszusta. Po paru miesiącach zadzwoniono do mnie i poinformowano, że adres sądu jaki napisałem w pozwie jest nieodpowiedni (mój pozew odleżał swoje w nieodpowiednim sądzie) i że oni odsyłają pozew do właściwego sądu (prawdopodobnie jakaś sekretarka nie zauważyła adresu położyła go na nieodpowiednią półkę). Przypuszczam, że w sprawach cywilnych ważne są terminy i w skutek zaniedbania pracownika sądu sprawa straciła ważność. Nie zostałem poinformowany przez sąd ani o umorzeniu sprawy ani o niczym, jakby o mnie zapomnieli. A że już nie mam siły i ochoty walczyć z tym wszystkim to olałem sprawę. Z czasem strata tych kilkuset złotych wydała się mniej dotkliwa :( .
Czuję się w......y nie tylko przez oszusta, ale i przez polską instytucję.
Jak się zakończyła sprawa?
Sprawa zakończyła się konkluzją, że nie lubię tego kraju :(
Pozdrawiam
Sebastian
 
Hej Sebastien. dzieki za info.

Kilka pytan:
1)nie udalo ci sie music policji do wszczenia postopawania aby otryzmac zwrot z allegro?
2)troche nie rozumiem na czym polegal twoj blad. Z tego co wiem sprawe sklada sie w sadzie w miejscu gdzie ty mieszkasz. POniewaz tam dochodzi do transakcji zakupu w momencie kiedy kupujesz przez komputer

Sam zamierzam nie popuscic i wystapic na droge sadowa osobiscie ale jakbym dostal polowe kasy z allegro to moze bym odpuscil.

Co do twojego zalu to to go rozumiem i sam sie troche tak czuje.
 
Nie udało mi się zmusić policji do interwencji, sama wizyta w komisariacie to też nic przyjemnego, coś w stylu "po co pan tu przyszedł". żałuję tylko, że nie zażądałem nic na piśmie w związku z tym, ze nie chcieli podjąć działań w mojej sprawie (jakieś uzasadnienie lub coś w tym stylu).
Nie napisałem że to był mój błąd w związku z pozwem, co najwyżej moja nadgorliwość.
Ja - powód mieszkam na śląsku, oszust - pozwany mieszka w małopolskim. Pozew można składać w dowolnym sądzie, tylko to nie znaczy że ten sąd będzie rozpatrywał sprawę.
Sąd rozpatrujący sprawę to ten, jak mi wiadomo, który jest właściwy ze względu na miejsce zamieszkania czy zameldowania pozwanego. Ja złożyłem pozew w sadzie w mojej miejscowości na śląsku, ale w formularzu pozwu wpisałem sąd, który będzie rozpatrywał sprawę (w małopolskim). Moim zdaniem pozew bez zwłoki powinien trafić własnie do sądu w małopolskim. Co się z nim stało to nie wiem.
Pozdrawiam
Sebastian
 
Witam. Mi też zdarzyło się zostać nabraną i też szukam pomocy. Zakupiłam przedmiot na allegro za sumę 3700 zł. Wszystko wydawało się normalne. Sprzedawca wystawił przedmiot ,przesłał link do zakupu...Dużo kupuję przez allegro więc niczego podejrzanego nie zauważyłam. Normalna strona z przedmiotem, numerem aukcji... sprzedający ze sporą ilością 100 % pozytywnych komentarzy... Zakupu dokonałam , zapłaciłam...po dwóch dniach spostrzegłam ,ze zakupionego towaru nie ma na mojej liście zakupów, w telefonie dotychczas działającego normalnie usłyszałam komunikat ,ze nie ma takiego numeru...w związku z tym nawet nie mogłam rozpocząć sporu transakcyjnego...napisałam do allegro i otrzymałam odpowiedź ,że padłam ofiarą oszusta i ,ze zespołowi Allegro jest przykro..i ,że radzą sprawę zgłosić na policję.jakże mi musi być przykro...?Poszukuję konkretnej porady i czy mam szanse w programie Ochrony Klienta na odzyskanie pieniędzy?
 
elizawieta1955 napisał:
Poszukuję konkretnej porady i czy mam szanse w programie Ochrony Klienta na odzyskanie pieniędzy?
Porady udzielił Ci zespół Allegro. Co do szans na odzyskanie pieniędzy z programu ochrony klienta, nie masz żadnych, wszak nie na portalu doszło do zakupu.
 
Powrót
Góra